
24 godziny później nadal niezręcznie jest postawić w jednym zdaniu Jalena Brunsona i Karla-Anthony’ego Townsa z Waltem Frazierem czy Willisem Reedem – może dlatego, że ci dwaj zdobyli dla Knicks nie jeden, tylko dwa tytuły.
33 punkty na 42 procent z gry w pięciu meczach to niezupełnie jest 36 punktów, 19 asyst, 7 zbiórek i 6 steali w decydującym meczu nr 7 i blowoucie na Lakers w 1970. Jeśli chodzi o Reeda, ten mecz – oglądałem go znów przed miesiącem – wspominany jest błędnie jako „trafił dwa rzuty i zszedł”. Nie. Reed grał 27 minut i choć utykał – grał na zerwanym mięśniu uda – i w ataku był pasywny, to w obronie wisiał i okładał się z Wiltem Chamberlainem, zatrzymując go.
W dodatku w 1972 roku, na sezon przed drugim tytułem, Knicks bez kontuzjowanego już w listopadzie Reeda – za to już z Earlem Monroe w składzie – raz jeszcze dotarli do dużego Finału. Tam zamietli ich 69-13 Lakers. Cztery sezony, trzy finały, dwa tytuły. Ten drugi to 4-3 z Celtics w finałach Wschodu – Havlicek przemieścił bark w meczu nr 3 – i 4-1 w Finałach z Lakers. Reed już nie był sobą, ale zatrzymał kończącego karierę Wilta na średnio 12 punktach. To właśnie ten skład lepiej obrazował dzielenie się piłką i równe szanse, niż ten z 1970 roku. W finałach pięciu graczy zdobywało średnio między 16 a 19 punktów. Drugi tytuł dla „Jerzego”, Big Karla i OG zmieniłby sprawy.
Ale nawet postawić Brunsona, Big Karla i OG obok Patricka Ewinga, Johna Starksa i Charlesa Oakleya – postawić obecnych mistrzów (Da Knicks!) obok Bockers lat 90-tych też nie jest łatwo. Trochę czasu musi upłynąć. To ta udręka Knicks – tych ponad 50 lat oczekiwań na mistrzostwo, te pół wieku przerwy, stworzyło legendy z nazwisk kojarzonych z Nowym Jorkiem. Nawet z tych, którzy tytułu nie zdobyli.
Phil Jackson swoich Knicks z lat 70-tych wspominał praktycznie w każdej swojej książce, głównie w „11 Pierścieni”, ale SQN przed dwoma laty wydał też (świetne) „Blood in the Garden” o 90’s Knicks, autorstwa Chrisa Herringa. Obok „When the Garden was Eden” z cyklu 30 for 30 mieliśmy lepsze „Winning Time: Reggie Miller vs New York Knicks”. Który jest Brunson na liście największych Knicks w historii? Trzeci? Czwarty?
Reed, Frazier, Ewing, Brunson i Bernard King.
Ta lista mówi więcej o niepowodzeniach Knicks niż o sukcesach. To jednak nie ten dzień, nie ten tydzień. zNYK nadal się nie odezwał. Parada w czwartek. Miejsce: Manhattan.
„Spełniło się marzenie. Mogę wreszcie powiedzieć, że jestem częścią mistrzowskiego zespołu”
Och! Ale wracam się do meczu nr 4 w Atlancie, do KingKonga, Fraziera i Starksa i jak celebrowali przełomowe zwycięstwo Knicks w tych playoffach. To był jeszcze ten moment, gdy fani Knicks na wyjeździe nie zajmowali jednej dziesiątej hali.
1) Spurs: jeśli nie masz ataku pozycyjnego i grasz w gruncie rzeczy różne wersje tej samej zagrywki (1-4-5 p-n-roll, horns z przejściem do tego), lub jeśli w twoim składzie nie gra top jeden na jeden gracz, to nie wygrasz dwóch ostatnich minut meczów.
Typowałem „Spurs w 6” – lecz nie spodziewałem się, że Knicks będą w stanie swój proces grać tak dobrze w meczach 1-2 przeciwko obronie San Antonio. Mecz nr 2 Knicks był ich najlepszym w tej serii – nie „najbardziej efektywnym”, zwyczajnie najlepiej granym.
