
Wraz z zakończeniem finałów w całej NBA otworzyło się okienko dla drużyn do rozmów ze swoimi wolnymi agentami. Nie trzeba czekać do pierwszego lipca. Już teraz można uzgodnić warunki nowej umowy, zatrzymując swojego zawodnika zanim ktokolwiek inny będzie mógł oficjalnie kusić go przeprowadzką. Ale też jeszcze dużo może się wydarzyć i pozmieniać na rynku przy okazji draftu, ponieważ to idealny moment do handlowania, dlatego na doniesienia o nowych kontraktach jeszcze chwilę poczekamy.
W Nowym Jorku na pewno nikt teraz nie chce myśleć o offseason, bo wszyscy jeszcze żyją playoffami i trwa wielkie świętowanie, którego kulminacja nastąpi w czwartek podczas parady ulicami miasta. Ale podczas gdy drużyna zapracowała na odpoczynek, dla Leona Rose’a właśnie rozpoczyna się najintensywniejszy okres pracy. Zbudował mistrzowski zespół i teraz musi się postarać, żeby ustawić New York Knicks w jak najlepszej pozycji do obrony tytułu.
Z jednej strony nie będzie to trudne, bo wszyscy starterzy mają jeszcze kontrakty co najmniej na kolejny sezon. Tak więc o trzon nie musi się martwić. Ale równocześnie niemal cała ławka rezerwowych może zaraz znaleźć się na rynku. Spośród graczy będących w playoffowej rotacji, poza starterami jeszcze tylko Miles McBride ma gwarantowaną umowę na następny rok.
1) Najlepszym wolnym agentem będzie Mitchell Robinson. W wieku 28 lat powinien wchodzić w okres swojego prime’u, jest jednym z najlepszych zbierających w lidze, świetnym obrońcą i potrafi też łapać loby przy obręczy. Ale jego zdrowie jest bardzo niepewne, dlatego Knicks musieli oszczędzać go przez cały sezon i grał niewielkie minuty. A też te jego minuty mogą być łatwo ograniczone przez rywali, jeśli zastosują taktykę Hack-a-Mitch. W karierze trafia ledwie połowę rzutów wolnych, podczas gdy w playoffach jego skuteczność na linii spada do absolutnie kompromitujących 35.5%. Dlatego bardziej pasuje na super rezerwowego niż startera.
W zakończonym sezonie zarobił niespełna $13mln. Mając jego pełne prawa Birda, Knicks mogą mu zapłacić więcej, nie przejmując się salary cap czy restrykcjami apronów. Tylko że teraz aprony będą już ich dotyczyły. W życie wchodzi przedłużenie Mikala Bridgesa, przez co pierwsza piątka Knicks stanie się droższa niż dotychczas. Uwzględniając opcję Jose Alvarado i zawodnika wybranego z 24 numerem w drafcie, w tym momencie Knicks mają na kolejny sezon prawie $209mln na 10 graczy, czyli znajdują się tuż pod kresą pierwszego apronu. Nie unikną restrykcji i czekają ich dużo większe wydatki.
Zatrzymanie Robinsona wepchnie ich w drugi apron. Ale co równie istotne – w przypadku jego odejścia, będą mieli do dyspozycji tylko minimalny kontrakt, żeby zatrudnić zastępstwo. Dlatego nie mogą sobie pozwolić, żeby go stracić. Nawet jeśli będzie to oznaczało zapłacenie bardzo wysokiej ceny. Ciekawe, jak mocno rynek podbije jego wartość. Na pewno nie zabraknie zainteresowanych drużyn. Zwłaszcza w rozpoczynającej się erze Wembanyamy sprawdzony środkowy jest bardzo pożądany.
2) Co ciekawe, przez całe playoffy Knicks tylko 27 minut grali z Karlem Townsem i Robinsonem. Rok temu przejście w wysokie ustawienie w wyjściowym składzie było zmianą, jaką Tom Thibodeau wprowadził w trakcie finałów Wschodu. W tamtych playoffach w sumie rozegrali razem 165 minut.
Teraz Robinson grał średnio niespełna 14 minut przez całe playoffy. Jego rola była mniejsza, ale nadal bardzo istotna.
3) Jeszcze bardziej swoją wartość podbił Landry Shamet. Zaczynał sezon walcząc o miejsce w składzie, potem był jednym z najlepszych graczy w całej NBA na minimalnej umowie, a playoffy kończył jako szósty gracz mistrzów. Teraz już nie będzie miał problemu ze znalezieniem większych pieniędzy w gwarantowanym kontrakcie.
W jego przypadku Knicks mają wczesne prawa Birda, co pozwoli im zaproponować kontrakt rozpoczynający się maksymalnie od $15mln. Powinno spokojnie wystarczyć, bo aż tak dobry nie był, żeby dawać mu pełne midlevel exception. Ale tu też pozostaje kluczowe pytanie – jak wysoko wyceni go rynek i ile Knicks będą skłonni zapłacić.
Podobnie jak w przypadku Robinsona, powinno im bardzo zależeć na zatrzymaniu Shameta. Nie mogą tracić assetów, bo na rynku pozostanie im tylko pozyskanie zawodników za minimum. Potrzebują wartościowych rezerwowych, a także średnich kontraktów, które będzie można wykorzystać do późniejszego handlowania, gdyby chcieli dokonać jakichś zmian w składzie.
4) Wolnymi agentami będą także Jordan Clarkson, Jeremy Sochan, Ariel Hukporti i Mohamed Diawara. Ta ostatnia dwójka może mieć status zastrzeżonego wolnego agenta.
5) Knicks czekają wysokie koszty i restrykcje, ponieważ nie unikną drugiego apronu – chyba że pozwolą odejść Robinsonowi i Shametowi, a całą resztę składu uzupełnią minimalnymi umowami.
