Między Rondem a Palmą (626): Nasze marzenie


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 16 maja 2018
fot. newspix.pl

fot. newspix.pl

Dziś w Palmie.

Znów jesteśmy wszędzie: w statkach kosmicznych, na podium kolarskim, w pojedynkach Matta Carrolla z Adamem Morrisonem, w literaturze, w piosence i schorzeniach mózgu. W tym ostatnim jesteśmy w zasadzie od zawsze. Tym razem na różnych kontynentach pod różnymi zwrotnikami.

Ale rozmawiamy przede wszystkim o wynikach Loterii Draftu, pasjonujących opcjach Phoenix Suns, o drugim zwycięstwie Bostonu w finałach konferencji i o klimacie frustracji wokół dominacji od dwóch sezonów Golden State Warriors w lidze, o której myślimy przez 365 dni w roku i wiemy kto ją wygra. Fun Times!

Moondial a Zofia.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

33

Komentarze

  1. Angel of Goodness

    16 maja 2018 o 11:53

    Moja pierworodna córka Zofia (14 lat) jest absolutnie fantastyczna.
    Zupełnie innym doświadczeniem jest próba poskromienia 11 letniego Stanisława, który wdał się w matkę po całości … :)
    #ZmaganiaRodziców

    Lubię to: 16
    • Mirkoski

      16 maja 2018 o 17:47

      U mnie córka lat 8, również kompletnie nie współpracuje z rana ;)
      Z chłopakami jakoś łatwiej ;)

      Lubię to: 4
  2. WekT4

    16 maja 2018 o 11:54

    Film o mózgach futbolistów, jest na netfliksie:
    https://www.youtube.com/watch?v=Qk-1TLVUPZk

    Lubię to: 3
  3. Neithan

    16 maja 2018 o 12:36

    Nowa narracja – Lebron przegrywa bo nie chce mu się grać na 100%. Zdolny ale leń. Mógł mieć 8 tytułów … ale mu się nie chciało. GOAT (gdyby mu się chciało).

    Meeeeeh.

    Jego kumplom chce się tak samo jak jemu.

    Lubię to: 40
    • youngpusseydon

      16 maja 2018 o 12:59

      zgadzam się Neithan, to typowe dla najlepszych graczy na świecie, że odpuszczają gdy im się nie chce, jakby LBJ naprzeciwko jakimś cudem miał tegoroczną Atlante Hawks też by przegrywał 2:0 bo przecież mu się nie chce.

      Genialna narracja, Panie Macieju…

      Lubię to: 19
    • radeon

      17 maja 2018 o 19:06

      ciesze sie, ze nie tylko ja zwrocilem uwage na te brednie…

      Lubię to: 0
  4. Chyzio

    16 maja 2018 o 15:31

    też mam ten sen raz na jakiś czas, zwykle jest natury katastroficznej,
    bardzo lubię słowo aksjomat od pewnej rozmowy w liceum:

    – Łoniu nalać Ci wódki?
    – Aksjomat

    a najlepsiejsze słowo to oksymoron

    Lubię to: 3
  5. Zupinho

    16 maja 2018 o 17:34

    Odnośnie pojednania Serbsko-Słoweńskiego przy okazji wyboru Doncica przez Kings – Kokoszkow to też Serb :)

    Lubię to: 4
  6. rzepka

    16 maja 2018 o 19:38

    Zgadzam sie ze znykiem w temacie młodych zawodnikow – to rzadkość ze dowożą w ważnych momentach. To nie jest tak ze nie wierzą w siebie, tylko to ze umiejętności zawodzą albo psychika siada. Przykład sprzed 20 lat: Kobe i airballe w serii chyba Utah Jazz. Serce miał, wiarę tez ale był leszczem.
    A Tatum, Brown, Rozier maja to wszystko + nie zawodzą w ważnych momentach.

    Lubię to: 3
    • pwoloszun

      16 maja 2018 o 21:11

      Ekhem… Airballe Bobbyego to i w 2010 (w drodze po kolejnego misia) byly na porzadku dziennym

      #AntyfaniPamietajo

      Lubię to: 5
  7. vreen

    16 maja 2018 o 21:40

    My, wędrujący (a jakże) kościół Lebrona (i na wieki wieków Jego, amen), sądzę, że Boston może się postawić GSW, z typowo fanowskiej postawy koszykówki nba “kupuję” taką “narrację”. Ponadto uważam, że sezon reg. (oraz I runda play-off) był zaskakująco ciekawy (= nie przestanę śledzić, mimo).
    Panowie, nie kończcie się. Nigdy.
    ps. wieczorami jest jasno, więc skaczę na rower, z racji tego, że dzisiaj długa dobra palma znalazłem w lesie 1,5 nowej trasy. 40+
    ps.2. chłopak ma teraz melodię, że budzi się się o 4:57, wyspany!

    Lubię to: 1
  8. Maka Paka

    18 maja 2018 o 10:44

    Mam sentyment do PHX SUNS, ale żeby się odrodzić, to trzeba chyba przenieść ten klub do Seattle.

    Lubię to: 0

Skomentuj