Wygrane w meczach nr 4 i 5 były bardziej o Spurs – choć tym Knicks towarzyszyła na końcu pewna nieuniknioność. To jest ta magiczna część ich tytułu – coś, co zostanie w pamięci.
2) Dwie najciekawsze serie tych playoffów – Spurs-Thunder i Spurs-Knicks – okazały się w gruncie rzeczy kontynuacją tego, co oglądaliśmy w sezonie regularnym: Spurs byli niewygodni dla lepszych w sezonie regularnym Thunder, Knicks byli dla Spurs tym samym, co Spurs dla Thunder.
Gwiazdka tych playoffów to kontuzje Tyrese’a Haliburtona i Jalena Williamsa. Knicks wygrali tytuł, ale nie przeszli Indiany, która eliminowała ich z playoffow 2024 i 2025.
Niemniej – to były zdrowe playoffy, jak na playoffy. Przypomnę: w 2021 roku mieliśmy aż 10 kontuzjowanych All-Starów. W 2025 kontuzja Aarona Gordona mogła wypaczyć końcówkę finału Zachodu Denver z Oklahomą. W ostatnim miesiącu temat obciążeń, wynikających z tempa i gry w promieniu 8-9 metrów zszedł na drugi plan. Sztaby medyczne i sami sportowcy to coraz wyższy profesjonalizm.
3) Knicks 4-1 wygrali serię, w której Towns był 4-12 za trzy: średnio 13 punktów na 49 procent, 11 zbiórek, ale 4.6 fauli.
4) Wembanyama jest najlepszym do oglądania tunelowo obrońcą, jakiego oglądałem w ten sposób od czasu Kevina Garnetta. Przy czym KG nawigował obroną na węższym placu gry. Oglądanie go mecz w mecz po tej stronie, przez całe playoffy, od połowy kwietnia do połowy czerwca było ogromną przyjemnością.
Widziałem każdy mecz tych playoffów w całości, poza tymi ostatnimi Thunder i Spurs w I rundzie playoffów. Szybki ranking przyjemności:
1. Wembanyama w obronie, zmieniający jej kształt on-the-fly i podejmujący samodzielne decyzje jak trener – nakazując kolegom switche, korygując ich błędy. Ma 22 lata.
2. Traktowanie OG przez część mediów i kibiców, jakby to kim jest i jego podejście do sportu było z innej planety. Zobacz, uśmiechnął się.
3. Scottie Barnes i Collin Murray-Boyles w 7-meczowej serii z Cleveland. Jeden niski, drugi silny skrzydłowy – pierwszy grający jedynkę, drugi centra. Obaj switchujący wszystko w obronie, grający fizycznie. Piękne momenty.
4. Rookies. Dylan Harper dowiózł już od połowy serii z Portland, idąc na świetny start Scoota Hendersona. VJ Edgecombe to nowy strangler Bostonu – Sixers wygrali tam trzy mecze. Dłonie, fizyczność i instynkty – po obu stronach – Murray-Boylesa.
5. Mecz nr 1 w serii Oklahoma-San Antonio, ten dwudogrywkowy z trójką Wembanyamy. Ta trójka w Oklahoma City: mic-drop moment tego sezonu.
Ranking nieprzyjemności:
1. Cleveland – w trakcie oglądania serii Cavaliers łapałem się na tym, że zaczynałem kibicować Raptors, Pistons i Knicks. Nawet 212 mln payrollu nie kupi ci drużyny.
2. Końcówka serii OKC-Spurs w social media – została zdominowana przez tropienie upadków Shaia, a już największym upadkiem były dwa teksty Toma Haberstroh, wyliczające ile razy na mecz to robi. Granie do galerii hejterów. Adam Silver nie powinien się szczycić zasięgami na SM.
3. Obawa o finałowy choke Knicks w pierwszej połowie G4 Finałów – obawa o choke Spurs w drugiej połowie G4 Finałów.
Solidne playoffy, 3/5.
