Wake-Up: Kompromitacja Warriors w Utah. Kontuzja Moute. 15 wygrana Sixers

8
fot. League Pass
fot. League Pass

W ostatnim meczu sezonu regularnego Golden State Warriors nie przyszli do gry i mimo, że mieli swoich trzech All-Starów zostali upokorzeni przez Utah Jazz, którzy dzisiaj zawalczą o trzecie miejsce w tabeli Zachodu. Na Wschodzie coraz bliżsi utrzymania trójki są Philadelphia 76ers, którzy zgodnie z planem wywieźli zwycięstwo z Atlanty.

To nie była też najlepsza noc dla Houston Rockets. Oni co prawda wygrali w LA (Chris Paul i James Harden nie dostali wolnego), ale stracili Luca Mbah a Moute z kontuzją prawego ramienia.

Wcześniej w tym sezonie Moute opuścił 15 meczów z powodu tej samej kontuzji, więc wygląda na to, że Rockets w najbliższych tygodniach będą bez swojego ważnego role playera. Ale jeśli leczenie potrwa tyle samo co poprzednio, powinien wrócić na Finały Zachodu i pojedynek z Warriors, kiedy będzie najbardziej potrzebny.

Charlotte @ Indiana 119:93 (Kaminsky 24 – Collison 13)
Philadelphia @ Atlanta 121:113 (Redick 28 – Prince 27)
Boston @ Washington 101:113 (Brown 27 – Wall 29)
Phoenix @ Dallas 124:97 (Peters 36 – Motley 21)
Golden State @ Utah 79:119 (Thompson 23 – Mitchell 22)
Houston @ LA Lakers 105:99 (Paul 22 – Hart 20)

* Jazz potrzebowali zwycięstwa i od samego startu zdominowali pojedynek z Warriors, którzy tylko wyszli na parkiet w Salt Lake City, bo trzeba było rozegrać ten 82 mecz. Pierwszą kwartę gospdoarze wygrali 33-16, na przerwę schodzili prowadząc +29, a w drugiej połowie ich przewaga urosła do 45 punktów. Skończyło się na +40. Jest to najwyższa porażka Warriors w erze Steve’a Kerra i najwyższa porażka obrońców tytułu od sezonu 2006/07, kiedy Heat oberwali 42 punktami z Bulls. Ale jest to też już drugi blowout Jazz na Warriors i łącznie oba mecze z nimi na własnym parkiecie wygrali +70.

Multiple 30-point wins vs defending champs in a single season
2017-18 Jazz
1998-99 Pistons
1959-60 Nationals

Ta wygrana jeszcze nie gwarantuje Jazz przewagi własnego parkietu, ale na pewno już nie spadną poniżej piątej pozycji, a szybko rozstrzygnięty mecz pozwolił im nieco zaoszczędzić sił na dzisiejszy decydujący pojedynek w Portland.

Donovan Mitchell zdobył 22 punkty trafiając 4/5 za trzy i pobił rekord Damiana Lillarda największej liczy trójek w debiutanckim sezonie. Ma ich obecnie 186.

Najlepszym strzelcem gości był Klay Thompson, ale w pierwszej połowie trafił 2/10 z gry i w sumie potrzebował 27 rzutów, żeby uzbierać 23 punkty. Mimo, że mecz szybko się skończył Kerr w drugiej połowie trzymał jeszcze swoich gwiazdorów na parkiecie, a Klay grał też w czwartej kwarcie.

* Sixers nie zrobili blowoutu w Atlancie i musieli walczyć do końca, ale ostatecznie przedłużyli serię do 15 zwycięstw, co jest nowym rekordem klubu.

Ben Simmons miał 13 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst po tym jak opuścił poranną rzutówkę z powodu grypy żołądkowej. Dario Sarić już w pierwszej minucie opuścił parkiet z rozciętą wargą i urazem zęba. Nie wydaje się, żeby było to coś poważnego, ale już nie wrócił. Sixers mogli liczyć na swoich strzelców – JJ Redick zdobył 28 punktów (6/8 za trzy), a Ersan Ilyasova i Marco Belinelli razem rzucili 46 punktów swojej byłej drużynie.

