Dość nieoczekiwanie dopiero pod koniec sierpnia Bennedict Mathurin znalazł sobie nową drużynę. Nieoczekiwanie, bo przecież dużo mniej produktywni zawodnicy uzgadniali kontrakty już wcześniej, a 24-latek jakby sam do końca nie mógł zadecydować w sprawie swojej przyszłości. Choć należy też podkreślić, że jako zastrzeżony wolny agent miał nieco utrudnione zadanie w rozmowach z innymi zespołami.
Względnie, zainteresowanie jego osobą na rynku nie było zbyt wielkie, ale ostatecznie może pochwalić się dwuletnim kontraktem, jaki udało mu się uzgodnić z New Orleans Pelicans. Shams Charania z ESPN poinformował o tym jako pierwszy i od razu uzupełnił, że mowa tutaj o umowie o wartości 16 milionów dolarów, która zawiera w sobie opcję gracza na drugi sezon. Z doniesień Shamsa wynika, że Mathurin i jego agenci poprosili Los Angeles Clippers o wycofanie oferty kwalifikacyjnej, co oznaczałoby, że ostatecznie zawodnik będzie mógł podpisać z Pelicans kontrakt jako UFA – za zgodą zawodnika organizacja może wycofać ofertę w trakcie offseason nawet pomimo tego, że oficjalnie deadline na tego typu ruchy minął w połowie lipca.
Podobno Mathurin mógł znaleźć na rynku dłuższe umowy, których wartość całościowa byłaby znacznie większa niż propozycja ekipy z Nowego Orleanu, ale zawodnik preferuje krótszy deal i ponowne wejście na rynek już za rok. Pelicans natomiast wcale nie traktują go jako rocznego wypożyczenia i liczą na to, że były zawodnik Clippers i Pacers zadomowi się w Luizjanie na dłużej.












