Gra Draftowa: Kobe Bryant z piątym pickiem

3
fot. Louis Lopez / Newspix.pl

1. Sebastian Bielas: Steve Nash 2004/05
2. BratyBe: LeBron James 2012/13
3. Między Rondem a Palmą: Stephen Curry 2015/16
4. Maciej Staszewski: Tim Duncan 2002/03

5. Adam Szczepański: Kobe Bryant 2008/09

Szczerze mówiąc miałem inny pomysł na pierwszy element mojego teamu, ale skoro nadal dostępny jest 5-krotny mistrz i jeden z absolutnie najlepszych zawodników minionych 25 lat, chętnie skorzystam z okazji. Zbuduję zespół wokół Kobiego Bryanta (byłby wściekły, że poszedł tak nisko w naszym drafcie). Z takim liderem mam pewność, że cały ten zespół gwiazd będzie grał na pełnych obrotach i nie będzie opierdalania się niczym w All-Star Game. Mam też pewność, że moja główna opcja nie wymięknie w kluczowych momentach najważniejszych meczów.

Miałem spory dylemat, który sezon Kobiego wybrać, bo jest tu kilka ciekawych opcji. Ostatecznie biorę jego pierwszy mistrzowski sezon bez Shaqa. Biorę Kobiego, który ma już nagrodę MVP, ale ma też dużo do udowodniania, jest żądny rewanżu po przegranych Finałach i niezwykle zdeterminowany, żeby wyciągnąć co najlepsze ze swoich kolegów (przede wszystkim Pau Gasola). Wtedy stał się prawdziwym, dojrzałym liderem i w sezonie poprowadził Lakers do 67 zwycięstw. Jak zwykle był jednym z najlepszych strzelców ligi (to był też jeden z jego lepszych sezonów pod względem skuteczności na dystansie, 35%) i po raz kolejny znalazł się w pierwszej All-Defensive Team. W playoffach miał fantastyczną serię w Finałach Zachodu przeciwko Denver Nuggets, a potem otworzył Finały meczem na 40-8-8 i Orlando Magic byli bez szans.

Per 100 Poss Table
Season Age Tm G FGA FG% 3PA 3P% FTA FT% TRB AST STL BLK PTS ORtg DRtg
2008-09 30 LAL 82 29.4 .467 5.8 .351 9.7 .856 7.4 6.9 2.1 0.6 37.8 115 106
106

KOMENTARZE

  1. Też brałbym Kobe’ego z 24 i właśnie z 2008/09 po przegranych finałach z Celtics, a w trakcie zwycięskiej kampanii. Dla mnie Kobe z 8 byłby ryzykownym wyborem (duuuży poziom egoizmu).

    Lubię to: 0