Flesz: Ziemia jest okrągła, więc Kyrie nie dojechał

44
fot. AP Photo
fot. AP Photo

“Nie chcieli mnie tam”

Powiedział w styczniu Kyrie Irving do  Jackie MacMullan z ESPN.

“To nie ma absolutnie żadnego sensu”

Odpowiedział LeBron James.


23 sierpnia 2017 roku Cleveland Cavaliers oddali do Boston Celtics Kyrie’ego Irvinga w wymianie, w której znaleźli się też Isaiah Thomas, Jae Crowder, Ante Zizic i wybór Brooklyn Nets niezastrzeżony w Drafcie 2018.

Transfer ten był następstwem pojawiających się już od maja żądań Kyrie’ego opuszczenia cienia LeBrona Jamesa i rozpoczęcia kariery na własną rękę. Krytykowany i nierozumiany przez jednych, w tym zmieniającym się i coraz bardziej narcystycznym świecie broniony był przez drugich i chwalony za umiejętność stanowienia o swoim życiu.

9 miesięcy później Cavaliers i Celtics rozpoczynają w Bostonie finały Konferencji Wschodniej. LeBron James stawi się na nie, będąc w trakcie jednej z najlepszych serii w historii sportu.

Kyrie Irving?

Wciśnięty na koniec ławki rezerwowych pomiędzy Semiego Ojeleye i baner przy parkiecie. W garniturze.

I jest to rozczarowanie dla nas, że nie obejrzymy potencjalnie najgorętszego pojedynku w tym sezonie (sorry Houston).

Dla Irvinga jest to lekcja pokory i nauka o doczesności, przyziemności i o tym, że idź wynieś śmiecie i zmyj naczynia, zamiast leżeć do góry brzuchem i myśleć o niebieskich migdałach.


Świat jest niezbadany, liany ciągnące się wzgórzami Cap Haitien mogą doprowadzić do porzucenia starej wiary, chleb opiekający się na kamieniach Anatolii pachnie nieziemsko. Pytania warto zadawać, samemu warto odpowiedzi szukać. Możesz minąć czasem wieniec w miejscu, w którym samobójca skoczył z mostu, ale Kopernik przewraca się w grobie, bo z planety nie można wypaść. Jak z finałów Konferencji Wschodniej.

Są rzeczy przytomne i przyziemne. W obu z nich Irving nie dojechał.

Przyziemne, za to nieprzytomne, było 7 kwietnia wyjęcie dwóch śrub z jego kolana – efekt operacji, którą przeszedł w czerwcu 2015 roku, w trakcie Finałów NBA, na które dojechał tylko na pierwszy mecz.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

44

KOMENTARZE

        • A co to ma do rzeczy. Zawsze jak LeBron przegrywa to wszyscy krzyczą, że nie ma wsparcia. Bosh przez lata był niszczony do roli kiepskiego zadaniowca. Teraz jest inaczej? Przecież wszyscy twierdzą, że nie ma wsparcia. Love w innej drużynie by miał pewnie statystyki 20-25p/15r.
          Wyjaśnię jak to widzę od zawsze:
          LeBron jest świetnym graczem i doskonale podaje przez co kreuje pozycje rzutowe dla wszystkich. Jeśli jesteś jesteś przeciętnym graczem to przy nim będziesz graczem dobrym. Jeśli jesteś graczem top 15 to przy nim będziesz zaledwie dobrym/bardzo dobrym graczem, który do top 15 raczej się nie załapie – może do top 40.
          Niestety piłka jest jedna i jeśli do jednej drużyny wrzucisz 3 graczy top 10 to już tylko jeden z nich będzie top 10 – ten, który ma piłkę w rękach.
          Podsumowując – Lebron nie sprawia, że gracze wokół niego są lepsi. On “uśrednia” ich statystyki. To nie jest żaden zarzut, po prostu idea sprawiania, że wszyscy grają wokół Ciebie lepiej jest bez sensu.

          Lubię to: 26
          • Pozwolę się nie zgodzić z tezą: “Niestety piłka jest jedna i jeśli do jednej drużyny wrzucisz 3 graczy top 10 to już tylko jeden z nich będzie top 10 – ten, który ma piłkę w rękach.” – na naszych oczach dzieje się inaczej w GSW. Chociaż oczywiście można powiedzieć, że Klay to nie top 10, ale pozostała dwójka dobrze sobie radzi w top 5.

            Lubię to: 19
          • @rzepka
            Bo oni akurat obaj mają trochę tej piłki w rękach. Podobnie było w Miami – Wade też wyszedł na tym Big3 lepiej od Bosha. Tak jak Irving był widoczniejszy niż Love, który czasem miał szanse oddać max 10 rzutów. Problem jest taki, że ani Bosh ani Love nie przeprowadzą sobie piłki przez całe boisko i nie wykreują pozycji. Zawsze topowi wysocy będą mieli ten problem jeśli nie są bezdyskusyjnie najlepsi w drużynie.

