Między Rondem a Palmą (268): Three-peat jak Coach Górny

12

W dzisiejszym narzekaniu na smallball.

Porozmawialiśmy o meczu nr 5 Finałów NBA, czy to już koniec czy nie, o tym co może zrobić jeszcze LeBron James. Z cyklu: dlatego LeBron nigdy nie będzie tak dobry jak LeBron, itd.

Jest o Lidze Wiatrów i jej planowanej ekspansji na inne miasta (chcesz zostać trenerem?), three-peacie Coacha Michała Górnego i Monsunu, jest rzecz o Jego Prawej Stopie, pojawiają się Sergio z dziwnym nazwiskiem hola!, Wielki Al w wielkim łóżku, Royce White jako Draymond Green i druga część Darko. W tym tygodniu zapowiemy kolejne pozycje przed Draftem NBA.

[wpdm_file id=148]

Poprzedni artykułTo nie jest seria dla dużych ludzi
Następny artykułBałagan w Sacramento

12 KOMENTARZE

  1. pamietam jak za kadeta byl fajny turniej w Wejcherowie, gralismy my- Polonia, Wejherowo, szkola sabonisa (2 lata mlodsza :P ) i kilka innych teamow. a w przerwach meczow ogladalismy mundial w JAponii :P

    Lubię to: 0