Dniówka: 13 meczów. Pierwsze spotkanie najwyższych picków draftu. Heat w LA

3
fot. AP Photo

Jutro Święto, więc będzie można całą noc spędzić oglądając NBA.

Będzie w czym wybierać, bo przed nami 13-meczowy maraton.

Dwa z nich to pojedynki drużyn z top10 ligi. W pierwszym Washington Wizards odwiedzą Cleveland… jakbyśmy cofnęli się o kilka lat, do czasów gdy LeBrona Jamesa regularnie występował w Quicken Loans Arena, a podstawowym centrem Wizards był Marcin Gortat.

(7-3) Washington @ (7-4) Cleveland 1:00

Cavaliers są obecnie najgorętszą drużyną Wschodu z serią czterech zwycięstw. Jarrett Allen zaliczał w tym czasie 20.5 PKT, 63% FG i 16.3 ZB, za co został wyróżniony wyborem na najlepszego gracza minionego tygodnia w tej części ligi. Darius Garland w trzech poprzednich meczach pomylił się tylko trzy razy przy 14 rzutach zza łuku, a teraz będzie musiał przejąć większą rolę pod nieobecność Collina Sextona. Więcej rzutów może być też dla świetnego Evana Mobleya, który dopiero co zdobył najlepsze w karierze 26 punktów. W Cleveland to kolejny sezon stawiania na młodzież, ale tak obiecującego zestawu młodych talentów już dawno tutaj nie było.

Wizards zgodnie z oczekiwaniami korzystają ze swojej nowej głębi i poprawionej defensywy, choć zaskakujące może być to, jak bardzo poprawili się po bronionej stronie parkietu. W zeszłym sezonie byli pod tym względem na 20. miejscu, a teraz wskoczyli do top5. Ich DefRtg wynosi 103.1, czyli tracą średnio prawie dziewięć punktów na sto posiadań mniej niż poprzednio. Zobaczymy czy uda im się to utrzymać, bo na razie bardzo pomaga to, że ich przeciwnicy trafiają ledwie 29.2% trójek. Pytaniem pozostaje także to, kiedy rozkręcą swój atak, bo podczas gdy pierwsza piątka zatrzymuje rywali na wskaźniku 97.3, sama generuje dokładnie tyle samo punktów.

(7-3) Dallas @ (7-3) Chicago 2:00

Dallas Mavericks są trzecią drużyną Zachodu, ale tylko jedna drużyna, którą dotychczas pokonali ma w tym momencie dodatni bilans (Rapotrs). W trakcie obecnej serii trzech zwycięstw bardzo męczyli się ze Spurs, wygrali z Celtics fantastycznym rzutem Luki Doncica i dopiero w czwartej kwarcie uciekli Pelicans. Ich bilans na razie jest lepszy od ich gry, dlatego wizyta w Chicago będzie dobrym sprawdzianem.

Bulls odbili się po dwóch porażkach, rozbijając Brooklyn Nets w czwartej kwarcie. Starcie z Mavs to ich ostatni pojedynek przed wyjazdem w 5-meczową trasę po Zachodzie.

Poza pojedynkami na szczycie tabeli, będzie też starcie drużyn z samego dołu ligi i to właśnie mecz w Houston, a nie te wspominane wyżej, będzie transmitowany przez ESPN.

(1-8) Detroit @ (1-9) Houston 1:30

To będzie pierwsze spotkanie dwóch zawodników wybranych z najwyższymi numerami w tegorocznym drafcie.

Choć nie spotkanie najlepszych debiutantów. Do tego im jeszcze daleko, bo obaj kiepsko rozpoczęli swoje kariery. Ale w przyszłości mają wyrosnąć na gwiazdy, dlatego to może być początek interesującej rywalizacji. Tym bardziej, że Jalen Green od dawna przekonuje, że to on powinien być numerem jeden. Dzisiaj będzie miał okazję udowodnić to w bezpośrednim pojedynku.

Cade Cunningham po czterech meczach ma fatalną skuteczność 23% z gry, ale z każdym kolejnym występem gra coraz lepiej, więcej trafia i w ostatnich dwóch łącznie zdobył 35 punktów. Zanotował też już swoje pierwsze double-double.

Green na razie może pochwalić się tylko dwoma dobrymi występami, a w sumie po dziesięciu meczach ma na swoim koncie trzy punkty więcej od liczby oddanych rzutów.

(4-7) Indiana @ (6-4) Denver 3:00

Denver Nuggets będą bez Nikoli Jokica, Michaela Portera Jr i oczywiście Jamala Murraya.

Problemy Portera są bardzo niepokojące, bo chodzi tu o jego plecy, a to właśnie one sprawiły, że spadł w drafcie i opuścił pierwszy rok w NBA. Dlatego Nuggets będą teraz bardzo ostrożni. Bardziej niż podczas podpisywania kontraktu, bo przecież nie tylko dali mu maxa, ale też nie zabezpieczyli się zapisami na wypadek powrotu kontuzji pleców. Memphis Grizzlies zrobili to w przypadku kolana Jarena Jacksona Jr. Nuggets pokazali, że bardzo wierzą w potencjał i zdrowie MPJ… oby się na tym mocno nie przejechali. Póki co, nic nie wiemy poza tym, że nie są to bardzo poważne problemy, które musiałyby wymagać operacji. Mike Malone mówi, że Porter może wrócić za tydzień, ale równie dobrze ta przerwa może potrwać znacznie dłużej.

