Archiwum wpisów
234 wpisówzNYKający
Nowojorskie Impresje (777)… czyli epitafium dla Boga, którego nie było…A myśmy się spodziewali… (Łk 24, 21) Miałeś być zbawcą. Ikoną. Nowym początkiem. Jedi. Morzem i laską, która rozstąpił się przed Narodem Wybranym Nowojorskim (to ten sam naród, co w Księdze). Nadczłowiekiem, dzięki któremu Patricka Ewinga otuli się ciepłą kołderką z kurzu historii i przeniesie z ołtarza do zimnych katakumb Panteonu. Wiesz. Tak, szczerze. Byłem […] Czytaj więcej
Nowojorskie impresje 776 – czyli… List do PrzyjacielaDrogi Philu, W pierwszej kolejności chciałbym Ci powiedzieć, że Twoje słowa wypowiedziane w czasie konferencji prasowej zamykającej batalię kampanii 2016/2017, dotyczące przedłużającego się milczenia przez niemal cały sezon regularny, wywołały mnie do tablicy. Ja też nie odzywałem się w piśmie już prawie dwa i pół roku więc, czuję też ten ciężar wyjścia na scenę i […] Czytaj więcej
Między Rondem a Palmą (248): Jordan by to trafiłW dzisiejszym opuszczeniu… O tym, że nie dotyka się cylindra bez różdżki bo może wypaść zonk. Wiernopoddańcze okrzyki – że SAS najlepsi na świecie, że nie ma mocnych, że z drogi śledzie. Dochodzimy do wniosku, że Blake Griffin powinien być twarzą żelków Haribo albo pieluchomajtek. Wersji extra soft. Komu kibicujemy, komu nie kibicujemy. O tym […] Czytaj więcej
Między Rondem a Palmą (241): O dziewczynie, która nie lubiła dużych rzekW dzisiejszym orle czy reszce. NBA! Zaczynamy od tego czy D. Rose jest wielkim głupcem czy wielkim geniuszem – czyli słów kilka o najbardziej atletycznym zagraniu tego sezonu. Ręce Taja Gibsona. Jestem fanem. Maciek prawie krzyczy. Zastanawiamy się, jakby wyglądał świat uzależniony od rzutu monetą. Próbujemy rozmawiać o „wozidełkach” z Czech… Potem wchodzimy w tematy […] Czytaj więcej
Między Rondem a Palmą (240): Aniołki Curry’egoW dzisiejszym marszu… Stargard nic się nie stało! Rozważamy kandydatury MVP. I dyskusja sprowadza się do wartości relatywnych. Rozbijamy atomy na kwarki. A brodę Hardena rozdzielamy na włosy. Klasyczne Polskie Piekiełko. Czyli jak piękno lekko obsmarować kaką. Wycieczka do Suazi!!! Hymn! Tworzymy nasz pierwszy roboczy Top All NBA Team. Nie pada nazwisko K. Bryant. Sorry […] Czytaj więcej
Między Rondem a Palmą (239): Vrei sa pleci dar nu ma, nu ma iei (Hajduk)W dzisiejszym Greniu. Omawiamy to co wydaje się nieuniknione. Nudne play-offy. Szukamy sensacji, wątków, ekscytacji. Kończę na kolanach. W Warszawie zabrakło wazeliny. Znajdujemy nowego Hollingera zaawansowanych statystyk fonoskopijnych. Redaktor Wołoszański i Hubie Brown zapowiadają mecz Azzurich ze Stargardu. Pozdrawiamy Pustelników. Żeby tylko tam pożaru nie było Panie Tomku! Długo o kronice kryminalnej i grze na […] Czytaj więcej
Między Rondem a Palmą (238): Piosenka z lasuW dzisiejszym Urbi et Orbi Węże, papieże, MVP Polski, 100 przerw. Taki lekki wstęp na tematy zupełnie poważne. Jest refleksyjnie. Jest zaduma. Znicze. Martyrologia narodowa. Gramy w PAC-mana w Słupsku. Odkrywam na nowo MCW i coś mi się jednak zdaje, że obiegnę na czworakach rondo. Maciek kontestuje 261 punktów bez dogrywki a potem pisze list […] Czytaj więcej
Między Rondem a Palmą (237): Masakra w Coffee HeavenW dzisiejszej Palmie nago. Zaczynamy akcją „Ktokolwiek widział – ktokolwiek wie” – zaginął kot w okolicach ulicy Walecznych. Czeka nagroda i płaczące dzieci. Przypominamy, co Prezes Boniek mówił o koledze Greniu. W klimacie piłkarskim wracamy do IBC i gościnnie pokaz mocy Pan Sekretarza Kręciny dla tych, którzy pominęli ten niesamowity performance. Potem jest przynajmniej ze […] Czytaj więcej
Między Rondem a Palmą (236): Psie dni sezonuW dzisiejszej po przerwie. Łzy, wzruszenie, łamiący się głos, jak spotkanie rodziny na koniec jakiegoś filmu katastroficznego w którym świat został zaatakowany przez wielkie żelki. We are back. Gramy u siebie. Zaczynamy od Final Four i smucimy się, że Gonzaga poza grą. Wracamy do Przemka pod koniec i zadajemy kilka trudnych pytań – dochodząc do […] Czytaj więcej
Między Rondem a Palmą (235): Lou Amundsen lub Amundson EditionW dzisiejszej może (ostatniej) Palmie. Zaczynamy od symbolicznego wręczenia pasa pocieszenia. Próbujemy powiedzieć coś dobrego o Moskalach. Jest o tym, że D. Fisher jest już o krok od pontyfikatu, a Tim Duncan wygląda tak jakby fałszywy wnuczek wyłudził mu rentę na numer z telefonem. Zapowiadamy film grozy o OKC (There was a team, there was […] Czytaj więcej