Koronalokaut: Pesymistyczne wizje

13
fot. youtube.com/user/NBA

W ostatnich dniach coraz więcej pesymizmu jest w doniesieniach z NBA, co jednak nie może dziwić biorąc pod uwagę, że sytuacja w USA jest coraz poważniejsza. Trudno w takich warunkach myśleć realnie o powrocie sportu w jakimś przewidywalnym terminie. Dlatego na dalszy plan zeszły spekulacje o tym jak NBA może wrócić, a coraz głośniejsze stają się obawy, czy sezon uda się kontynuować.

O tym pesymizmie mówił chociażby Brian Windhorst komentując rozmowy między władzami ligi i Związkiem Zawodników dotyczące redukcji presji. Wszystko wskazuje na to, że NBA stara się wynegocjować porozumienie, które w ostateczności umożliwiłoby odwołanie sezonu. Nikt jeszcze nie chce tego robić, ale obecnie nie ma rozmów o tym jak wznowić grę, tylko o finansach i przygotowaniu się na różne scenariusze, łącznie ze skasowaniem sezonu.

Według źródeł Shamsa Charanii, NBA chce redukcji pensji zawodników o 50% od najbliższej wypłaty w połowie kwietnia. Natomiast 25%, o których słyszeliśmy w zeszłym tygodniu, to kontrpropozycja Związku, który chce też, żeby najbliższe czeki były jeszcze w pełnej kwocie, a cięcie rozpoczęło się dopiero od połowy maja.

Proponowanie aż 50% redukcji z kontraktów zawodników może potwierdzać, że NBA szykuje się na ewentualne odwołanie sezonu. Takie rozwiązanie będzie oznaczało największe straty, dlatego już teraz władze ligi chcą wstrzymać większą część wypłat.

Adrian Wojnarowski przekonuje, że w lidze cały czas panuje nadzieja, że wrócą do gry i robią co się da w tym kierunku, ale równocześnie rzeczywistość zaczyna wszystkich coraz bardziej przytłaczać, bo widać jak niezwykle trudno będzie wznowić sezon. Przykładem jest liga chińska, która odkłada termin powrotu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

14

KOMENTARZE

  1. Moim zdaniem NBA dogra ten sezon do końca, nawet w sierpniu czy we wrześniu, bo po prostu nie będzie miała wyjścia. Pandemia Covid-19 nie skończy się na tym roku. Z dużą dozą prawdopodobieństwa, jeśli nie pewności, wróci późną jesienią tego roku. Jaki więc sens odwoływać ten sezon i zaczynać kolejny, który i tak zostanie z pewnością przerwany? Dwa sezony bez rozstrzygnięcia? No way. Straty wizerunkowe i stałe odejście zawiedzonych kibiców byłyby wówczas nieporównywalne z tymi, które w tej chwili są i będą.
    Pewnym rozwiązaniem jest ustalenie przed sezonem, że tytuł mistrza NBA w razie jego przerwania zdobywa drużyna z największą procentową ilością wygranych, ale jaka wówczas byłaby awantura o kolejność gier.

    Lubię to: 4
    • Odpływ zawiedzionych kibiców? Ogromna rzesza osób jest spragniona jakiekolwiek sportu do obejrzenia, dziś mecze Summer League, grane gdzieś po szopach Janowicza, pobiłyby rekord oglądalności niejednej serii play-offów.

      Lubię to: 8
    • 8 najlepszych drużyn zagrałoby turniej przy zamkniętej hali do 1 zwycięstwa. A finał NBA do 2 zwycięstw. Następny sezon rozpocząć skrócony do 58 spotkań jeśli się uda – każdy z każdym 2 mecze. Przy ograniczonej widowni w niskiej grupie ryzyka, ale to zależy jaka będzie sytuacja. Płatność PPV jak w sportach walki, żeby zyski były.
      Myślę, że po pół roku będziemy wracać do w miarę normalnego życia, ale w trosce o starszych, oni będą pod ochroną i trzeba będzie uważać i pomagać osobom po 60-tym roku życia.
      Biznesy i sporty będą musiały powoli wracać bo… nie będzie wyjścia.

