Między Rondem a Palmą (624): Po drugiej stronie lady

40
fot. Magic Basketball Online
fot. Magic Basketball Online

Dziś w Palmie.

Kończymy serię Celtics z 76ers i przechodzimy do finałów konferencji. Zapowiadamy rozlegle matchup, na który czekaliśmy od listopada: Golden State Warriors vs Houston Rockets.

Sprawdzamy co u Stana Van Gundy’ego po zwolnieniu go z Detroit Pistons, temperaturę plotek o Ricku Carlisle w Milwaukee Bucks i temperaturę pod pupą Dwane’a Casey’a.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

40

KOMENTARZE

  1. Shaq krzyczał, że miał 3 MVP Finals, nie pierścienie. Była to kontra do Barkleya krzyczącego, ze gdyby miał Wade’a i Kobe to też wygrywałby tytuły.

    Barkley grał z Drexlerem (i Olajuwonem) 2 sezony,w obu Utah ich odprawiło z playoffów, raz w finale konferencje 4-2, sezon później 3-2 w 1 rundzie. Właściwie do dzisiaj nie wiadomo czemu w 1997 odpadli z Utah, bo nie byli jeszcze starzy tzn. ludzie nie chcą zaakceptować, że Utah było tak dobre. Z Pippenem zagrali wspólnie jeden sezon i przehandlowali go do Portland, ale w tam i Olajuwon, i Barkley byli już po drugiej stronie koszykarskiej rzeki.

    Lubię to: 10
    • Tak sobie kojarzę, że problemem pomiędzy Chuckiem a Pippenem były zarzuty o etykę pracy Barkleya i jego podejście do treningów, które notabene nigdy nie było modelowe, a w tamtym okresie było pewnie już bardzo luźne.
      A Pippen nadal chciał wygrywać.

      BTW
      To czego dokonywał na boisku Charles Barkley było absolutnie wyjątkowe, szczególnie w kontekście jego wzrostu.
      Oficjalnie było to 198 cm, ale wiele źródeł podaje 196 cm, a nawet 193 cm (Jack McCallum we wstępie do Dream Team).
      Posiadając wzrost rzucającego obrońcy, często w kluczowych/rozstrzygających momentach spotkań krył lub był kryty przez centrów drużyn przeciwnych – W CZASACH CENTRÓW ! – i wyśmienicie dawał sobie radę.
      Nie wspominając już o fakcie, że przez całą karierę (16 sezonów) nie zszedł poniżej średniej 10 zbiórek na mecz (wyjątkiem jest rookie sezon).

      Lubię to: 18
      • to prawda, ale to nie było głównym powodem niepowodzenia.Oni byli już po drugiej stronie górki, przede wszystkim Olajuwon nie był już tym samym graczem, a w playoffach Shaq nakrył go czapką i to jest delikatnie powiedziane. Akurat Barkley był ich najlepszym graczem w postseason. Dlatego generalnie tamten sezon z trio Pippen-Olajuwon-Barkley trzeba spisac na straty i raczej nie rozpatruje się go jako blamażu wielkiej trójki. Jeden, eksperymentalny sezon dwóch staruszków i Pippena. Dlatego jak kilka sezonów temu przy okazji dyskusji o superdrużynach ktoś dawał przykład Houston to meeh.

        A Barkley w prime był przekotem, ale dzisiaj jest underrated z powodu defensywy (i braku biżuterii).

        Lubię to: 5
      • Mam takie wspomnienia, że prawdziwy oldskulowy Charles sie skończył wraz z przejściem do Suns. Zaczęło się rzucanie za trzy i te inne mniej romantyczne klimaty :)

        Lubię to: 7
      • Oo to,to…
        Barkley w prime był przekotem.
        Dynamika,eksplozywność,agresja…palce lizać.
        Do tego rajdy coast to coast zakończone urywaniem obręczy albo kapitalnymi passami za plecami.

        Dla mnie to najbardziej dynamiczny gracz ever.

        Ringsów niestety brak, ale Chuck nigdy nie był tak nisko jak wielu na 6g stara się go ustawiać.

        Lubię to: 2
    • Okienko Barkleya na tytuł skończyło się w Phoenix. Świetny pierwszy sezon i przegrany finał z Bulls, a potem trauma dwukrotnego 3-4 z Houston. Szczególnie bolesna ta druga porażka kiedy Houston wróciło ze stanu 1-3, a 7my mecz (wyjątkowo w Phoenix a nie w Houston) zamknął Vernon Maxwell i kiss of death. Oglądając ten mecz czułem deja vu z finałów 93. Znowu po timeoucie do dupy obrona, Ainge latający wszędzie tylko nie przy swoim zawodniku. Tam Paxon tu Maxwell.

      Houston to już był wczesny dom starców gdzie modlono się o zdrowie gwiazdorów. Barkley i Hakeem po 34, Clyde 35 lat.

      Lubię to: 14
  2. Charles (o posadzeniu DeRozana na ławce w kluczowym spotkaniu):
    “If you don’t have a great relationship with your best player you won’t win”

    Shaq:
    “Not true, Pat Riley and I didn’t see eye to eye and we won”
    :)

    Dwane Casey out?
    Trochę to przypomina sytuację Fizdale/Gasol. Wiadomo jak się to skończyło.

