Dniówka: Wiggins/LeBron, OKC odrabia straty do Houston w tradzie Hardena

6

12 meczów dzisiaj w NBA.

Możecie dyskutować tutaj o tym czy Andrew Wiggins jest overrated i czy Jabari Parker wygląda jak 30-letni Paul Pierce.

Czytając przeszło od roku o tych porównaniach Wigginsa do LeBrona Jamesa myślę sobie tylko, że choć James w końcu miał kłopoty ze zdobyciem pierwszego tytułu (i drugiego też, ucałuj stopy jezusa Bron), to jeśli chodzi o PER, udziały w meczach All-Star, w All-NBA Teams, czy w końcu ilość tytułów MVP – James od samego początku swojej kariery sprostał tym ogromnym oczekiwaniom.

Ci z nas, którzy pamiętają rok 2003, w zasadzie początki internetowego nba’owania, pamiętają też, że hype na Jamesa już wtedy był ogromny tak jak mógł ogromny być hype, gdy nie było jeszcze Facebooka i Twittera. Dziś myślę sobie, że samo stawianie obok Jamesa pytania „Czy może być lepszy niż Jordan?” jest czymś, co samo w sobie dowodzi o jakiej klasie graczu mówimy.

Dygresja: moją ulubioną teorią w tej niepotrzebnej dyskusji jest to, że jeśli James za 7-8 lat okaże się być lepszym, bardziej utytułowanym graczem niż Jordan, to stracimy te 7-8 lat na dyskutowanie i przerzucanie się argumentami, traktując to co robi James na boisku jako coś zwyczajnego. W tym sezonie gra z bólem pleców i ma lepszy PER niż „MVP tego sezonu” Paul George.

Trzecia myśl: chyba lepiej nie być nr 1 w mock draftach 2014 niż być.

Jakoś nie miałem póki co okazji złego słowa przeczytać o Juliusie Randle’u, ale jestem pewien, że gdy tylko trafi na pozycję nr 1, to dowiemy się zaraz, że „mierzy tylko 206 cm wzrostu” albo, że „czy nr 1 WIELKIEGO DRAFTU 2014 ma być ktoś kogo możemy porównać do atletyczniejszej wersji Z-Bo” – i tym podobne.

Czwarta myśl: Jeśli Dante Exum zostanie wybrany z nr 1 po tym jak nie rozegra tego sezonu w NCAA (co wg najnowszych doniesień zamierza zrobić), to:

a) może być to oczywiście dobry, odważny wybór teamu z nr 1 (jestem wielkim fanem Exuma)

b) może być to dowód na to, że lepiej nie grać niż grać, lepiej się nie pokazywać niż być na świeczniku

c) że przy tak wybitnej okazji chęć wytykania błędów i bycia najmądrzejszym ewaluatorem talentu w historii NBA (koszykówki -> sportu -> ziemi -> galaktyki) zatriumfuje w środowiskach skautów/GM’ów. Że zwycięży ryzyko, bo ryzyko okaże się seksowniejsze.

Że Wielka Niewiadoma wygra z tym czerwonym punktem nakierowanym z wież budynków klubów NBA na 203 centymetry Wigginsa. Punktem, który ma rozebrać jego grę na czynniki pierwsze, wytknąć błędy i przewidzieć trajektorię kariery gracza, który ma 18 lat.

18 LAT!

Albo zarzucić mu, że jest jeszcze mniej rozmowny niż Derrick Rose.

18 LAT!

Chłopak ma 18 lat. Jest dzieckiem, zwłaszcza w realiach, z którymi musi się mierzyć.

Obyśmy za pięć lat od teraz nie doceniali LeBrona Jamesa jeszcze bardziej niż teraz doceniamy. Nawet jeśli nie każde jego posunięcie było dowodem na to, że przestał mieć 18 lat… Mam nadzieję, że Wiggins poradzi sobie z tą presją, ale to nie będzie łatwe. Nie będzie w ogóle łatwe. To będzie bardzo trudne.

(2-4) MILWAUKEE @ (3-5) ORLANDO (1:00) – Magic przegrali trzy mecze z rzędu, ale nadal są na 8 miejscu Wschodu (The Wschód). Arron Afflalo nie musi już być rezerwowym ball-handlerem i za tym poszła poprawa jego efektywności – 19.5 punktów i 45.5% z gry. GM’owie innych teamów NBA, którzy chcą mieć 4-5 opcję za 7 mln dol. rocznie, patrzą uważnie.

