
Caleb Wilson z dziesięciu metrów trafił za trzy przed syreną, jego skład ostatecznie przegrał jednym punktem, ale brakowało tylko, żeby podniósł ręce w górę.
W trudnych warunkach streamowych – Prime Video? Bardziej jak Postprime Video – Caleb Wilson w swoim debiucie grał poza pozycją i grał poza pozycją świetnie. Pokazał słodziutki touch zza linii za trzy – i jak siedem lat temu Zion, szybko rozwiał zbierany miesiącami stos notatek o swoim zasięgu rzutu.
Z drugiej strony, ktoś już na pewno to zrobił i zna winning-percentage Camerona Boozera: od ekskluzywnych czasów rypania wojtków w przedszkolu po mecz ligi letniej z Chicago Bulls, prowadzonymi też przez Tiago Splittera. Tom Dundon zdecydowanie miał rację.
1) Ale jest sobota i zacznijmy tu #VOLUME Jaylen Brown już jest w Philly.
.
Po nim wszedł Tatum.
2) Jeremy Sochan został ojcem. Jego córeczka Storie urodziła się 5 lipca. Storie Sochan. Nice.
3) Po trafieniu jakiś dwóch trójek w koledżu, Caleb Wilson, nr 4 draftu, poszedł w 7-11 i rzucił 35 punktów z 21 rzutów – także tylko 2-6 z linii – prezentując się jako tweener, ekscytująco odbijając się od parkietu w słodki touch – lepszy niż ten Dybantsy. Miał też 3 bloki i jeden z nich był największym wydarzeniem tego lata:
.
Czwórka w koledżu – w debiucie grał 3/4, w gruncie rzeczy bardziej trzy na obwodzie. Bez jakiegoś bardzo sprawnego kozła – nękał jednak i wyciągał swoich obrońców, bo siedział mu rzut, jak z tą historią Townsa, który w Kentucky trafił jakieś trzy i pół trójki cały sezon, a przyszedł do ligi i od razu był bozo.
Nieistotna jest pozycja, bo Caleb Wilson to basketball-player – powie ktoś. Basketball-Player to Cameron Boozer: +1 w zwycięstwie 97-96, w którym Bulls byli mimo wszystko -11 w minutach Wilsona – miał sześć strat, tylko pięć zbiórek, niewiele box-outów, zero asyst
(Pan) Cameron Boozer spokojnie sobie utkał 23 punkty na 7-12 z gry, 1-1 za trzy, 5-5 z linii – zebrał 6 piłek, miał cztery asysty, dostał kilka zasłon. To, że je dostaje jest problematyczne dla tych, którzy go kryją – szybko podejmuje po tym decyzje, rozrzuca piłkę. Boozer gra jak Joker Z Domu Boozerów. Pod zespół. Ale choć raz też okradł na połowie Bulls próbującego wyprowadzić piłkę Wilsona – i od razu zamienił to na layup – to miał lepsze mecze niż ten: 7 fauli, 4 straty.
Wilson, i w pierwszej, i w drugiej połowie był na heat-checku. Rzadko widuje się coś takiego, a już w ogóle nie od graczy, których słabością miał być rzut-za-trzy:
.
Ale historią było to, jak ten mecz się skończył. Najpierw przy minus-5 po timeoucie na 8 sek. przed końcem:
.
I po wolnych Boozera, które zamroziły wynik – już bez timeoutu, z Memphis na sobie:
.
Mecz zaczął od trójki, zaraz jednak w iso poszedł w lewo na pustej lewej stronie i wszedł w mini-step back wzdłuż linii, który trafił. Na tej samej stronie miał jeszcze runner zagrany z akcji jeden na jeden, który ślicznie położył się na obręczy. Czuć było touch, którego Dybantsa nie miał w czwartek. To może być zwyczajnie talent od Boga. Jakiegoś Boga. Może to chicago-sprawy.
To ten sam człowiek, który mówił, że chce być lepszy niż MJ. Rzut to nie wszystko, ale przyćmił wszystkich: Boozera, Petersona, Dybantsę.
4) Bam Adebayo i Tyler Herro wdali się w piątek w Vegas w przepychankę – Charania. Adebayo uderzył Herro. Nie spodobał mu się ten Instagram.
Tak, chodzi o te komentarze, o te DM-y.
Bam miał ponoć wejść na parkiet, na którym trenowała AAU-drużyna Herro. Herro coś powiedział. Adebayo podszedł i od razu wywalił mu z piąchy. Trener drużyny AAU Herro podszedł do Bama, a Herro krzyczał i ochrona odprowadziła go z miejsca.
Ira Winderman znalazł Bama w Vegas już po tym:
„Moim jedynym komentarzem jest brak komentarza”
Tak się kończy cwaniaczenie w sieci – Miami Heat wersja.
Ale nie wszyscy w Miami grają razem z Bamem. Barry Jackson, lokalny beat-writer napisał, że:
„Co trzeba przyznać to, że kilku byłych graczy Heat gniewało się nieco, gdy Heat wybrali Bama i to jemu dali duże przedłużenie – i za to, że nigdy nie był przedmiotem plotek transferowych”
Chodzi o lato, gdy Bam dostał pieniądze, a Heat powiedzieli Jimmy’ego Butlerowi, żeby poczekał.