Choć Finały NBA dowiozły w crunchtime, to jednak brakowało playoffom dużych momentów, gamewinnerów i buzzerbeaterów. 45,2% z gry i 34,8% za trzy to najmniej od 2018-19. 22,8 fauli na 100 posiadań to najwięcej od 2014-15.
Brakowało tym playoffom elitarności poszczególnych graczy w ataku. NBA nadal nie może dowieźć nowej twarzy, a na pewno po atakowanej stronie boiska. Rudy Gobert okazał się problemem dla Nikoli Jokica, Wembanyama dla Shaia, zdrowie dla Luki i Anthony’ego Edwardsa. Na tym tle błysnął Jalen Brunson.
5) Dobra: kto wygrał w-łzy?
.
Nice!
6) Nike:
.
7) OG Anunoby czekał całą karierę na ten komentarz:
„Parada będzie świetna. Będą głośni.
Podpalą kilka samochodów”
Gdy Scott Van Pelt, ESPN, zwrócił mu na to uwagę – wrócił się do swojego charakteru. Ale!
.
Ale!
8) 770 tys. dolarów – tyle każdy gracz Knicks otrzyma za tytuł. Jeremy Sochan niemal więc podwoi swoje nowojorskie zarobki, 806 tys.
9) Victor Wembanyama nie pogratulował Knicks po meczu nr 5 i zszedł z parkietu do szatni.
Myślę, że najlepszym usprawiedliwieniem dla niego jest to, że jedynym graczem Spurs, który podziękował, był Luke Kornet.
10) Iman Shumpert o Wembanyamie mówi dobrze, to co mówiliśmy na początku sezonu:
„Potrzebuje go-to move. Czas by spędził lato z Timem Duncanem i ogarnął, jak taki mieć. Jak mieć plan, którego nikt nie zatrzyma. Będzie musiał oglądać Dirka, Kobiego, trochę Tima Duncana”
11) Jalen Brunson dowiózł . Przyznam, kibicowałem mu mocniej w trzech poprzednich sezonach. W każdym Knicks wchodzili minimum do półfinału Wschodu, ale kończyło się to smsa-mi przyjaciela w stylu Becky Hammon i Draymonda Greena.
JB do hejterów #VOLUME
.
Nice.
12) Dolan w styczniu – tuż przed serią 2-9 niedługo po zdobyciu NBA Cup:
„Zawiesimy baner. Zawiesimy baner z mistrzostwem w NBA. To zawiesimy”
I dziwisz się, że siedzi obok Trumpa.
13) Parada w czwartek, a my powoli zmieniamy bieg na kolejny sezon. 23 i 24 czerwca draft, znów wisi nad nami (nie) temat Giannisa, 1 lipca startuje Free Agency.
Jose Alvarado wczoraj już rozpoczął – w NY City na paradzie z okazji Dnia Portorykańczyka:
„Jestem szczęśliwy i naprawdę najebany”
.
14) Niedziela była pierwszym dniem, w którym kluby mogą negocjować ze swoimi wolnymi agentami oraz z graczami, którzy podlegają pod przedłużenia kontraktów.
O kim mowa? Kawhi Leonard (max 126 mln dolarów za dwa lata), Dillon Brooks (125/4), Paul George (126/2), Tyler Herro (207/4), do tego m.in. Cam Johnson, Obi Toppin, Oso Ighodaro, Royce O’Neale, Goga Bitadze i – uwaga – Bronny. Bronny technicznie może podpisać 93/4. Technicznie Dillon Jones został back-2-back mistrzem NBA z OKC rok temu i teraz z Knicks.
15) Simmons:
„Z tego co słyszałem, Celtics w poprzednim tygodniu złożyli swoją oferty, kilka dni przed tym zanim mówiłem o tym w czwartek”
Poddawałem w wątpliwość to, że Knicks latem zeszłego roku nie poszli po Giannisa, gdy mieli w sierpniu okno na rozmowy z Milwaukee. GM Leon Rose wygrał ten moment – jest wielkim zwycięzcą tego sezonu, być może poza Brunsonem największym bohaterem tego tytułu.