* Wyścig o Rookie of the Year to jedna z najlepszych historii kończącego się sezonu i na finiszu jeszcze nabiera temperatury. Najpierw Simmons powiedział, że na 100% to on jest ROY. Teraz Mitchell wskazuje, że jego rywal tak na dobrą sprawę nie jest debiutantem, ponieważ jest już drugi rok w lidze.

„I’ll say this. I’ll put it in perspective for people who obviously don’t play in the NBA and don’t know the life of the NBA. So, let’s say you have an exam to take on June 1 and you have a whole year to study for that exam, you’re going to get a pretty good grade on it, aren’t you? But some people may not have all that time to prepare for that exam. So, that’s how I look at it and I hope that puts it in perspective for people.”

Simmons ma przewagę pod tym względem, ale nawet definicja rookie z bluzy Mitchella nie potwierdza jego argumentu, ponieważ mamy tu playing first season.

Ben zdążył już odpowiedzieć.

„He’s implying that I am a rookie because it’s my first season. It’s funny, it’s all love. He’s a great player. If I wasn’t a rookie this year, he would’ve definitely had it. But I’m not, so …”

* Jaylen Brown był on fire na starcie meczu w Waszyngtonie, kiedy trafił 5/7 za trzy i zdobył 21 punktów w pierwszej kwarcie. Szybko jednak się wystrzelał (ostatecznie 27 punktów) i po przerwie to Wizards przejęli kontrolę. Do wygranej poprowadził ich John Wall zaliczając 29 punktów, 7 zbiórek, 12 asyst, 3 przechwyty i 3 bloki. Niestety w drugiej połowie Wizards nie mieli Otto Portera, który doznał urazu prawej łydki i raczej nie zagra w ostatnim meczu.

Ta wygrana jeszcze nic nie wyjaśnia w kontekście rozstawiania na miejscach 6-8.

* Pacers już o nic nie grali, dlatego Nate McMillan dał wolne swoim trzem starterom, a Darren Collison i Myles Turner spędzili na parkiecie tylko po 21 minut. Wykorzystali to Hornets, kończąc zwycięstwem swój rozczarowujący sezon. Frank Kaminsky wyrównał rekord kariery z 24 punktami. Malik Monk miał 17 punktów i po tym jak większość sezonu spędził na końcu ławki, w ostatnich sześciu występach zdobywał średnio 19.8 punktów ze skutecznością 46.7% z gry i 40% za trzy (przy 3.7 celnych).

Lance zagrał i tak świętował zablokowanie Dwighta Howarda, że oddał dunk MKG.

* W Dallas rozegrano mecz G-League. Tak przynajmniej wyglądały składy obu drużyn. Mavs bardzo nie chcieli wygrać, żeby utrzymać trzeci najgorszy wynik w lidze. Suns już zagwarantowali sobie pozycję lidera odwróconej tabeli, więc im aż tak nie zależało i w czwartej kwarcie zrobili blowout. Gwiazdą wieczoru był wybrany w drugiej rundzie ostatniego draftu skrzydłowy Alec Peters, którzy miał  8/13 za trzy i 36 punktów dla gości. Jego dotychczasowe career-high wynosiło 8 punktów.

„We had trouble stopping Larry Bird, dressed up as Alec Peters,” Carlisle

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDniówka: Scenariusze na rozstawienie 6-8 na Wschodzie. Co dalej z Clippers?
Następny artykułFlesz: Mam Jimmy’ego Butlera w decydującym meczu, a Ty?

8 KOMENTARZE

  1. Czyżby sie Waszyngtonowi udało to co chcieli i będą mieli Boston w 1 rundzie? Sami grają w Orlando a Miami w Toronto, gdzie Raptors będą chcieli dobić do 60W.
    Ale piach GSW i szkoda Luka MaM.

    Lubię to: 1