Wymiana Wolves-Jazz

0
fot. youtube.com/@utahjazz

Minnesota Timberwolves pozbyli się kontraktu Josha Greena. Musieli zmniejszyć swoje wydatki, żeby zmieścić Jonathana Kumingę poniżej hard capu i wydawało się, że pozostanie im waive-and-stretch zawodnika otrzymanego w pakiecie z LaMelo Ballem. Ale udało im się znaleźć lepsze rozwiązanie. Dość niespodziewanie znaleźli chętnego na Greena, który w zeszłym sezonie znajdował się na obrzeżach rotacji Charlotte Hornets, zdobywając średnio 4.3 punktów.

Shams Charania dzisiaj z samego rana doniósł o wymianie, w ramach której Greena przejmują Utah Jazz. W zamian oddają Cody’ego Williamsa i Johna Konchara. Wolves wyślą również gotówkę do Salt Lake City.

Wolves znajdowali się $4mln pod progiem drugiego apronu. Teraz pozbyli się $14.7mln pensji Greena, biorąc nieco mniej pieniędzy w kontraktach Williamsa ($6mln) i Konchara ($6.1mln). Dodatkowo zamierzają wykorzystać waive-and-stretch na tego drugiego, co jeszcze bardziej zmniejszy ich wydatki. W rezultacie odsuną się na ponad $10mln od linii swojego hard capu. To pozwoli im bez problemu zapłacić $6.1mln w ramach taxpayer mid-level exception i zostanie jeszcze pole manewru na uzupełnienie składu o 15. zawodnika.

Timberwolves zrobili bardzo dobry interes. Zapewnili sobie konieczne miejsce na sfinalizowanie umowy Kumingi, a przy okazji w nieco mniejszym stopniu obciążyli salary cap „martwymi pieniędzmi” rozkładając niższy kontrakt i do tego jeszcze mogą sprawdzić nadal młodego Williamsa. Brat Jalena dwa lata temu został wybrany z 10 w drafcie. Potem rozegrał okropny sezon debiutancki, będąc wówczas jednym ze zdecydowanie najgorszych zawodników NBA. W zeszłym sezonie prezentował się lepiej (46.8% z gry po 32.3% jako rookie), nadal jednak było to dalekie od oczekiwań wobec zawodnika z tak dużym potencjałem. Może w Minnesocie uda się wycisnąć z niego więcej?

Jazz przez dwa lata dawali Williamsowi regularne minuty, nie zniechęcając się jego fatalną grą, bo też nie zależało im na wygrywaniu. Teraz nie będzie już tankowania i rezygnują z dalszego czekania na jego rozwój. Trochę to dziwna decyzja, bo nie dostają w zamian nic wartościowego. Shams pisze, że Jazz zależało na pozyskaniu 3-and-D wingmana. Green w teorii jest takim zawodnikiem, ale w praktyce niewiele wnosi do gry. Ale może po prostu stracili nadzieję, nie widzieli już miejsca dla Williamsa i nie chcieli tracić energii na szukanie dla niego roli. Wymiana daje im dodatkowe wolne miejsce w składzie i większy schodzący kontrakt, który będą mogli wykorzystać do dalszego handlowania w trakcie sezonu. A mogli bez problemu wziąć więcej pieniędzy, ponieważ znajdują się daleko pod podatkiem.


Szósty Gracz istnieje dzięki wsparciu osób takich jak Ty. To dzięki Wam możemy każdego dnia tworzyć nowe treści, pisać i opowiadać o NBA. Jeśli cenisz naszą pracę, wesprzyj nas na Patronite lub przekaż jednorazową wpłatę.
Wspieraj Autora na Patronite Jednorazowe wsparcie (Przelewy24):
15zł   |   30zł   |   75zł   |   250zł  
Poprzedni artykułRzutówka: Teraz czekamy już tylko na kontrakt Durena