Rok później, po kłopotach ze zdrowiem Giannisa, Celtics nie powinni rozbrajać trzonu Tatum-Brown, a następnie wchodzić w maksymalne przedłużenie kontraktu z nieflopującym, obijanym pod koszem nad-atletą. Gra Giannisa zwyczajnie może nie zestarzeć się dobrze. Powinni zostać przy Brownie i nie pozwolić by jego pasja do bycia coraz lepszym została stłumiona.
Mogę się mylić!
Co do Miami: w ciemno. To inna sytuacja. Ryzyko warte podjęcia, jeśli kosztem mają być Herro, Ware i Jacquez plus picki.
16) Marc Stein donosi, że kilka drużyn już zgłosiło swoje zainteresowanie Aaronem Gordonem, jego trzyletnim kontraktem i dwiema obciążonymi przez kontuzje mięśni nogami. AG ma jeszcze 104 mln dolarów w przedłużeniu, które wchodzi w to lato.
17) Stein dalej: Pistons shootingu mają szukać w wymianach, nie na rynku wolnych agentów – nie chcą mocniej komplikować i tak już niełatwych potencjalnie negocjacji z Ausarem Thompsonem w sprawie przedłużenia i z Jalenem Durenem, zastrzeżonym wolnym agentem.
18) Choć przed dwoma dniami Dan Woike z The Athletic pisał, że Brooklyn szykuje 178 mln dolarów w cztery lata dla Austina Reavesa, to – dalej Stein:
„Oczekuje się powszechnie, że Lakers podpiszą z powrotem Reavesa”
19) Sergio de Larrea – hiszpański, wysoki point-guard Valencii, już pierwsza jedynka kadry – zostaje w drafcie. Co innego wysoki Włoch Luigi Suigo, który idzie do Villanovy.
20) Sceny bójek, które oglądaliśmy na ulicach Nowego Jorku: nie epatowaliśmy tu nimi.
Wielu z tych klipów – a miałem przed oczami większość/wszystko – nie oglądałem, a jeśli tak, to wyłączałem po chwili.
Także: San Antonio Nowy Jork to może być początek nowej rywalizacji.













Ja do swoich top momentów sezonu dorzuciłbym jeszcze pierwszy mecz pomiędzy Thunder i Spurs w RS. Półfinał NBA Cup, OKC jest do tej pory 24-1, Wemby pierwszy mecz po kontuzji i jego dominacja defensywna z ławki. Wtedy po raz pierwszy zaczęły się pojawiać głosy, że te drużyny mogą rozegrać pomiędzy sobą epicką serię Playoffs.
Trzeba zauważyć i docenić jaką świetną robotę wykonali Maciek i Adam w tych playoffs
To chyba najlepszy kontent jaki dostaliśmy od początku istnienia Szóstego Gracza
Obszerne Rzutówki i Dniówki, częste Flesze, Wake-Upy zawsze rano bez opóźnień, Palmy nawet w weekendy i święta
No i 6G TV który okazał się hitem
Pamiętajmy o tym wszystkim kiedy będziemy przedłużali nasze abonamenty, szczególnie w offseason
Dobrze gada, polać mu!
Często czepiam się i krytykuje chłopaków, ale nie mam żadnych wątpliwości, że 6g to absolutny top na polskim rynku NBA. Sto lat dla portalu!
Klasa sama w sobie. Od wielu lat opłacam rok z góry na 6g i nigdy tego nie żałowałem, poziom artykułów itd podczas finałów i całych PO był świetny
patrz, znów wyczułeś coś nosem bo jest już wpis na ten temat
Ci Knicks > Knicks 24′ 25′ bez dwóch zdań (Thibs)
Ci Knicks > Pacers 24′ 25′ takie zostawili wrażenie
Gwiazdka będzie w grudniu 😎
Świętujący Jeremy jest prawie tak dobry jak Johnny Depp w Piratach
Bronny za 93/4 i Tatko za minimum – tak chcemy dram w LA!
W wątpliwość można najwyżej podawać, poza tym świetny tekst :)