            Lubię to: 9
          • Irving i Wade wyszli lepiej od Lova i Bosha bo byli lepszymi graczami, nie ma tu jakiejś głębszej filozofii. Love i Bosh mogli wykręcać 25/12 ale tylko jako liderzy przeciętnych drużyn. Mając obok siebie lepszych graczy naturalnie oddali im pola. Durant jako top5 nba poszedł do drużyny po najlepszym sezonie w RS! w historii i wziął ją z marszu nic nie tracąc ze swojej gry. Gdyby Bosh albo Kevin byli graczami tego kalibru zrobiliby to samo. No chyba że to znowu wina bronka że nie chciał im podawać piłki

            Lubię to: 15
  1. Tekst niezły ale……
    Zakończyła się emocjonująca seria PO, bardzo zaciętym meczem, a pojawia się tekst na temat “co może siedzieć w głowie Irvinga”.

    Lubię to: 49
      • Ja to rozumiem, ale przychodzimy na zajebiste kino akcji, a dostajemy film o facecie w łódce. Tytuł tego flasha powinien brzmieć “Śmierć w Wenecji”.

        Ja wiem – często wielcy artyści są niedoceniani za życia, ale redaktor poza talentem i wiedzą powinien mieć timing.

        Lubię to: 84
      • No tak, bo po co napisać o jakichś tam finałach jakiejś tam konferencji, skoro można grafomańskie pierdololo, pomieszane z fragmentami które już się pojawiły kilkanaście razy w innych tekstach, jeszcze o typie, który w tych finałach nie zagra :D

        Lubię to: 60
    • Ten sam problem co z Kyrie’m, w Bostonie rządzi Ainge i Stevens,
      tam gdzie jest LeBron rządzi LeBron,
      poza tym James do tej pory jeszcze nigdy nie przyszedł na gotowe, zawsze przychodził i tworzył swoje królestwo, żeby od początku do końca było wiadomo że to on rozdaje wszystkie karty

      Lubię to: 3
        • Pat Riley ma osobowość która mógłby pewnie podzielić na 5 osób i nadal by wystarczyło. Co nie zmienia faktu ze na koniec to nie była decyzja Pata, tylko Wade’a, Bosch’a i Jamesa.

          Poczułem się poprostu urażony tym „pieprzysz głupoty” wiec odpowiedziałem tym samym. Ot takie przedszkole.

          Lubię to: 1
          • Przepraszam Chyzio. Nie chciałem Cię urazić (szczerze) ale po prostu nie mogłem znaleźć lepszych słów więc stwierdziłem fakt.

            Lubię to: 4
  2. Za rok Irving odejdzie i Bill Simmons już nie będzie ślinił się tak we wszystkich podcastach. Jego tezy, że Irving jest jednym z 9 najlepszych graczy NBA to śmiech na sali. Bliżej mu do top 15 wg mnie i to w dobre dni. Jeśli nie siedzi mu rzut, to kim jest? Ale wiadomo, swój swego chwali.

    Irving odejdzie, bo za dużo będzie musiał oddać splendoru (i piłki). Dojdzie jeszcze Hayward i będzie po prostu kolejnym trybikiem w maszynce Stevensa. A tego un chyba nie chce. Chce być jak Tatuś Lebron, mieć wokół siebie dobrych zadaniowców i obrońców rzecz jasna + jakąś tam 2 gwiazdę. Tytuł już zdobył, teraz czas na fame i lifestyle. Może LA?

    Lubię to: 5
    • Boston powinien go puscic w trejdzie po 2 zadaniowcow i pick w przyszlym drafcie do druzyny ktora potrzebuje gwiazdy.
      Poki jego wartosc jest wysoka.
      Boston zespolowo sobie poradzi, wzmocni lawke plus wybiera w drafcie. Wraca hayward.
      Celtics maja pieniadze na podpisanie niezbednych zawodnikow i wszyscy sa zadowoleni.
      Ainge cos wymysli.

      Lubię to: 8
      • Całe PO (i końcówkę RS) bolączką C’s jest brak zawodnika który gdy nie idzie weźmie piłkę, i bierze zespół na plecy, sam sobie wykreuje punkty, a to pójdzie na obręcz i ściągnie trzech zawodników i da czystą trójkę, a tak zespół długie minuty się dusi w ataku. Gdyby tylko był taki gracz do wyciągnięcia,hmm… Wait, jest takie gracz w Celtics, Irving, wytrejdujmy go! ;)

        Lubię to: 18
  3. A skąd pomysł, że Irving chce być tą uber gwiazdą? Bo chciał iść “na swoje”? A może po prostu miał dość słuchania “per kid” na treningach, i całego jak wygrywasz to jesteś jednowymiarowym graczem ciągnietym przez LBJ, a jak przegrywasz to nie zapewniłeś mu wystarczającej pomocy? Może po prostu chciał grać w drużynie i z Nią przegrywać i wygrywać, razem?

