Taki obrót sprawy przewidywano już od kilku tygodni, ale dopiero w drugiej połowie sierpnia Klayowi Thompsonowi i Dallas Mavericks udało się porozumieć w sprawie dalszej przyszłości zawodnika. Były gwiazdor Golden State Warriors nie będzie już dłużej występował w drużynie z Teksasu – uzgodnił warunki buyoutu z Mavs i po opuszczeniu listy waivers stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem.
Nie pozostanie nim natomiast długo, ponieważ według doniesień Shamsa Charanii z ESPN ma już dogadany kontrakt w nowym klubie. Będzie nim Miami Heat, a więc zespół, który praktycznie całe lato czaił się na Thompsona właśnie w przypadku scenariusza, gdy ten rozstanie się z Mavericks. Heat próbowali wcześniej przekonać ich do rozmowy o wymianie, ale organizacja z Dallas nie była zainteresowana ofertami. Teraz Heat mogą wykorzystać około 8 milionów dolarów, które zostało im z mid-level exception.
Heat w trakcie wolnej agentury oddali Tylera Herro i stracili Normana Powella. Dodanie do składu strzelca – nawet takiego, który nieco stracił swój ogień – było priorytetem, aby odpowiednio zabezpieczyć perimeter shooting wokół Giannisa Antetokounmpo i Bama Adebayo.












