W sobotę Collin Gillespie został w Phoenix – w niedzielę, popołudniu naszego czasu, kolejni potencjalni wolni agenci skrócili nam lipcowy rynek i przedłużyli umowy ze swoimi klubami. Dobrze. Teraz – gdybyśmy mogli lipiec też robić tak: półtora ruchu na dzień. To może skończylibyśmy we wrześniu.
My popołudniu akurat nagrywaliśmy tzw. live na YouTube dla naszych patronów. Mówiliśmy o szóstograczowej kuchni: od amatorskich blond-przyczyn mojej nieobecności na pierwszym zlocie, do profesjonalnego breaking-news i zajmowanej powoli przez Adama drugiej bazy w literaturze sportowej. Dziękujemy za pytania, na niemal wszystkie odpowiedzieliśmy. Dziękujemy za obecność na żywo. Link z godzinnym odsłuchem daliśmy na Discordzie – dostęp do niego jest dostępny tylko dla patronów.
1) Dziś nad ranem Shams Charania doniósł o pierwszej wymianie od czasu zakończenia sezonu. Oklahoma City Thunder finalizują trade z Atlantą Hawks.
Do Atlanty: Aaron Wiggins
Do Thunder: drugorundowy pick Hawks 2030, gorszy z drugorundowych picków Hawks/Lakers w 2032
Wiggins jeszcze w mistrzowskim sezonie OKC rzucał career-high 12,0 punktów na mecz, ale stracił miejsce w rotacji w drugiej części poprzedniego sezonu i nie odzyskał go, mimo kontuzji Jalena Williamsa – minuty podkradał mu Ajay Mitchell. W playoffach grał średnio tylko po 5,8 minut w 13 meczach. Ma do zarobienia 9,0 mln dol. w 2026-27 i 8,2 w 2027-28. Sezon 2028-29 (8,2) jest opcją klubu. Hawks włożą jego kontrakt prawdopodobnie w trade-exception pozyskane w trade-deadline za Luke’a Kennarda – 11 mln dol.
Thunder schodzą więc z pierwszego kontraktu – zobaczymy, czy to będzie ostatni taki ruch Oklahomy – co obniża ich prognozowany podatek z 213 do 152 mln dolarów. We wtorek mają wybory nr 12 i nr 17.
2) CJ McCollum zostaje w Atlancie. Podpisze jednoroczny kontrakt na 21 mln dolarów. Umowa zawiera trade-kicker 7,5 procent.
Nudy. Ale też coś, co było source’owane i czego można było się spodziewać. CJ trafił do ATL w styczniu z Waszyngtonu, gdy Wiz przestraszyli się dwoma tygodniami gry na poziomie 0.500. W Atlancie rzucał po 19 punktów, a po pierwszych trzech meczach playoffów był przez moment nawet ich największą gwiazdą w Konferencji Wschodniej.
Na pewno, jeśli kiedyś powstanie, a na pewno powstanie dokument o tytule Knicks, mecze McColluma – 32 w G2, gamewinner w G3 – będą bardzo dramatycznym momentem tego dokumentu.
Śmialiśmy się wtedy, że Knicks po 53 latach bez tytułu dotarli do tego momentu, w którym kibice widzą wroga publicznego nr 1 w CJ-u McCollumie. Potem już nie było tak śmiesznie!
Może CJ zasłużył na pierścień bardziej niż Melo i Ewing, kto wie.
3) New Orleans Pelicans rozmawiali z Atlantą Hawks o wyborze nr 8 draftu – należącym do ATL – i tutaj w drugą stronę mógłby pójść Trey Murphy III, a zamieszany w ten deal mógłby być jeszcze Jonathan Kuminga – Jake Madison, Locked on Pelicans.
Jako że McCollum technicznie podpisał przedłużenie umowy: może zostać przehandlowany natychmiast, nie musi czekać do 15 grudnia.
4) 19 mln dolarów za trzy lata dla Jordana Goodwina od Phoenix Suns – trzeci rok to opcja gracza. Bardzo ciekawe, że nie wszedł na rynek, ale to duża oferta, jego pieniądze życia, może agent doradził mu, żeby nie czekać
Goodwin był cichą rewelacją poprzedniego sezonu – elita zbiórek ofensywnych, deflections i fizyczności z pozycji guarda, ale też 37 procent za trzy i te 3,5 asysty na mecz PER-36. Jeden z moich zeszłotygodniowych potencjalnych steali w FA z 6G TV – kontrakt jednak solidny. Goodwin niestety był kontuzjowany w playoffach i zagrał tylko pięć minut w serii z OKC – zmagał się z łydką. Bez niego nie było szans, by Suns ugrali jakiś mecz. Nie to, żeby zmienił serię, ale brakowało go.
Suns więc udało się pozostawić w składzie i Goodwina, i Gillespie’ego. Zobaczymy, czy uda się z Markiem Williamsem.
