Nie ma takiego kombinowania, Clippers i Ballmer surowo ukarani!

9

W końcu się doczekaliśmy, Pablo Torre kilka minut temu odkorkował już trzeciego szampana. NBA w oficjalnym komunikacie poinformowała o zakończeniu śledztwa w sprawie Kawhia Leonarda, firmy Aspiration i oczywiście Los Angeles Clippers, którzy przy pomocy tej ostatniej mieli próbować obejść salary cap. Jeżeli ktoś spodziewał się, że Adam Silver i spółka będą miękko patrzeć w kierunku jednego z najbogatszych ludzi świata, to mocno się pomylił.

Los Angeles Clippers dostali bowiem jedną z najbardziej dotkliwych kar w historii NBA. Wielomiesięczne śledztwo dotyczące relacji klubu z Kawhiem Leonardem można uznać za zakończone, a w jego rezultacie liga uznała, że organizacja z Kalifornii dopuściła się szeregu naruszeń zasad wokół salary cap. W efekcie Clippers stracą aż pięć wyborów w pierwszej rundzie Draftu, zapłacą $30 milionów dolarów kary, a właściciel klubu Steve Ballmer zostanie zawieszony na rok i nie będzie mógł uczestniczyć w żadnych aktywnościach związanych z ligą ani klubem. Sam Leonard również nie uniknie konsekwencji i musi wpłacić do ligowej kasy 700 tysięcy dolarów.

Skala kary robi jednak największe wrażenie przy spojrzeniu na Draft. Clippers oddadzą po jednym pierwszorundowym wyborze w pięciu kolejnych naborach – w 2029, 2030, 2031, 2032 i 2033 roku. To nie jest więc kara, którą organizacja odczuje przez jeden sezon i szybko o niej zapomni. Klub został pozbawiony części swojej przyszłości, co w NBA może mieć konsekwencje przez wiele lat, bo pierwszorundowe wybory są jednym z najcenniejszych aktywów pozostających w rękach zespołów.

Śledztwo prowadzone dla ligi przez kancelarię Wachtell, Lipton, Rosen & Katz wykazało, że problem nie ograniczał się tylko do jednej firmy. Clippers mieli aktywnie inicjować dla Leonarda możliwości dodatkowego zarobku poza boiskiem w aż czterech przedsiębiorstwach współpracujących z klubem – Aspiration Partners, Boingo Wireless, Daktronics i Lockton Insurance – a następnie pomagać w zawieraniu z zawodnikiem umów sponsorskich. Według ustaleń śledczych firmy były do tego nakłaniane poprzez perspektywę otrzymania szeregu ułatwień i dojść biznesowych od Clippers, a klub pokrywał również część prywatnych wydatków Leonarda i jego przedstawicieli. Sam Leonard również naruszył przepisy, naciskając na Clippers w sprawie pozyskiwania takich możliwości, korzystając z nich, a następnie nie zwracając klubowi pieniędzy wydanych na jego prywatne potrzeby.


Szósty Gracz istnieje dzięki wsparciu osób takich jak Ty. To dzięki Wam możemy każdego dnia tworzyć nowe treści, pisać i opowiadać o NBA. Jeśli cenisz naszą pracę, wesprzyj nas na Patronite lub przekaż jednorazową wpłatę.
Wspieraj Autora na Patronite Jednorazowe wsparcie (Przelewy24):
15zł   |   30zł   |   75zł   |   250zł  
Poprzedni artykułDo naszych Czytelników: Szósty Gracz idzie do pracy
Następny artykułWake-Up: Torre dowiózł. Kawhi w Toronto. Ballmer nie umie się bawić

9 KOMENTARZE

  1. Kawhai cytując ESPN: „I entered into my contract with the Clippers as well as the agreements in question in good faith, fully committed to fulfilling my obligations and with no knowledge of any intent on anyone’s part to circumvent the salary cap“
    Jebanany, łże jak pies.

    7
    • No właśnie, koniec końców to Ballmer załamał zasady, ale jego motywacją były zwycięstwa, sukces i płacenie zawodnikom (ok, pycha bankowo też, ale bywają gorsze rzeczy niż to gdy się bogaty chce dzielić $, żeby potem obnosić się z “patrzciecozrobilem” ) – ostatnie pewnie po cichu chwalone przez NBPA.
      Kawhai z kolei motywowany chciwością, swoją i wujka. I taka znikoma kara (też chwalona przez NBPA pewnie ;)).
      Trochę moje poczucie sprawiedliwości cierpi.

      3
  2. Z jednej strony wow, jednak szok ze sie nie zlekli. Z drugiej Kawhiemu sie upieklo. Nie ma w tym logiki.

    Ron Artest dostał bana na rok za coś co mimo ze niedopuszczalne to jednak duzo mniej przecież wyrachowane i perfidne niz to co zrobil Kawhi i jego otoczenie.

    6
    • Logika jest. Założenie jest, że gracze zawsze chcą zarobić jak najwięcej, agenci zawsze o takie umowy proszą i mocniejsze ukaranie Kawhia otworzyłaby puszkę Pandory. Bo różnorakich umów sponsorskich w lidze jest mnóstwo. Kawhi był wyjątkowo bezczelny, ale by trzeba było nagle sprawdzić każdą umowę sponsorską dla gracza NBA. Po stronie klubu jest dużo łatwiej. CBA to głównie umowa między właścicielami wyrównująca szanse między klubami (żeby nie można było po prostu wydać więcej hajsu po mistrzostwo). Ballmer i jego pracownicy świadomie wytarli sobie tą umową tyłek. Taka kara jest i dużo łatwiejsza do nałożenia i dużo lepiej powstrzymuje podobne pomysły w przyszłości

      0
  3. Clippers to jest jednak klub przeklęty. Nie dość, że zakopani w loterii na lata, nakombinowali się, nakombinowali i szczerze mówiąc nic im to dobrego nie przyniosło. Hala wywalona w kosmos a przez najbliższe lata klub i tak skazany jest na co najwyżej przeciętność.

    1