5) Victor Wembanyama podpisał pięcioletnie przedłużenie z San Antonio Spurs, warte 252 mln dolarów – Charania.
Wembanyama, w tradycji Spurs, zdecydował się zrezygnować z 30 procentowego supermaxa, tylko wziął 25 procent. Czyli zostawił 50 mln dolarów i poprawił finansową przyszłość San Antonio.
Za to MVP w przyszłym sezonie ma jak w banku.
Jeśli rozegra 65 spotkań. Co ważne: musiałby rozegrać 65 meczów, żeby w ogóle być branym pod uwagę do Supermaxa, z którego „zrezygnował”. Póki co zrezygnował z czegoś, czego jeszcze nie ma.
6) Dobra, 50-sekundowa kompilacja z R, która pokazuje – raz – jak fizycznie gra AJD, dwa – jak zachodzi za skórę rywalom, trzy – jak często sprzedaje kontakt. Sugestia, że może być jednym z najbardziej hejtowanych graczy ligi:
.
Świetnie.
7) Brian na antenie ESPN Cleveland zmartwił prowadzących:
„Nie powiem kto to był, ale miałem na telefonie kogoś, kogo uważam za dobre źródło i kto przysięgał mi, że James ma już umowę, ale w innym mieście”
Sam Amick, The Athletic, też:
„Ktoś dziś powiedział mi, że 'Jeden z teamów zainteresowanych Jamesem uważa, że to Miami prowadzi'”
Wchodzi i wychodzi.
Rich Paul za to w swoim podkaście:
„Anthony Davis grał będzie w Wizards. Dlaczego ma nie grać dla Wizards?”
8) Chris Cenac z Bostonu prawie dał dunk roku:
.
Cenac, trójką, wysłał mecz Bostonu do dogrywki; 14 punktów, 10 zbiórek, 4 bloki. To jest kandydat do steal. Mockowałem go w sezonie nawet i w pierwszej dziesiątce.
Poza tym w Vegas:
– Nr 6 Nets Mikel Brown Jr.: 20 punktów na 6-12, trzy trójki, trzy asysty, trzy steale w lekkiej wygranej Nets 91-65
– (Wielki) Hugo Gonzalez wyszedł na jedynce w meczu Bostonu: 17 punktów, 10 zbiórek i 8 asyst od Mr. Untouchable
– Bennett Stirtz, Nietopić OKC, 18 punktów na 7-14, trzy trójki, ale dwie asysty i cztery straty
– Allen Graves, nr 19 Raptors, rzucił 22 punkty, ale zebrał aż 13 piłek, miał 3 steale i 2 bloki. Graves to wing, a są minuty w Toronto
– Rookie Knicks Tyler Nickel: 6-11 za trzy.
– Ostatecznie-dopiero-nr 30 draftu, Koa Peat miał 17-6-4 i blok dla Phoenix. W tym samym meczu nie popisał się second-year Rasheer Flemming, 3-9 z gry. Peat i Flemming mogą walczyć o te same minuty. Sprawnie Maluach: 19 punktów, 11 zbiórek
– Nr 13 Nate Ament w debiucie dla Bucks: 3-7, 0-3 za trzy, sześć punktów, trzy zbiórki, dwie asysty. Za to lepiej Brayden Burries, nr 10: 18 punktów na 6-15, trzy asysty.
Wróćmy się jeszcze do czwartku. O siódmej kończył się debiut Keatona Waglera, nr 5 draftu, słabiutki debiut: 1-7 z gry, siedem punktów i jedna asysta mojego outside-kandydata na Top-25 gracza-ever. Dowiózł za to „my guy” na kilka kolejnych lat, 3-and-D Kings Emanuel Sharp: cztery steale, trzy trójki, 21 punktów na 10 rzutach. Darius Acuff Jr. miał w tym samym meczu Kings z Clippers: 19 punktów, 7 asyst, blok, ale znów słabe 6-20 z gry. 49 rzutów w dwóch ostatnich meczach. AI musi być dumny.
9) Jake Fischer cały czas w temacie Peytona Watsona:
„Denver szuka zysku podobnego do tego, jaki Jazz mieli z dealu Walkera Kesslera do Lakers: dwóch pierwszorundowych picków i dwóch pierwszorundowych swapów. Clippers i Hawks nie chcą w to wejść”
Odrealnione.
W kwestii Kumingi Fischer dodaje, że Hawks nie chcą w dealu z Lakers Jarreda Vanderbilta.
10) Szprotki:
– Blazers zdjęli z waivers Micah Pottera, zwolnionego przez Indianę
Young Killa ma już 39K odtworzeń. Chicago ma kolejnego:













Już widać wpływ Portisa :)
A tak naprawdę herro dostał za to jakie buty miał
„Postprime” video. No pun intended? ;)
Zarowno Dybantsa jak i Wilson, maja ciekawr proporcje ciala. Bardzo dlugie nogi, wydaje sie ze proporcjonalnie krotsze rece i ruszaja sie tak „inaczej”. Ciekawe