No i to jest prawdziwa inwestycja, a nie jakieś tam złoto, srebro, bitcoiny, czy inne giełdy. Wystarczy mieć w kieszeni kilka miliardów dolarów, kupić sobie organizację w NBA i po nieco ponad roku odsprzedać ją dalej z konkretnym zyskiem. Los Angeles Lakers zmieniają bowiem właściciela po raz drugi w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy.
Mark Walter, który jeszcze niespełna rok temu oficjalnie przejął kontrolę nad jedną z najbardziej rozpoznawalnych organizacji NBA, zdecydował się sprzedać swoje udziały grupie kierowanej przez Joshuę Kushnera i Boba Igera. Według Ramony Shelburne z ESPN transakcja wycenia Lakers na astronomiczne 12.5 miliarda dolarów, ustanawiając tym samym nowy rekord wartości klubu w świecie sportu. Walter czternaście miesięcy temu kupował Jeziorowców za około 10 miliardów zielonych.
Sama kwota robi wrażenie, ale jeszcze większe zdziwienie budzi tempo całej operacji. Walter porozumiał się z rodziną Bussów w sprawie przejęcia większościowego pakietu w czerwcu 2025 roku, a kilka miesięcy później transakcję zatwierdziła Rada Gubernatorów NBA. Biznesmen od początku nie traktował zresztą zakupu jak inwestycji do odłożenia na półkę. Wraz ze swoim zespołem rozbudowywał strukturę organizacji i zaplecze managementu, jednocześnie pozostając właścicielem Los Angeles Dodgers. Tym bardziej niespodziewana jest decyzja o sprzedaży Lakers już na tym etapie – zwłaszcza, że nie było w tej sprawie żadnych, ale to żadnych doniesień, czy nawet plotek.
Nie wiadomo jeszcze, co dokładnie skłoniło Waltera do takiego ruchu, choć komentatorzy zauważają, że jego sytuacja finansowa od pewnego czasu znajduje się pod lupą federalnych organów ścigania. Według doniesień Los Angeles Times prowadzone jest dochodzenie dotyczące około 21 miliardów dolarów utajonych pożyczek, które firmy ubezpieczeniowe należące do Waltera miały udzielać innym biznesom również kierowanym przez 73-latka.












Klątwa Luki, 3ci raz jego drużyna zostaje sprzedana. La salación od fanów Bookera.
Szok, taki klub potraktowany jak każdy inny asset, masakra.