      Lubię to: 2
    • A jaki sens jest dogrywać sezon za wszelką cenę kosztem ryzyka zdrowia graczy i innych osób?W tym momencie już się mówi, że ewentualne playoffy miałyby się odbyć na jakichś uproszczonych zasadach, rodem z turniejów piłkarskich, gdzie przegrany automatycznie odpada.Czy takie zakończenie sezonu byłoby na miejscu?Czy dałoby odpowiedz na to kto był najlepszym graczem, drużyną?Czy tak zdobyty tytuł byłby traktowany poważnie?
      Nie rozumiem też opinii o zawiedzionych fanach i stratach wizerunkowych.Zawiedzeni czym?Przecież cały świat sportu stoi.To nie fanaberia Silvera i postawienie się w opozycji do ogółu.Nikt o zdrowych zmysłach nie ma za złe NBA, że mecze się nie odbywają, tak jak nikt nie żali się na federacje piłkarskie czy FIFA.
      Poza tym w jaki sposób miałyby się te rozgrywki odbyć?Mieliby odseparować każdego zawodnika, członka sztabu od bliskich i umieścić w hotelach na czas trwania rozgrywek?Testować wszystkich co kilka dni?Odizolować od świata zewnętrznego?Jak ogarnąć logistykę i przemieszczanie się po kraju ogarniętym koronawirusem bez ryzyka zachorowania choć jednej osoby z załogi?Co w przypadku gdy jeden z członków zachoruje?Poddajesz kwarantannie cały zespół i wykluczasz z dalszych rozgrywek?
      Tych pytań jest tak dużo, a ryzyko niepowodzenia całego przedsięwzięcia na tyle realne, że prawdopodobny falstart i przerwanie w połowie turnieju byłoby jeszcze większą porażką wizerunkową niż całkowite zaniechanie.

      Lubię to: 1
      • Chyba nie bardzo zrozumieliście co chciałem przekazać. Gdzie jak pisze o dogrywaniu za wszelką cenę? Jasno pisze o potencjalnie bezpiecznych terminach (sierpień, wrzesień). Wg większości analiz terminy te powinny być bezpieczne. Jeśli te terminy nie będą bezpieczne, nie ma sensu oczywiście sezonu dogrywać, Ale tak samo nie ma sensu w listopadzie zaczynać nowego sezonu, który i tak za kolejne 2 miesiące zostanie przerwany. I tak w koło Macieju. Bezpieczeństwa zawodników i przede wszystkim kibiców jest oczywistym priorytetem.
        Dlaczego tytuł miałby nie być traktowany poważnie? Pewnie, anulujmy ten sezon, zacznijmy nowy w październiku/listopadzie, znów przerwijmy w grudnia i styczniu, spróbujemy w maju, nie udało się odkładamy do kolejnego sezonu.
        Zajebista perspektywa. I to są te straty wizerunkowe. Brak sensu rywalizacji, jeśli zwycięzca i tak nie zostanie wyłoniony. Jeśli tego nie rozumiecie to nie wiem. Jeśli liga NBA miałaby anulować ten sezon i wystartować w listopadzie nowym sezonem, z perspektywą i tak jego przerwania, to będzie gigantyczny strzał w stopę. Tym bardziej w obliczu trwających rozgrywek NFL.
        Jeśli nie będzie bezpieczne – wiadomo nic nie będzie. I tego problemu też.
        Nie rozumiem o jakich testach piszesz? O jakim turnieju ja pisałem?. Pisałem o bezsensie rozpoczynania nowego sezonu, który i tak na 90% zostanie przerwany i o tym, ze lepiej dokończyć w tym czasie ten sezon. Nawet w październiku czy listopadzie, choć oczywiste jest, ze sierpień i wrzesień o których wcześniej pisałem, są bardziej prawdopodobnymi terminami. Po to aby wyłonić to co jest najważniejsze czyli zwycięzcę. 50% kibiców NBA ma w dupie sezon regularny i czekają tylko na play-offy. Popatrz na oglądalność spotkań p-o i regular. I chcesz im zabrać 2 lata z rzędu play-offy próbując dograć i tak stracone sezony. Bez sensu.

        Lubię to: 0
        • Rzeczywiście czegoś nie rozumiem.Skoro według Ciebie następny sezon czyli zaczynający się w listopadzie/ grudniu będzie przerwany, to o jakich bezpiecznych terminach mówisz?Tak więc wynika z tego, że jednak chcesz rozegrania sezonu do końca pomimo ryzyka.Ty ciągle myślisz w kategoriach kibica, jakby dla ludzi koszykówka to była najważniejsza rzecz w życiu.Uwierz, że w obliczu dziesiątek tysięcy zmarłych, upadających firm, załamaniu gospodarki i milionów bezrobotnych nikt w USA nie będzie dywagował nad znaczeniem playoffów i utyskiwał nad ich brakiem.A dużo większe straty wizerunkowe NBA mogłoby ponieść próbując dogrywać sezon za wszelką cenę.

