
Liga Letnia naprawdę zaczęła się dopiero wczoraj, gdy Cameron Boozer po 21-szej zdobył punkty w pierwszym posiadaniu, następnie Aday Mara cały mecz spędził osiem metrów przed koszem, bo Oklahoma realizowała jakiś dziwny plan i celowałbym klapkiem, gdyby chciało mi się go podnieść.
Po 23 Darryn Peterson w bezpośrednim meczu – choć nie pojedynku, bo nie kryli się nawzajem – pokazał, dlaczego jest na innym poziomie niż Kingston Flemings, choć niemal nie dowiózł, bo to nowy rookie ATL okradł go z piłki na końcu pierwszej dogrywki i zaraz niemal doprowadził do drugiej – gdyby nie to, że nadepnął stopą na linię.
1) Rich Paul powiedział, że nie dni, tylko więcej czasu upłynie, zanim „LeBron James” podejmie swoją decyzję. Jakże nie tak-jak-kiedyś wyczekiwaną decyzję. Coś, o czym jednak będziemy skrupulatnie pisać, zachwycając się tym, skąd oni to wszystko wiedzą.
Oni, czyli np. ten stary spekulant Marc Stein:
„Rośnie wrażenie drużyn konkurujących o podpisanie LeBrona Jamesa, że jego powrót do Cavaliers to scenariusz-do-pokonania'”
Napiszemy, gdy to wrażenie zmaleje lub wzrośnie bardziej. Jeżeli będzie falować, też spróbujemy to zaznaczyć.
2) Patrick Ewing dołączy do sztabu Briana Keefe’a w Washington Wizards – Charania. W sztabie Wiz znajdzie się też wielki Steve Clifford.
3) Celtics ogłosili, że w poniedziałek będzie mieć miejsce w Bostonie konferencja prasowa, na której będzie nie tylko Brad Stevens, ale i właściciel Bill Chisholm.
Ciekawe, czy Jaylen Brown pojawi się zadać kilka pytań na żywo na streamie.
4) Darryn Peterson w debiucie w Lidze Letniej z jednej strony pokazał łatwość, z jaką wchodzi w trójki po koźle – coś moim zdaniem nie do końca opowiadanego w procesie przeddraftowym – pokazał szukanie kontaktu, trochę flopował, trochę nie, w każdym razie robił to sprytnie – z drugiej strony jednak pokazał znikomą ilość fejków i zmian biegów w swojej grze, też i to, że jeszcze trochę minie, zanim będzie mógł grać jedynkę.
28 punktów na 11-21 z gry, 4-7 za trzy, ale 8 strat obok 2 asyst, 4 faule, -1 w 27 minut gry.
Flemings był +5 w 28 minut, trafił dwie trójki po chwycie z rogów boiska, miał kilka słodkich asyst – razem 9 w meczu – pokazał upór i nos do piłki w obronie – 4 przechwyty – ale spore kłopoty w grze jeden na jeden, w atakowaniu switchów i kończeniu przy obręczy: 4-16 z gry, 14 punktów, 5 fauli.
103:102 dla Jazz po dogrywce w meczu, który miał dobrą końcówkę. Trójka Petersona na dwie minuty przed końcem niby dała bezpieczne siedem punktów, ale Jazz zaraz nie byli w stanie wyprowadzać piłki, non stop ją tracili, i przy 102-99 Flemings okradł Petersona, żeby od razu zaraz trafić stepback z lewego rogu na 2 sek. do końca – na parkiecie gwizdnięto trójkę, poprawiono ją jednak na dwa i po timeoucie Jazz łatwo zdobyli punkty.
5) Mecz Jazz z Hawks obejrzałem rano na on-demand, ten wieczorny jednak na żywo i szło szybko: jeden rzut wolny zamiast dwóch czy trzech przez pierwsze 38 minut 40-minutowego meczu.
Cameron Boozer i Aday Mara zafundowali nam totalny overpassing. W pierwszej połowie złożyli się razem na około dwudziestu podań, niejednokrotnie w sytuacjach, w których mogliby próbować skończyć. Booz rzucił 15 punktów na 7-11 z gry, miał 4 asysty, 4 zbiórki, raz jednak tylko był na linii – właśnie przez małą agresywność w grze.
Mara miał kilka lepszych wykończeń, ale cały mecz spędzał jako przekaźnik piłki w handoffach osiem metrów od kosza. Co za niecny plan: ustawić 221 cm bez rzutu tak wysoko. 5-8 z gry, 10 punktów, 4 asysty, tylko 3 zbiórki, 2 bloki.
W Summer League zadebiutował też nr 6 draftu Kings Darius Acuff Jr.: 1-9 za trzy, 9-29(!) z gry, 25 punktów w 24 minuty.
Kings wygrali ten mecz trójką Nique’a Clifforda na 6 sek. przed końcem, po pozbyciu się piłki z mini-podwojenia przez Acuffa.
Ze wszystkich tych akcji rookies, ta – i pocket-pass w pick-n-rollu Flemingsa w 2 poł. – była moją ulubioną:
.
Mara jest gdzieś między drewnem a hiszpańskim talentem pierwszej wody.
Boozer trafił za trzy po chwycie w transition, jak nie ojciec – o jak-nie-ojciec piszę tu od roku – i np. to niżej – praktycznie pick-n-roll jako kozłujący z ghost-screenem kolegi i dalej punkty na Marze:
.
Cool.
Grizzlies nokautowali Thunder w tym meczu od startu. 117:74. Grali dla Grizz: Cedric Coward, Taylor Hendricks, O-Max Prosper, Jahmai Mashack, Javon Small.
Drugi rookie OKC, jedynka, Bennett Stirtz – nr 16 draftu – rzucił 10 punktów na 3-6 z gry, miał 4 asysty, 3 przechwyty, 3 zbiórki i wyglądał nieźle, bardzo sprawnie, trafił pull-up, grał pod kontrolą, rywalizował. Stąd porównania do Paytona Pritcharda, przy czym Stirtz jest nieco dłuższy. Nikola Topić ma rywala.
6) Denver Nuggets odprawiają kluby zainteresowane Cameronem Johnsonem. Peyton Watson z kolei szuka kontraktu powyżej 25 mln dolarów rocznie – Stein i Jake Fischer.
7) Wczoraj był 4. lipca, 250-lecie USA, więc dzień wolny od rumorów, uzgodnień i praktycznie wszystkiego.
Szprotki:
– Nr 50 draftu Jaden Bradley na two-wayu w Toronto
– Kam Jones na two-wayu do Milwaukee
Boozer był najbardziej efficient:
Peterson rzucił najwięcej:
Acuff rzucał chyba najlepiej dla oka:
Flemings pokazał najwięcej floor-game między rzutami:













’Mara jest gdzieś między drewnem a hiszpańskim talentem pierwszej wody.’
tylko wrzucić inną nację i wychodzi młody Jokić
Młody Boozer takie Banchero’we ruchy, ciężkie nogi. Oby mniej kaprysił od Paolo