Flesz: Pacers 8-0, Celtics wygrali 4 mecz z rzędu, 31 punktów Lina, króliczek Love’a

9

Kolejny wysokiej klasy występ Pacers z Indianapolis. Są obecnie najlepszą drużyną w NBA i w poniedziałek zagrali prawie kompletny mecz, pokonując na własnym parkiecie Memphis Grizzlies 95:79. Pacers prowadzili już 80-55 w 38 minucie.

“Paul George is the 3rd player in NBA history to score at least 20 points in each of his team’s first 8 games while winning all eight games.”

Pacers zeswitchowali Roy’a Hibberta do krycia Zacha Randolpha, zbierali piłki (45-32), Lance Stephenson grał swój najlepszy mecz sezonu, Paul George przyszedł w drugiej połowie i przez całe spotkanie Grizz nie widzieli światła dziennego przez te korony drzew jakimi są ramiona Pacers, drzewa które mówią “ni!” Grizzlies przez 48 minut oddali tylko jedną trójkę z rogu (1!) i spudłowali 20 z 37 rzutów przy obręczy.

Stephenson skończył z triple-double 13 punktów z 11 rzutów (3/5 za 3), 12 asyst i 11 zbiórek. George 13 ze swoich 23 punktów rzucił w kolejnej już jego znakomitej trzeciej kwarcie. Hibbert miał tylko 3 punkty i 7 zbiórek, ale 5 bloków w 24 minuty, a Luis Scola trafiał w pick-and-pop na 12 punktów z 10 rzutów.

Marc Gasol nie skorzystał z przewagi wzrostu w matchupie i trafił tylko 5 z 13 rzutów na 15 punktów, 6 zbiórek i 3 asysty. Z-Bo wrócił z rodzinnej Indiany z cichym 12/6, a Pacers grali osaczającą obronę na Mike’u Conley’u – 4/11 z gry, 11 punktów, 2 asysty. Jedynym graczem Memphis, który potrafił coś znaleźć był rezerwowy Nick Calathes w pick-and-rollu na 4 punkty i 6 asyst w 25 minut gry.

Poza tym pełna kontrola i fragmenty dominacji Indiany. 8-0.

Derrick Rose w poniedziałek dostał się pod obręcz kilkukrotnie, ale wyszedł z meczu nieefektywnie i z kontuzją prawego ścięgna udowego (nie ta noga). My natomiast w Cleveland będziemy sobie stać dalej i oglądać piłkę, Mike Brown jest naszym trenerem, ofensywnym też. Chicago Bulls w poniedziałek trafili tylko 4 z 16 rzutów z dystansu, ale pokonali na własnym parkiecie Cleveland Cavaliers 96:81.

Bulls prowadzili już wysoko przed przerwą, ale kontrolę przejęli dopiero w czwartej kwarcie, rzucając w niej 32 punkty. Mike Dunleavy dostał się na linię, trafił kilka rzutów i rozegrał póki co swój najlepszy mecz dla Bulls na 15 punktów z 6 rzutów.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. W meczu moich drużyn Blazers lepsi. Mam cichą nadzieję iż w tym sezonie będą w play offach a Pistons no cóż potwierdzają iż potrzebna będzie korekta składu w najbliższym oknie transferowym. Mają potencjał ale ten system co teraz grają nie funkcjonuje i nic raczej z tego nie będzie. Mo Chicks to nie jest odpowiedni trener w Mo_Town

    Lubię to: 0
    • No nie wiem, tam był zespól weteranów z coachem weteranem, tu młoda ekipa z młodym coachem.
      Ale w obronie rzeczywiście niszą podobnie jak ówcześni Pistons. Chyba nikt rok temu nie spodziewał się tak olbrzymiego progresu George’a. No i koniecznie muszą coś zrobić z Dannym – czytaj wymienić, ale na rynku brak jest na obecną chwilę sensownych opcji, korzystnych dla dwóch stron.

      Lubię to: 0
  2. Ludzie narzekają i będą znów narzekać na kroki np.(głównie) LeBrona, a ja mam pytanie ile kroków po podaniu od Booza, przed kozłem, zrobił w wyżej pokazanej akcji D.Rose? 3 czy 4? (dozwolonych 0, w warunkach NBA powiedzmy 1).

    Lubię to: 0
  3. Wszyscy się podniecają Indianą a nikt nie zauważa Spurs i bilansu 7-1.Gdyby nie wpadka w Portland z dobrym zespołem też byli by 8-0.Z drugiej strony jesteśmy już chyba przyzwyczajeni do takiej gry.Znakomity system gdzie każdy gracz coś wnosi do gry,niesamowity ball movement i liczba asyst oraz ta celność za 3.Moim zdaniem najlepsza ławka rezerwowych.W końcu gdy nie kilka sekund to obrońcy tytułu(można to powtarzać w kółko)i tak jak pisał kiedyś Maciek powinny być dwa puchary dla zwycięzców za te finały.
    Wiadomo że o każdej drużynie nie jest się w stanie pisać ale to kontenderzy pełną gębą ;)

    Lubię to: 0