Wake-Up: W Lakers tydzień jak zwykle. „Lebwrong James”. Kostka Hartensteina

4
fot.

Wtorek nie przyniósł wstrząsów w sprawie Lakers. O Clippers też nagle sza. Nic nowego w kwestiach Durena, Watsona, Klaya i DeRozana. Procesujmy więc środę w samym środku sierpnia.

1) Oświadczenie na oświadczenie.

Oświadczenie Janie, Joeya, Jima, Johnny’ego i Jesse’ego – po oświadczeniu prawnika Jeanie o tym, że ta będzie walczyć:

„Idź prać w rzece.

Los Angeles Lakers nigdy nie byli tylko klubem koszykówki. Byli jednym z największych przywilejów w naszych życiach”

Och daj spokój. Reszta tutaj.

2) Nic Los Angeles Lakers nie robią z działem skautingu. Wszystko stoi. Dan Woike z The Athletic pisze o tym, że dopóki nie rozjaśniona zostanie kwestia sprzedaży klubu – to wg źródeł – Lakers nie skończą budowy menedżmentu. A przecież obaj asystenci GM’a – zatrudnieni do pracy z Robem Pelinką – to ludzie Marka Waltera.

Ludzie umywają ręce od 60 za 4 dla Quentina Grimesa.

Woike ma kogoś w klubie, kto powiedział mu:

„Na klubowych obiektach – wg źródeł, które wolą być anonimowe z uwagi na niepewną sytuację pracowniczą wszystkich wokół – poniedziałek był, co dziwne, w zupełności normalny”

Trzeba robić swoje.

3) Pamiętasz „potrzebujemy ławki, która jest głęboka” z zeszłego roku?

GM’owskie „to nie oszczędności – to drugi apron” właścicieli?

Brad Stevens na swoich małych skrzypcach:

„W NBA potrzebujesz głębokiej ławki. Trzeba zmieścić się w określonym limicie, a jednocześnie mieć w składzie jak najwięcej dobrych zawodników. Kluczowe jest więc odpowiednie dobranie graczy zadaniowych – takich, którzy mogą się dalej rozwijać i robić postępy, a przy tym są gotowi przyjąć określoną rolę u boku bardziej doświadczonych i utytułowanych kolegów”

Kluby NBA mogą dziś korzystać z praktycznie 18 graczy: 15 pod normalnymi kontraktami i 3 two-way.

4) Ringer, portal Billa Simmonsa, połowa sierpnia, Michael Pina:

„Co Jaylen Brown takiego potrafi w koszykówkę, co jest definitywnie lepsze od tego, co potrafi w koszykówkę Paul George?”

J. Kyle Mann:

„Ludzie zupełnie nie mają szacunku do Paula George’a. Jest lepszym, bardziej wszechstronnym obrońcą. Jest znacznie lepiej procesującym pick-n-roll graczem. Jest lepszym shooterem”

60-22

5) UWM – firma Mata Ishbii udzielająca pożyczek – nie wypłaciła dywidend za drugi kwartał i poniosła straty 452 mln dolarów – po przychodzie 170 w pierwszym, co warto podkreślić.

United Wholesale Mortgage (UWM) zyskało – o czym już chyyyba pisaliśmy – nowego inwestora w postaci Oaktree Capital Management, które doinwestuje 2.05 mld dolarów.

I już Suns informują, że na zewnątrz hali instalują ogromny LED-owy ekran 12 na 68 metrów – największy taki w lidze. Powinien być gotowy na wrzesień.

CEO Suns, Josh Bartelstein:

„On (Mat Ishbia) chce od nas wszystkiego-co-najlepsze-w-historii”

6) Isaiah Hartenstein nie zagra przeciwko Polsce – z super-matchupu Hartenstein-Olejniczak nici – i nie zagra w ogóle dla kadry tego lata. Center OKC kontuzjował kostkę, a Niemcy skonsultowali się z Thunder i zdecydowano, że najlepszą decyzją będzie rehabilitacja.

Szkoda.

7) Malik Dia podpisał two-way z New Orleans Pelicans. W tym celu Pels zwolnili z two-waya Huntera Dickinsona.

Natomiast kontrakt Trendona Watforda z Pelicans – uzgodniony w poniedziałek – ma 250 tysięcy dolarów gwarancji, które przesunie się na poziom pół miliona, jeśli będzie w składzie pierwszego dnia sezonu.

8) Garrison Mathews coraz bliżej swojego alter-ego Mateusza Ponitki – po siedmiu latach opuszcza NBA i grał będzie w Olimpia Milano.

9) Anthony Edwards vs. Lebwrong James. Tak. Plus Stepping Curry

.

10) Funny story. Dennis Rodman rzucał średnio 14.7 punktów w Finałach 1996


Szósty Gracz istnieje dzięki wsparciu osób takich jak Ty. To dzięki Wam możemy każdego dnia tworzyć nowe treści, pisać i opowiadać o NBA. Jeśli cenisz naszą pracę, wesprzyj nas na Patronite lub przekaż jednorazową wpłatę.
Wspieraj Autora na Patronite Jednorazowe wsparcie (Przelewy24):
15zł   |   30zł   |   75zł   |   250zł  
Poprzedni artykułRzutówka: Kolejna drama Bussów, Lakers przestali być już rodzinnym biznesem
Następny artykułRussell Westbrook. Energia, której nie dało się zatrzymać

4 KOMENTARZE