5) Ktoś wreszcie znalazł strach Lakers w kontekście Luki Doncicia? Dan Woike z „The Athletic”:
„Myślę, że istnieje realne zagrożenie, że może zacząć się rozglądać, jeśli Lakers nie dowiozą planu zaprezentowanego mu w ostatnie lato”
Tym zagrożeniem ma być to, że przed sezonem 2028-29 mógłby nie wejść w przedłużenie ok. 417 mln dolarów.
417?
6) Simmons:
„Nie chcę, żeby Celtics oddali Jaylena Browna za Giannisa”
Same here.
Simmons w podkaście spytał Tima Leglera, gdzie ten chciałby Giannisa. Odpowiedź: Warriors. Powód – wiadomy – chcę, żeby Steph jeszcze o coś pograł.
Gdyby wystarczyło oddać kontuzjowanego Jimmy’ego Butlera – dobrze. Ale nie Draymonda.
7) Koszykarska drużyna uniwersytetu Purdue w poprzednim sezonie była jednym z top-teamów w moim TV, które grały ze sobą na pamięć. A to dlatego, że był to ostatni sezon dla aż czwórki z pięciu starterów. Liderem tego składu był biały-Trae-Young-z-pullupem-za-dwa-zamiast-trójki – czyli raczej max druga runda.
To Braden Smith – 15 punktów i 9 asyst na mecz. I ten Braden Smith, wzrostu 183 cm i wagi pod 80 kilo, wg LA Times zachwycił Lakers na ostatnim workoucie. To na pewno jeden z 30 najlepszych dziś graczy w tym drafcie, ale jako prospekt może nie zmieścić się nawet w 60-tce.
8) Draymond o szybkości Victora Wembanyamy?
„Osiągając pewien wzrost może ci to zacząć przeszkadzać w tej lidze. Przy wzroście 226 cm potrafi zrobić wszystko, ale nie jestem pewien, czy w przypadku jego skillsetu nie lepiej by było mieć 216”
I więcej – są napisy:
9) Wczoraj nie wpadło w Wake-Upie, ale – co jak co – Kyrie poczuł się do tego, by odezwać się do Cavaliers będących na zlocie w Szkocji. Ten zlot chyba właśnie dobiegł końca. W każdym razie JR Smith napisał na IG.
„Odezwał się! We GOOD! Bless the young GAWD. Greatest PG I’ve played with”
Dwight Howard podchwycił temat:
„Musimy zrobić wakacje Lakers 2020, skoro nie mieliśmy parady”
(cisza)
10) W 2006 roku nie jaraliśmy się tym, ile pierścieni zdobędzie LeBron, ile gamewinnerów trafi – owszem, to była jakaś dyskusja, w końcu obok był Kobe – spokojnie, na marginesie porównań do najlepszych shooting-guardów ever, cieszyliśmy się tą kombinacją atletyzmu i first-pass podejścia. Na R wrzucono jedno z jego zapomnianych i najlepszych podań w karierze:
.
11) Kevin Durant w 2016 roku dołączył do „underdog organizacji”:
„Nie miałem żadnych relacji z graczami Warriors. Ludzie mówili, że dołączyłem do swoich przyjaciół. Nieprawda. Nie miałem relacji z Draymondem, ze Stephem, Klaya też poznałem dopiero tam.
Gdy byłem w lidze Warriors nigdy nie byli organizacją wygrywającą. Nikt nie lubił Golden State. Byli dla mnie jak underdog, bo patrzyłem na całokształt organizacji – od lat 50. w górę – nie na ostatnie pięć lat”
To słodkie!













KD jest wybitnym graczem, elitarnym wręcz, ale obawiam się, że nie można tego samego powiedzieć o jego intelekcie…
True
Jest wyśmienitym graczem, ma wysokie koszykarskie IQ ale rzeczywiście trochę gorzej z tym życiowym
Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało niestosownie, tym bardziej jako komentarz do twojego wpisu, ale moim zdaniem, jak to się mówi: „brakuje mu baby”
I nie mam tutaj oczywiście na myśli pogłębienia jego słynnej relacji mamą
Zdrowy, stały związek z partnerką, miałby szansę pozytywnie wpłynąć nie tylko na jego codzienne życie ale też i karierę, skutecznie eliminując syndrom Piotrusia Pana który dotychczas odcisnął piętno na jego koszykarskich wyborach
Najpierw trzeba osiągnąć jako taką dojrzałość emocjonalną, a dopiero potem tworzyć trwały związek, bo związek tego defektu nie naprawi, prędzej się z hukiem rozleci.
A skąd wiesz ,że mu brakuje?? Moze uprawia on sex z kobietami, albo mężczyznami, wszystko jedno…
Chyba nie o takim związku Angel pisał ;)
Wiem, poprostu zajechałem klasyką:), pozdro dla kumatych!
To podanie LeBrona, palce lizać
Jedyna rzecz w lidze wieksza niz wzrost wembyego to kompleksy KD