Minnesota Timberwolves pozbyli się kontraktu Josha Greena. Musieli zmniejszyć swoje wydatki, żeby zmieścić Jonathana Kumingę poniżej hard capu i wydawało się, że pozostanie im waive-and-stretch zawodnika otrzymanego w pakiecie z LaMelo Ballem. Ale udało im się znaleźć lepsze rozwiązanie. Dość niespodziewanie znaleźli chętnego na Greena, który w zeszłym sezonie znajdował się na obrzeżach rotacji Charlotte Hornets, zdobywając średnio 4.3 punktów.
Shams Charania dzisiaj z samego rana doniósł o wymianie, w ramach której Greena przejmują Utah Jazz. W zamian oddają Cody’ego Williamsa i Johna Konchara. Wolves wyślą również gotówkę do Salt Lake City.
Wolves znajdowali się $4mln pod progiem drugiego apronu. Teraz pozbyli się $14.7mln pensji Greena, biorąc nieco mniej pieniędzy w kontraktach Williamsa ($6mln) i Konchara ($6.1mln). Dodatkowo zamierzają wykorzystać waive-and-stretch na tego drugiego, co jeszcze bardziej zmniejszy ich wydatki. W rezultacie odsuną się na ponad $10mln od linii swojego hard capu. To pozwoli im bez problemu zapłacić $6.1mln w ramach taxpayer mid-level exception i zostanie jeszcze pole manewru na uzupełnienie składu o 15. zawodnika.
Timberwolves zrobili bardzo dobry interes. Zapewnili sobie konieczne miejsce na sfinalizowanie umowy Kumingi, a przy okazji w nieco mniejszym stopniu obciążyli salary cap „martwymi pieniędzmi” rozkładając niższy kontrakt i do tego jeszcze mogą sprawdzić nadal młodego Williamsa. Brat Jalena dwa lata temu został wybrany z 10 w drafcie. Potem rozegrał okropny sezon debiutancki, będąc wówczas jednym ze zdecydowanie najgorszych zawodników NBA. W zeszłym sezonie prezentował się lepiej (46.8% z gry po 32.3% jako rookie), nadal jednak było to dalekie od oczekiwań wobec zawodnika z tak dużym potencjałem. Może w Minnesocie uda się wycisnąć z niego więcej?
Jazz przez dwa lata dawali Williamsowi regularne minuty, nie zniechęcając się jego fatalną grą, bo też nie zależało im na wygrywaniu. Teraz nie będzie już tankowania i rezygnują z dalszego czekania na jego rozwój. Trochę to dziwna decyzja, bo nie dostają w zamian nic wartościowego. Shams pisze, że Jazz zależało na pozyskaniu 3-and-D wingmana. Green w teorii jest takim zawodnikiem, ale w praktyce niewiele wnosi do gry. Ale może po prostu stracili nadzieję, nie widzieli już miejsca dla Williamsa i nie chcieli tracić energii na szukanie dla niego roli. Wymiana daje im dodatkowe wolne miejsce w składzie i większy schodzący kontrakt, który będą mogli wykorzystać do dalszego handlowania w trakcie sezonu. A mogli bez problemu wziąć więcej pieniędzy, ponieważ znajdują się daleko pod podatkiem.












