Wieczór na razie upływa pod dyktando Ja Moranta i jego wyprowadzki z Memphis, ale oprócz tego dzieją się też mniejsze rzeczy. Jak na przykład nowy kontrakt dla Juliana Champagniego, który w tegorocznych playoffach był dla San Antonio Spurs pełnoprawnym starterem i ekipa z Teksasu liczyła na kontynuowanie z nim dalszej współpracy.
Na początek potrzebne było do tego zrezygnowanie Spurs z opcji drużyny w kontrakcie Juliana, bo ta warta była tylko 3 miliony dolarów. To natomiast otworzyło drogę do szybkich i bezproblemowych rozmów w sprawie trzyletniej umowy o wartości 45 milionów dolarów.
W ostatnich dwóch sezonach 25-letni Champagnie zagrał najwięcej meczów dla Spurs, a też jako jedyny mógł pochwalić się w tym czasie kompletem rozegranych spotkań. We wspomnianych playoffach rozegrał 23 mecze i notował w nich średnio 11.2 punktu, 5.7 zbiórki i 1.6 asysty, a rzuty zza łuku trafiał na blisko 40% skuteczności.
















, a następnie
@ShamsCharania
Champagnie’s agents, Nick Blatchford and Derek Jackson, put the final touches on a deal with San Antonio executives with a unique structure that gets him paid early — rewarded $42M in new money — and provides the Spurs some flexibility.
Dobry deal dla Spurs
Kontrakt o jakim jeszcze rok temu realnie myślał Sochan.