          Lubię to: 0
          • Piszesz bez sensu. Ja wg Ciebie ciągle myślę w kategoriach kibica, który chce rozegrania tego sezonu do końca?. No tak, Ty w ty czasie chcesz rozpocząć kolejny. Rzeczywiście wielka różnica. Naprawdę nie wiem jak mam to jeszcze jaśniej napisać, że jeśli mają rozpocząć kolejny sezon, lepiej aby ten dograli do końca. Nawet w sierpniu, wrześniu czy listopadzie. Kiedy będzie bezpiecznie. BEZPIECZNIE. Powtarzalem to kilka razy. Bo kolejnego sezonu też nie dokończą.
            Nie wiem jak mam to jaśniej napsiac abyś zrozumiał? Po angielsku, niemiecku, arabsku?
            cytat z mojego pprzedniego postu:
            “Jasno pisze o potencjalnie bezpiecznych terminach (sierpień, wrzesień). Wg większości analiz terminy te powinny być bezpieczne. ………… Bezpieczeństwa zawodników i przede wszystkim kibiców jest oczywistym priorytetem.”

            To, że kompletnie nie rozumiesz wpływu zawodowego sportu i transmisji na społeczeństwo i jego zachowanie to kompletnie odrębna kwestia. Nie bez powodu Trump zwołał 2 dni temu telekonferencję właścicieli 4 lig. Na pewno nie po to aby im zakomunikować, że do końca roku nie grają. Nim dalej bedziesz pisał swoje bezsensowne wywody poczytaj o czym rozmawiano na tej konferencji.

            Lubię to: 0
          • To zdecyduj się może w końcu na jedną wersję a nie lawiruj pomiędzy dwoma.Napisałeś “Pewnie, anulujmy ten sezon, zacznijmy nowy w październiku/listopadzie, znów przerwijmy w grudnia i styczniu, spróbujemy w maju, nie udało się odkładamy do kolejnego sezonu.” Jednocześnie powtarzasz, że jak we wrześniu już będzie spokojnie to można będzie wszytko ogarnąć.Pytam się zatem, skoro we wrześniu już będzie bezpiecznie to co stoi na przeszkodzie żeby planowo zacząć kolejny sezon?Ryzyka już nie będzie.A Twoją odpowiedzią jest, że w styczniu znów sezon może zostać przerwany.Przecież to jakieś rozdwojenie jaźni.Jak będzie wystarczająco bezpiecznie żeby próbować dograć ten sezon to będzie też wystarczająco bezpiecznie żeby zacząć na czas ten następny.Ale ty chcesz żeby zakończyć ten, nawet gdyby miało się to odbyć kosztem następnego.No bo tak.Jakby to, kto zostanie mistrzem mijającego sezonu było najważniejszym problemem nadchodzących miesięcy.
            Przedkładasz zdrowy rozsądek nad prywatne sympatie a w komentarzach kierujesz się wyłącznie myśleniem życzeniowym.

            Dziękuję też za sprawozdanie z tego czym zajmowali się na szczycie Donald Trump i właściciele.Nie wiedziałem, że mieliśmy tam swojego insidera z szostegogracza.Teraz już jestem spokojny, że sezon zostanie dokończony a koronawirus zwalczony.W końcu Trump nie rzuca słów na wiatr.Po prostu ustalono, że ma zniknąć i już.Jak bieda w Rosji, dekretem go!
            Mam też nadzieję, że dogłębną analizę “wpływu sportu na społeczeństwo” podesłałeś już tym debilom z MKOLu i FIFA, którzy najwidoczniej nie rozumiejąc jak jest to dla ludzi ważne, postanowili przełożyć Igrzyska i piłkarskie Mistrzostwa Świata.

            Lubię to: 0
    • Na ten moment prognozy, czy wróci, czy nie to nic więcej jak wróżenie z fusów. A nawet jeśli wróci to nie jest powiedziane, że będą takie same obostrzenia. Społeczeństwa na dłuższą metę raczej nie zgodzą się na trwałą (choćby sezonową) zmianę sposobu życia, zwłaszcza że oznacza to ogromną ilość utraty etatów, a pieniądze na pomoc szybko się skończą.

      Lubię to: 0
  2. Moje sources z centrali Nike w USA mówią ze Nike przygotowuje swoje kampanie promocyjne/marketingowe pod scenariusz ze publika wróci dopiero gdy będzie szczepionka. Czyli za min 12-18 miesięcy. Wcześniej może być cos grane ale bez ludzi na trybunach.

    Lubię to: 0
  3. Wiekszosc z Was zapomina, ze to wszystkie ligi sportowe w USA sa teraz zawieszone, nie tylko NBA.

    Ktos ogolnie wie jak inne ligi maja plan na reszte tego i kolejny sezon? NFL, NHL, MLB?

    Lubię to: 0
  4. Realnie patrząc powinni zacząć grać normalnie już teraz tak jak i wszystko pootwierać w każdym państwie. Wirus jest, istnieje ale nie jest groźniejszy od innych wirusów. Trąbie o tym od miesiąca w mediach społecznościowych i od kilku dni widzę, że powoli, bo powoli ale jednak rozum niektórym wraca…

    Lubię to: 0