W ostatnich dwóch latach kontuzje skutecznie utrudniały Larry’emu Nance’owi powrót do ustabilizowanej formy, ale to nie przeszkodzi mu w dalszym kontynuowaniu kariery w NBA. Weteran liczy na to, że po najgorszym sezonie w karierze uda mu się jeszcze pokazać, że w wieku prawie 34 lat ma wciąż sporo paliwa w baku.
Na taki scenariusz najwyraźniej liczą też Indiana Pacers, bo to właśnie oni zdecydowali się na podpisanie rocznej umowy z Nancem. Shams Charania z ESPN nikogo nie zaskoczył swoimi doniesieniami o tym, że będzie to minimalny kontrakt o wartości nie przekraczającej 3.9 miliona dolarów. Na razie nie ma informacji na temat tego, czy umowa będzie gwarantowana – jeżeli tak, to konieczne będzie zwolnienie lub przehandlowanie innego gracza.
W sezonie 24/25 Nance występował dla Atlanta Hawks, ale kłopoty z dłonią i kolanem ograniczyły go do zaledwie 24 meczów. Przed rozgrywkami 25/26 zdecydował się na powrót do Cleveland, gdzie jednak we znaki tym razem dała się łydka, a później wraz z trwaniem sezonu zawodnik tracił po prostu na znaczeniu w składzie i ostatecznie średnio na parkiecie spędzał jedynie 12.8 minuty na mecz.












