
Między Rondem a Palmą (235): Lou Amundsen lub Amundson Edition
W dzisiejszej może (ostatniej) Palmie.
Zaczynamy od symbolicznego wręczenia pasa pocieszenia. Próbujemy powiedzieć coś dobrego o Moskalach. Jest o tym, że D. Fisher jest już o krok od pontyfikatu, a Tim Duncan wygląda tak jakby fałszywy wnuczek wyłudził mu rentę na numer z telefonem.
Zapowiadamy film grozy o OKC (There was a team, there was an evil, and there was a play off race… One man, one desire, one Waiters to beat them all).
Ustalamy, że Jambalaya jest fajniejsza niż Anthony Davis.
Potem klasyczne marudzenie o życiu, śmierci i tym, że Piotrek Świerczewski był w pewnych kręgach zwany Zidanem.
Historia o tym, że Maciek is chasing Budinger…
Na koniec jedziemy przez bracket i wiemy, że czarnym koniem zawsze 6 Gracz Nieobyczajne Dziewczyny! Ustalamy, że hymnem Ajoły jest O Tannenbaum (Niemcy!)
Maciek zdradza kulisy zatrudnienia Zacha Lowe’a. Na zachętę – cztery gwiazdki.
To nie fair, że Klay Thomson dziś nie zagra.
[wpdm_file id=115]
Ściąganie Palmy niech umili jedyna i niepowtarzalna (Youtube oddaj Embiida!):
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.