    Lubię to: 11
  3. To jest ta Palma gdzie wyszedł downside tej spontaniczności jeśli pamiętacie dyskusję z poprzedniego lata czy Palma powinna mieć konretne tematy czy wszystko wymieszane i na freestyle’u.

    Lubię to: 2
  4. Maciek ma wakacje od kwietnia, świetna sprawa. Flesze, które dla takiego mistrz pióra są pisane pewnie w pół godziny, bo są potokiem luźnych myśli o sytuacjach raczej pozaboiskowych. Dodatkowo Palma raz jest, raz nie. Poza tym zapowiedź serii i cisza. Praca marzeń :)

    Adam grinduje jak zawsze, za co wielkie propsy ;)

    Lubię to: 22
    • Dokladnie, Adam moze codziennie “przychodzic do pracy” i dawac nam solidny content. Maciek jako papiez swojego kosciola moze pisac, mowic kiedy chce,jak chce i o czym chce… no bo jak to ujal wyzej zNYK : “to tez jest objete abonamentem”

      To dzieki.

      Lubię to: 7
    • Kosciol strikes back ;)

      Dopiero co byl tydzien gdzie Palma byla praktycznie dzien w dzien. Ja tez chialbym po 8h Palmy dziennie i jeszcze, zeby chlopaki mi czytali na dobranoc, no ale niestety.

      Flesze ostanio tez sa prawie codziennie. Ogolnie ilosc contentu na stronie za 10zl miesiecznie imho jest naprawde uczciwa.

      Natomiast ZDECYDOWANIE zgadzam sie z Toba, ze WIELKIE PROPSY dla Adama i dla CALEJ redakcji.

      PS Jeszcze tylko fajnie jakby jakos zgwalcili Przemka, zeby wrocil do pisania o koszykowce…

      Lubię to: 14
  5. Nie bardzo rozumiem to liczenie ile który z chłopaków napisał czego, poważnie nie macie innych zmartwień? O ile rozumiem mają spółkę i są dogadani, jeden robi to drugi tamto. Nie cierpię jak ktoś wsadza nos w nie swoje sprawy i ocenia kto ile zrobił samemu w większości nigdy tego nie robiąc. Skąd wiecie jak wygląda ich dzień pracy? Prawdopodobnie sporo czasu spędzają na dyskusjach i rozmowach na tematy koszykarskie. Pisanie że ktoś ma urlop od kwietnia nie będąc w redakcji to zwykłe świństwo. Ludzie dajcie na luz. Jak się coś nie podoba to merytorycznie a nie rozliczacie ludzi z ich życia.

    Lubię to: 24
    • W końcu jakiś głos rozsądku. Tak jak napisałes – podstawą czegokolwiek jest odpowiednia merytoryka, przygotowanie do pracy. Ja to widzę u obu redaktorów głównodowodzących.

      Wake-upy zawsze przygotowane na cacy, dziw bierze, że nikt jeszcze nie wyrzygał Adamowi że są krótsze bo ilość spotkań mniejsza.

      Co do fleszy – aż rzuciłem okiem czy ich ilość serio tak drastycznie spadła i wszystko jest tak jak było w RS czyli średnio 4 w tygodniu. Napisać tekst byle napisać? Myślałem, że płacimy za jakość produktu. Flesze są rzeczowe i widać że Maciek dużo śledzi różnych źródeł żeby dać nam to co najciekawsze. Daleko mi od bycia jego psychofanem, ale widząc te ostatnie prztyczki czuję niesmak i musiałem to wyrazić, choć nie upubliczniam się ze swoim zdaniem często przez brak czasu. Jeśli chodzi o tematykę fleszową w PO to pewnie, że każdy może mieć swoje zdanie. Ale wyrażajmy je z głową. Ja osobiście kupuję taką formę, bo tekst o Snyderze lub Fizdale’u jest zwyczajnie na czasie. Kiedy miałby być napisany? Może i mogłoby być w nich więcej o meczach ale czy przez ten czas jak czyta się wakeup i flesz nie można przypadkiem obejrzeć prawie połowę meczu z odtworzenia? Flesze mają to do siebie że widzą więcej i skupiają się na detalach. Dlaczego miałyby nagle się zmienić? Jak pojawia się coś nowego w grze jakiegoś teamu to zaraz o tym flesz nadaje. Są playoffs ludzie, zamiast czytać o meczach – oglądajcie je !

      W RS jest tego za dużo, wręcz nie do ogarnięcia jak ktoś ma pracę i rodzinę dlatego tak bardzo jestem wtedy wdzięczny Adamowi za relacje bo nie mam czasu oglądać tyle ile bym chciał. Zresztą nie wszystko jest warte uwagi. Ale playoffs to czas weteranów jak wiemy i wtedy należy się uaktywnić i ten czas znaleźć.

      Jeśli komuś brakuje treści to zawsze jako uzupełnienie jest palma i tam masa bieżących spostrzeżeń. Do poduchy jak znalazł.

      “Dziękuję za przeczytanie” ;)

      Lubię to: 14