(5-3) HOUSTON @ (4-4) PHILADELPHIA (1:00) – Morey-Hinkie Bowl. Kevin McHale w ostatnim meczu zaczął drugą połowę już bez Omera Asika, a z Terrence’m Jonesem i wydaje się, że dzisiejszy matchup na czwórce z Thaddeusem Youngiem jest dobrą przykrywką, aby pożegnać pomysł Asik/Howard. Tymczasem druga pięta achillesowa Rockets to rzuty za trzy – trafiają ledwie 31%. James Harden ma kontuzję nadgarstka, a teraz i obu stóp. Może opuścić część weekendowego b-2-b. MCW opuścił za to wczorajszy trening przez bóle stopy, ale dziś ma zagrać.

(3-4) CHARLOTTE @ (4-4) BOSTON (1:30) – Boston Celtics mają drugi najdłuższy streak zwycięstw na Wschodzie (4) i są 4-0 od czasu, gdy Avery Bradley przesiadł się na SG, a do piątki wszedł Jordan Crawford. W czterech ostatnich meczach Celtics zdobywają aż 109.3 punktów na 100 posiadań na boisku z bohaterem utajnionego wideo Nike. Ich współczynnik strat (najwyższy w NBA jeszcze tydzień temu) wynosi tylko 13%, kiedy Crawford gra jako playmaker w ostatnich 4 meczach.

(3-5) CLEVELAND @ (5-3) MINNESOTA (2:00) – Andrew Bynum zadebiutował w niedzielę w piątce Cavaliers i pokazał, że nie jest wcale tak daleko od dominowania na bloku, ale teraz z przyczyn osobisto-rodzinnych opuści dwa kolejne mecze. Kevin Martin ma póki co najlepszy sezon w karierze – 17.6 rzutów PER-36 to najwięcej ile kiedykolwiek oddawał i trafia 55.8% trójek. Cichy klucz do zwycięstw Minny? Timbos są +81 w punktach na linii w meczach, w których grali. To znaczy, że bronią bez faulowania. Tymczasem Woj doniósł, że Derrick Williams i Cień Aleksieja Szweda (co się z nim stało?) są na trading-blocku.

(3-5) TORONTO @ (3-4) MEMPHIS (2:00) – Rudy Gay trafia 35.6%, a DeMar DeRozan 36.2% z gry. Gay trafił tylko 11 z 37 rzutów przeciwko Rockets i dziś po raz pierwszy w karierze wraca do Memphis. To tylko z tego powodu może być Mecz Dnia.

(2-4) NEW YORK @ (4-3) ATLANTA (2:00) – Nie jestem fanem zwalniania Mike’a Woodsona (+ nie jestem fanem zwalniania każdego trenera, który nie ma do dyspozycji jednego z Top2-3 graczy), ale obawiam się, że może do tego dojść już na koniec tygodnia. Właściciel James Dolan obiecał, że Knicks wygrają ten mecz. Będą musieli lepiej zacząć. Póki co zdobywają w pierwszej kwarcie 90.3 punktów na 100 posiadań, a tracą aż 120.9 – najgorsza dysproporcja w NBA. Tymczasem dobre wieści z Atlanty – Lou Williams w ciągu trzech tygodni może powrócić do gry po zerwanym ACL.

(2-5) WASHINGTON @ (7-1) SAN ANTONIO (2:30) – Ostatnia drużyna Wschodu kontra pierwsza drużyna Zachodu. Kawhi Leonard dostaje się w tym sezonie tylko 1.6 raza na linię. O dużo za mało jak na jego atletyczność i aby być uważanym za gwiazdę taką jak ….Paul George. Tymczasem w Wizzies Randy Wittman zaczął używać 8-osobowej rotacji (piątka + Maynor, Webster, Harrington) i Wizards prawie wygrali w Oklahomie i grali zupełnie nieźle wczoraj w Dallas. Ale czy krótsza rotacja to znak, że czuje pod sobą grzejący się stołek?

(3-5) NEW ORLEANS @ (0-8) UTAH (3:00) – Jrue Holiday i Tyreke Evans wyglądali fatalnie ostatniej nocy w Staples Center. Dziś mają okazję się odbudować. Jazz zwolnili Jamaala Tinsley’a i szukają młodszgo rozgrywającego. W tym sezonie trafiają 40.1% z gry i mają 42.4% eFG – to najgorsze skuteczności od 1976 roku. Potrzebują spacingu. Pelicans zresztą też. To może nie być najpiękniejszy mecz w historii tego sportu.