Mistrzowska drużyna i to z Nowego Jorku nie powinna mieć problemu ze znalezieniem chętnych weteranów, gotowych dołączyć do nich za minimalne pieniądze. Ale to może być upgrade na koniec ławki i wydłużenie głębi, nie sposób na skompletowanie silnej grupy rezerwowych.
Tymczasem zatrzymanie swoich zmienników może okazać się jeszcze droższe, jeśli Jose Alvarado zechce zgłosić się po podwyżkę i zrezygnuje z opcji za $4.5mln. W jego przypadku mają pełne prawa Birda.
Dobre w sytuacji Knicks jest to, że mogą zapłacić i zatrzymać mistrzowską rotację. Gorsze, że trudno im myśleć o wzmocnieniach i poprawieniu ławki, bo też restrykcje związane z apronami ograniczą ich pole manewru. Ale też taka jest przeważnie cena mistrzostwa – dużo większe koszty. Nie mają chyba za bardzo innego wyjścia niż zatrzymać skład, ponieść te koszty, a ewentualnych korekt szukać już w trakcie kolejnego sezonu na rynku transferowym.
6) Inną istotną sprawą do załatwienia dla Leona Rose’a będzie przedłużenie kontraktu Karl-Anthony’ego Townsa. Ma co prawda jeszcze dwa lata, ale ostatni jest opcją zawodnika, więc już w 2027 mógłby stać się wolnym agentem. Przez cały sezon dużo było dyskusji o tym, czy Knicks powinni pakować się w wielkie przedłużenie dla 30-letniego już Townsa. Mistrzostwo sprawia, że nie ma już pytania czy, tylko za ile?
Jego opcja na 2027/28 jest warta $61mln. Jeśli z niej zrezygnuje, może dostać maksymalnie cztery lata za $272mln. Ale może pójdzie za przykładem Jalena Brunsona i zgodzi się na nieco mniejsze pieniądze, żeby pomóc drużynie jak najdłużej utrzymać obecny trzon?
7) Rok temu Knicks nie zrobili transferu po Giannisa Antetokounmpo. Dotychczasowe doniesienia sugerowały, że to Giannis najbardziej chciał takiego rozwiązania, ale żadna z drużyn nie była gotowa poważnie zaangażować się w negocjacje. Milwaukee Bucks nadal mieli nadzieję, że uda im się przekonać Giannisa do pozostania, a Knicks woleli trzymać się swojego trzonu zespołu.
Leon Rose oparł się pokusie. Ale według źródeł Ramony Shelburne, nawet wierząc w swój skład, Knicks nie przepuściliby okazji do pozyskania jednego z trzech najlepszych zawodników NBA. Gdyby tylko było to realną opcją.
„Nie sądzę, żeby Milwaukee naprawdę poważnie rozważało jego transfer. Gdyby jednak byli gotowi go oddać, Knicks z pewnością by go pozyskali”.
8) Nawet James Dolan jest teraz mistrzem NBA. Choć on akurat tylko przeszkodził swojej drużynie wywołując niepotrzebne zamieszanie zaproszeniem prezydenta na mecz. To właśnie wtedy Knicks zanotowali swoją jedyną porażkę na przestrzeni ostatnich 60 dni playoffów. Ale to tylko jedna porażka, a wcześniej Dolan pomógł zmotywować zespół do walki o tytuł. I mamy dowód, bo pojawiło się wideo z jego mową motywacyjną do drużyny z początku kwietnia. Przekonywał, że mogą wygrać i wskazywał, że pełne poświęcenie przez 10 tygodni może odmienić ich życie. Dawał także dobre rady w stylu zrezygnowania z seksu na te 10 tygodni i obiecywał, że żony i partnerki również otrzymają swoje pierścienie.
Oczywiście, że pan właściciel chce mieć zapisany swój wkład w ten sukces, ale jego największą zasługą było to, że jego bezpośredni wkład był niewielki (poza tym finansowym) – po prostu stał z boku i nie wtrącał się w pracę managementu.
9) W najbliższym czasie dużo będziemy mówić o apronach, dlatego na koniec jeszcze przypomnijmy te wszystkie restrykcje:
Pierwszy Tax Apron:
* Nie można pozyskać zawodnika w ramach sign-and-trade
* Nie można korzystać z bi-annual exception
* Można użyć tylko niższy taxpayer mid-level exception
* Nie można podpisać zawodnika, który został zwolniony w trakcie sezonu, jeśli jego pensja przekraczała poziom non-taxpayer mid-level exception
* Nie można przejąć w wymianie więcej pieniędzy w kontraktach niż się oddaje
* Nie można wykorzystać wygenerowanego wcześniej trade exception (będzie można użyć tylko tych z nowych wymian).
Drugi Tax Apron:
* Obowiązują wszystkie ograniczenia wymienione wyżej, ponadto:
* Nie ma do dyspozycji żadnego mid-level exception
* Nie można połączyć dwóch lub więcej kontraktów w wymianie
* Nie można wysłać gotówki w ramach wymiany
* Pick w pierwszej rundzie draftu siedem lat do przodu zostaje “zamrożony”












Jeremy dostanie jeszcze gdzieś szansę czy już po ptokach?
Pierwszy dzień nowej rzeczywistości na 6g. Panowie – będzie dobrze, trzymam kciuki!
Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana, lecimy z tym koksem!
Otwieram licytację, gdzie Jeremy i za ile?
Czas na nowe otwarcie, może takie Chicago, w 2-letniej umowie, za 5 mln za sezon, z opcją drużyny w drugim roku?
1 +1 z opcją drużyny, minimum, Knicks
O to to, moim zdaniem w punkt!
https://youtu.be/p2dPDzzPi78?t=23