    Lubię to: 17
  4. Maciej – pisz dalej i nie bierz do serca tych pierdół.

    Ludu – są palmy – o wszystkim, są wake-upy traktujące o samych meczach, są dniówki robiące podsumowania i opisujące matchupy na noc – delektujcie się zamiast narzekać, że mało. I nie, pisanie “grafomańskie pierdololo” to nie jest konstruktywna krytyka.

    Lubię to: 24
    • Totalnie nie zgodzę się by się delektować i nie narzekać. Już dotarliśmy do takiego momentu, że nie można czegoś skrytykować, wyrazić konstruktywnej krytyki, tylko mamy wszystko brać jak leci mówiąc: „Wow, jak super!”?

      W tekście o Snyderze były napisane zdania, które tutaj pasują do sytuacji: „… Kiedy jesteś mądry i odnosisz sukcesy, możesz pójść dwiema drogami. Możesz zostać pretensjonalnym dupkiem lub zostać kimś, kto będzie inspirował ludzi wokół siebie. Quin nie chce już słyszeć pochwał, za to lubi być krytykowany…”

      Wg mnie chłopaki odwalają świetną robotę, ale mogą wejść na jeszcze wyższy poziom. Pisać jeszcze lepsze teksty, przy tym rozwijając się, bo są kwestie do poprawy. Dlatego osobiście, czego życzę 6graczowi jest zdrowa konkurencja, dla większości pewnie niezrozumiałe życzenia, ale konkurencja oraz konstruktywna krytyka podnoszą poziom, że stajemy się lepsi, a nie stajemy na laurach.

      Bubsatchi, wake-up to rozszerzone recapy, a palma jest nieregularnie (tak, wiem dlaczego). Na pewno sam masz też rzeczy, które uznałbyś, że ekipa 6g mogłaby poprawić. Chyba, że już dotarliśmy na stronie do aż takiego poziomu uwielbienia…
      Pozdrawiam,

      Lubię to: 28
      • Jasne, zawsze są rzeczy które można poprawić. Zawsze.
        Ale wymaganie od autorów portalu żeby pisali na zamówienie is not on imho. To nie jest takeaway z meksykańskim żarciem.

        Lubię to: 4
    • Hej, to ostatnie to akurat śmieszne nawet było :)

      Oficjalnie Maciek ma wyjebane na takie uwagi ale “Zanim zaśnie, musi to być dla niego rozczarowujące i trudne.” :)

      Dla mnie udany Flesz to znalezienie odpowiedniego balansu pomiędzy pisaniem stricte o koszykówce a bardzo licznymi metaforami i parabolami oraz wyszukanymi dygresjami tak charakterystcznymi dla twórczości Maćka.

      Zazwyczaj udaje się to doskonale dlatego jego teksty czyta się tak dobrze.
      Oby równowaga została zachowana nadal bo ostatnio to wygląda różnie.

      I żeby nie było, w kościele 6G nie siedzę w pierwszej ławce.
      Ja tu jestem ministrantem !
      :)

      Lubię to: 24
  5. Ale głupoty piszecie, już trejdujecie Irvinga. Który starał się w defensywie, walczył, brał gre na siebie w kluczowych momentach (wolne z gsw). Zostanie w bostonie, ale na ile? Tego nikt nie wie, ale wiem, ze odejdzie z pierścieniem! 💍 C’s z KI w porównaniu z C’s IT byli lepszą jednością. Zespół gral jako jeden zawodnik i świetnie bronił, dużo lepiej niż z IT. Jak już chcecie pakować Irvinga to z pakietem z Alem i pickiem kings do nowego Orleanu za DAVISA 🤚🏾 S5: Rozzier-Brown-Tatum-Hayward-Davis
    Ps. Pamietam o królu czwartej kwarty

    Lubię to: 5
  6. Bardzo lubię teksty Maćka i tą konwencję Flesza, ale kilka tygodni przed plejofami bardzo się nimi ekscytował, a we Fleszu prawie o nich nie pisze. Pewnie dlatego powstała powyższa dyskusja, że brakuje nam więcej niuansów o samych meczach, matchupach itd.

    Lubię to: 4
  7. Artykuł bym streścił tak: “Kyrie odszedłeś z Cleveland, bo chciałeś pokazać się solo, teraz złapałeś kontuzje i nie grasz – Ty głupku!”
    Nie jestem fanem Irvinga, tekst napisany bardzo fajnie w temacie stylu, ale brakuje mi w nim logiki. Personalna odwet piszącego na Irvingu ;)

    Lubię to: 0