(4-5) LA LAKERS @ (2-4) DENVER (3:00) – szybki raport medyczny: Wilson Chandler ma w końcu zagrać, a Pau Gasol ma naciągnięty mięsień w lewej stopie, ale dziś nadal będzie żyrafił na parkiecie. Teraz trochę zimnych faktów: Steve Nash opuści 2 tygodnie, ale – wybiegając dalej – kto wie czy nie zakończy kariery. Lakers mają 9.7 mln dolarów w jego kontrakcie na 2014/15, na których mogą użyć stretch-provision. Mogą jednak w ogóle nie mieć ich w salary-cap, jeśli Nash zakończy karierę z powodów zdrowotnych, co potwierdzić musieliby lekarze Lakers i lekarze ligowi. Ostatni warunek: może rozegrać tylko 10 meczów w tym sezonie. Nie chciałbym aby w ten sposób odchodził z NBA, ale być może w taki sposób właśnie powinien odejść z NBA, aby nie pogorszyć swojego stanu zdrowia. Źródłem większości kontuzji jest nerwoból, który ciągnie się za nim od drugiego meczu poprzedniego sezonu.

(2-4) BROOKLYN @ (1-5) SACRAMENTO (4:00) – kontuzja pleców zostawiła Andreia Kirilenkę w Nowym Jorku na pierwszą, większą trasę Nets. Kevin Garnett będzie szukał w jej trakcie fontanny młodości, bo póki co trafia tylko 31.6% rzutów, w żadnym meczu nie rzucił jeszcze więcej niż 8 punktów, a Nets z nim na parkiecie tracą aż 11.0 punktów na 100 posiadań więcej. Trener Mike Malone zastanawia się tymczasem nad zmianami w piątce i być może awansuje do niej solidny póki co rookie Ben McLemore (43.5% z gry, 41.7% za 3).

(5-2) PHOENIX @ (5-2) PORTLAND (4:00) – obie te drużyny grały ze sobą pierwszy mecz sezonu i Suns wygrali (wtedy) nadspodziewanie łatwo 104-91. Dziś ich otwarty, szybki styl i Top5 obrona (!) ligi gości w Rose Garden. Myśl: Trail Blazers mogą być o jeden nierówny trade od stania się kontenderem na Zachodzie. Serio, jeśli znajdą coś typu Lillard-za-Geralda Wallace’a (JEŚLI), np rzucającego obrońcę lub centra, to mają odpowiedni talent rzutowy. Póki co mam wrażenie, że mogą grać agresywniej do obręczy niż to co robią w strategii Terry’ego Stottsa.

(5-1) OKLAHOMA CITY @ (5-3) LA CLIPPERS (4:30) – co tu dużo mówić, Mecz Dnia. Doc Rivers pokazuje swoje inklinacje do stosowania smallballowych lineupów, a Scott Brooks zbiera ode mnie plusy w dwóch z rzędu PnŻ Extra. Jest świetnie!

Teoria: Harden ma kłopoty z plagą kontuzji (mój typ z 5-na-5 o tym kto będzie nr 1 SG za 5 lat polegał na tym, że kontuzje spowolnią jego karierę. Jestem zimny, przepraszam) + nagle wszyscy i ich mamy zorientowali się, że Harden broni na poziomie Kobe’go 2012/13 + Steven Adams ma 2 PER wśród rookies! + Jeremy Lamb trafia 46% z gry i 40% za 3….

Pssssst – Thunder gonią Rockets w blowoucie jakim był trade Hardena.

Nie mogę wydobyć embedu, więc musisz (and i mean – MUSISZ) kliknąć, żeby zobaczyć jak Yahoo! Comedy naigrywa się  z „30-for-30” ESPN, biorąc na ruszt …Space Jam. Link.

0

Poprzedni artykułWarriors będą mieli prawdopodobnie najlepszą lokalizację hali
Następny artykułJulius Randle zdominował drugą połowę w United Center

6 KOMENTARZE

  1. Lillard-za-Geralda Wallace’a
    srlsy?
    Z trójki Lillard-Batum-LMA, według mnie tylko Batum – mimo mojej całej sympatii do niego – byłbym sensowny do wymiany.
    Ale z czymkolwiek i tak bym się wstrzymał do powrotu McCollum’a. Kto wie czym on będzie ;]

    Lubię to: 0