W Indianie tymczasem dobre wieści w sprawie niewidzianego od bardzo dawna TJ Warrena. Nadal jeszcze nie jest bliski gry, ale lekarze wreszcie pozwolili mu zdjąć ochronny but ze stopy i pojawiły się doniesienia, że powinien wrócić pod koniec grudnia, albo w styczniu.

(6-5) Toronto @ (4-6) Boston 1:30

Jaylen Brown pozostanie poza grą przez tydzień lub dwa, lecząc kontuzję ścięgna podkolanowego, ale zamiast na boisku, pojawił się w plotkach transferowych. Shams Charania doniósł, że Boston Celtics wyrazili zainteresowanie Benem Simmonsem i kontaktowali się w tej sprawie z Philadelphią 76ers. Nie było nic o tym, że są gotowi oddać Browna, ale pojawiła się jasna sugestia, że musiałby on zostać włączony w taką wymianę.

W odpowiedzi dostaliśmy zaprzeczenia od dziennikarzy z Bostonu. Mark Murphy z Boston Herald pisze, że nie są prowadzone żadne rozmowy o wymianie z Sixers.

Natomiast Chris Mannix ze Sports Illusrated przekonuje, że Celtics na pewno nie oddadzą Browna.

(3-6) Minnesota @ 3w4 (9-1) Golden State 4:00

D’Angelo Russell przyjeżdża odwiedzić byłą drużynę. Po raz pierwszy od czasu transferu zagra w San Francisco, bo w zeszłym sezonie opuścił oba rozgrywane tutaj mecze.

To będzie spotkanie najlepszej drużyny NBA z drugą najlepszą drużyną w pierwszych połowach…

Minnesota Timberwolves wygrywają pierwsze połowy średnio różnicą 5.3 punktów, co jest drugim najlepszym wynikiem i zawdzięczają to przede wszystkim wyjątkowo dobrej obronie, bo przez pierwsze 24 minuty zatrzymują rywali na 98.5 punktów na sto posiadań. Ale nie przez przypadek są obecnie w trakcie serii 5 porażek. Niestety dla nich mecze trwają 48 minut, a to co wypracują do przerwy, oddają w drugich połowach. Wtedy zapominają o swojej obronie (DefRtg 113) i są drugą najgorszą drużyną ligi (minus-8.7). Najbardziej obrywają w czwartych kwartach, co to też widzieliśmy w ich dwóch poprzednich meczach, kiedy oddali Grizzlies dwucyfrowe prowadzenie w końcówce, a wcześniej dali się rozjechać Clippers.

(7-3) Miami @ (6-5) LA Lakers 4:00
czwartek 3w4b2b Miami @ LA Clippers 4:30

Miami Heat przyjeżdżają na dwumecz do Los Angeles, co powinno być jednym z najciekawszych wydarzeń najbliższych dni w NBA, ale trudno powiedzieć w jakim składzie wystąpią, co może nieco popsuć widowisko. Dzisiaj pod znakiem zapytania są Bam Adebayo (kolano), Tyler Herro (plecy) i PJ Tucker (bark).

Nie wiadomo więc czy doczekamy się pojedynku najlepszych szóstych graczy pierwszych tygodni sezonu.

Herro jest najlepszym strzelcem z ławki z średnią 20.3 punktów, podczas gdy Carmelo Anthony znajduje się na trzecim miejscu tej klasyfikacji (17.7), ale równocześnie jest liderem całej NBA pod względem skuteczności rzutów za trzy. Jest super gorący na starcie sezonu trafiając aż 52% trójek. Choć tylko grając w LA, bo podczas gdy w Staples Center do kosza wpada aż 64% jego prób zza łuku, w trzech meczach wyjazdowych zaliczył 1/16.

Herro też dużo lepiej czuje obręcze w Miami – 51.7% za trzy, na wyjazdach 31.7%.


(7-3) Washington @ (7-4) Cleveland 1:00
3w4 (7-4) Brooklyn @ (3-8) Orlando 1:00
(6-5) Toronto @ (4-6) Boston 1:30
3w4b2b (5-6) Milwaukee @ 3w4 (7-4) New York 1:30
(1-8) Detroit @ (1-9) Houston 1:30
(7-3) Dallas @ (7-3) Chicago 2:00
3w4 (5-7) Charlotte @ (6-4) Memphis 2:00
(3-6) Oklahoma City @ (1-10) New Orleans 2:00
3w4 (5-6) Sacramento @ (3-7) San Antonio 2:30
(4-7) Indiana @ (6-4) Denver 3:00
b2b (5-6) Portland @ (6-3) Phoenix 3:00
(3-6) Minnesota @ 3w4 (9-1) Golden State 4:00
(7-3) Miami @ (6-5) LA Lakers 4:00

CZWARTEK
b2b Toronto @ 3w4 Philadelphia 1:00
b2b Indiana @ Utah 3:00
3w4b2b Miami @ LA Clippers 4:30

25

Poprzedni artykułPaul George c a ł y c z a s ucisza Lillarda i McColluma
Następny artykułHistoria ligi w pigułce. Premiera książki „75 lat NBA”

3 KOMENTARZE