Wake-Up: Kapitan Jalen „Nie mam słów” Brunson zamknął usta hejterom. Dowiózł pierwszy tytuł dla Knicks od 1973

32
fot.

Jalen Brunson nie może już znów powiedzieć, że poprzedni mecz nie ma znaczenia i jest „0-0”.

Czy może?

Ósmy sezon, ósmy z rzędu nowy mistrz. Freaking Knicks Mike’a Browna, Brunsona i OG raz jeszcze pokazali w tych Finałach swoją odporność i w przyszłym sezonie, mając graczy w swoim doświadczonym prajmie, mieli będą szansę powtórzyć to, co właśnie zrobili w San Antonio. Nie mieliśmy back-2-backu od 2018 roku. Od 2019 nie mieliśmy w Finałach tej samej drużyny, co rok wcześniej. To są dziwne czasy, które wyłaniają różnych mistrzów i finalistów – 43 procent ligi grało w finałach, zaczynając od 2019 roku.

To tło. Cztery lata prób Jalena Brunsona w playoffach i jest tytuł.

53 lata czekania na dopiero trzeci w historii tytuł Knicks – i łzy „Jerzego” po meczu, wreszcie, łzy po meczu Jalena Brunsona, który został pierwszym od blisko czterdziestu lat rozgrywającym, nie żadnym combo-guardem jak Steph, tylko jedynką, prawdziwą, niską jedynką, która jako najlepszy gracz swojej drużyny poprowadziła ją do tytułu. Nie zrobił tego Chris Paul – w trudniejszej erze LeBrona i Warriors.

Chcesz czytać dalej?

Wybierz jedną z opcji abonamentu, w ramach którego otrzymasz pełen dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my jesteśmy w stanie całkowicie poświęcić się relacjonowaniu dla Ciebie wydarzeń z NBA.

Subskrypcja

Wykup dostęp lub skorzystaj z darmowego okresu próbnego.
Poprzedni artykułJames Harden aresztowany w Houston
Następny artykułRzutówka: Wielki Brunson. Lekcja Wemby’ego. Polski mistrz NBA

32 KOMENTARZE

  1. Brawo Knicks! Duża niespodzianka, przed play-offami nigdy bym się nie spodziewał. Czy możemy jednak traktować Brunsona jako pełnoprawną jedynkę, rozgrywającym to dla mnie on nie jest, bardziej dwójka z piłką w rękach. Tak czy inaczej kozak gracz z mentalem na maxa nastawionym na zwycięstwo. Chapeau bas!

    0