Początkowo nieśmiało, raczej w formie ciekawostki, ale już dzisiaj całkiem mocno rezonując powraca do nas temat przyszłości Kawhia Leonarda w Los Angeles. Przyszłości, która nie wydaje się być tak pewna, jak można byłoby jeszcze jakiś czas temu przypuszczać. Okazuje się bowiem, że Clippers według Jake’a Fischera z The Stein Line, w kończący się właśnie upalny weekend prowadzili bardzo aktywne rozmowy w sprawie wymiany swojego gwiazdora.
Rozmowy z nie byle kim, bo z poprzednią drużyną Leonarda. Dokładnie tak – Toronto Raptors chcą najwyraźniej po raz drugi w historii handlować po zawodnika, który w 2019 roku poprowadził drużynę do mistrzostwa NBA. Sprawa wydaje się być rozwojowa i na dosyć zaawansowanym etapie, bo też mamy kilka konkretów dotyczących potencjalnej wymiany. Organizacja z Kanady pragnie jako główny trzon potencjalnego dealu potraktować Brandona Ingrama, ale oczywiście do zmatchowania 50 milionowej pensji Kawhia będzie potrzeba jeszcze innych kontraktów i być może picków w Drafcie. Fischer przekonuje, że według jego wiedzy Raptors są przeciwni włączeniu w wymianę RJ’ Barretta, co z kolei mogłoby delikatnie sugerować, że wymiana mogłaby rozciągnąć się na przynajmniej jeszcze jedną drużynę.
Co z tych rozmów ostatecznie wyjdzie to już wiadomo – czas pokaże, czas pokaże. Z jednej strony wyprowadzka Kawhia z rodzinnego Los Angeles ponownie do Kanady wydaje się być kierunkiem raczej z gatunku fantastycznych, a z drugiej wiemy też przecież, że w kontekście samego transferu zawodnik nie ma w tym przypadku nic do gadania. Plus należy też odnotować, że w ostatnich dniach pojawiła się krótka lista drużyn, z którymi rzekomo Leonard byłby skłonny podpisać przedłużenie kontraktu. Oprócz San Antonio Spurs i Houston Rockets mamy tam właśnie Toronto Raptors.













Czyżby Kawhi chce uciekać za granicę przed wyrokiem za matactwa przy sadzeniu drzew??
Podobno tak to długo trwa, bo szukają tego odrzutowca co nim leciał do LA