Na tego typu wieści niestety czasami również trzeba znaleźć czas. Dzisiejszego wieczora media obiegła informacja o śmierci Dona Nelsona.
Legendarny trener i zawodnik zmarł w niedzielę w wieku 86 lat, a tę smutną informację przekazała jego rodzina. W ostatnim tygodniu życia Nelson przebywał w otoczeniu najbliższych w warunkach hospicyjnych, po przebytym kilka tygodniu temu udarze.
Nelson pozostawił po sobie jeden z największych dorobków w historii NBA. Trzykrotnie wybierano go Trenerem Roku, a w 2012 roku został włączony do Galerii Sław. W trakcie 31 sezonów jako szkoleniowiec Milwaukee Bucks, Golden State Warriors, New York Knicks i Dallas Mavericks odniósł 1335 zwycięstw, co daje mu drugie miejsce na liście najlepszych trenerów w historii ligi. Nelson był również pięciokrotnym mistrzem NBA jako zawodnik Boston Celtics, a po zakończeniu kariery na parkiecie zasłynął jako jeden z największych ofensywnych innowatorów w historii koszykówki. Ponadto Nelson pracował również jako Generalny Menedżer w kilku franczyzach, a w 1998 roku trzymał rękę na Drafcie Mavericks, którzy wybrali wtedy Dirka Nowitzkiego i Steve’a Nasha.













Zmarł prawdziwy innowator koszykówki
RIP Nellie