Wake-Up: Tytuł mistrza NBA w 2021 roku jest do wzięcia

21
fot. NBA League Pass

Donovan Mitchell nie przegrał jeszcze meczu w playoffach i Utah Jazz idą po tytuł.

Chris Paul, Joel Embiid i Brooklyn Nets też.

Clippers regenerują się w czasie rzeczywistym po thrillerze z Luką Doncicem, a Milwaukee, Atlanta i Denver muszą zacząć grać lepiej. Choć Hawks jeszcze się rozkręcają.

Tytuł mistrza NBA od wielu lat na tym etapie rozgrywek – gdy zostało osiem drużyn – nie był tak do wzięcia jak jest obecnie. Praktycznie wszystkie te zespoły koszykówki borykają się przy tym jednak z kontuzjami podstawowych graczy, a to nie koniec jeszcze. Donovan Mitchell dopiero co długo się w czwartek w ostatniej minucie podnosił z boiska.

Nie dość, że tylu ekscytujących gwiazd NBA brakuje w drugiej rundzie, to jeszcze seria zapowiadana na najlepszą kompletnie zawodzi. Co to dokładnie było ostatniej nocy w Milwaukee?

37% z gry chodzonego od obu drużyn w 44 minucie i ostatnia minuta z dwoma airballami, stratą, niecelnymi rzutami wolnymi i jednym, kluczowym przestrzelonym rzutem niekrytego na półdystansie czołowego snajpera ligi. W tym wszystkim jeden nieco ślamazarny spin Jrue Holidaya na oglądającym go Brusie Brownie wystarczył i Milwaukee Bucks wygrali mecz nr 3 przeciwko mądrzej grającym w tej serii Brooklyn Nets. Uratowali sezon, ale bez wrażenia, że cokolwiek dotychczas zrobili. Atak Bucks umiera przeciwko poniżej przeciętnej obronie małego Brooklynu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

34

KOMENTARZE

  1. Przy całej mizerii Bucks – w ostatnich posiadaniach udało im się jednak odciąć gwiazdy od piłki. To jakoś warto docenić.

    Niemniej nie da się ukryć, że atak Bucks w końcówce 4 kwarty oparty o poldystans Middletona nie ma szans wygrać im serii. Mecz, może dwa – tak. Ale serii tak grając nie mają szans wygrać.

    Jrue mial być ta dodatkowa opcją i nadwyżka nad Bledsoe ale na razie jako kreator na piłce nie dodaje im potrzebnych punktów. Ten rzut z końcówki trochę go ratuje, bo do tamtej chwili mial 7 pkt na mizernej skuteczności.

    Lubię to: 11
  2. Obrona Jazz to przyjemność dla oczu. Widać, że Bogdanović to twardy chłopak wychowany na schaboszczakach i ma masę oraz mądrość, aby trzymać Leonarda z dala od obręczy, miał kilka fenomenalnym posiadań na skrzydłowym Clippers. Atak Jazz do końca trzeciej kwarty płynął. Oby tylko nic nie stało się Mitchellowi. Jeśli Conley wróci a Mitchell będzie w 100% zdrowy to nie widzę tutaj szans dla Clippers. Gobert zamknął paint, Kawhi wygląda jakby obrońcy Jazz wybili mu koszykówkę z głowy(do tego napewno dochodzi zmęczenie bo wyciągnął Clippers do II rundy właściwie sam), a Pandemiczny zagrał swój typowy mecz. Dla mnie finał NBA to będzie seria Jazz – Suns. Mam nadzieję, że Jazz nie odpuszczą i dobiją Clippers w STAPLES

    Lubię to: 14
  3. Zmierzamy do finałów konferencji gdzie zmierzą prawdopodobnie nr 1 i nr 2 zachodu, jak i nr 1 i nr 2 wschodu.

    What a shocker…

    To tylko pokazuje, że ten sezon będzie mieć prawilnego misia. Bez gwiazdek i innych chuji muji (chujów-mujów).

    Wydaję się, że Suns/Jazz powinni zmieść Philly lub Atlantę. Nets zmiotą każdego z Hardenem, ale lubię shooting Utah.

    Kibicuję Bucks, niestety. Ale Mike Brudzekołdrę, znów obkakuje się taktycznie. I niestety, shooting Bucks też niedomaga.

    Lubię to: 13
    • Jak oglądam Bucks to się zastanawiam czy Jrue albo Tucker zaraz nie podejdą do Buda i wobec jego bezradności sami nie zaczną go jechać. Niby wygrali, ale Bucks w ataku są jak “czy leci z nami pilot”.

      Lubię to: 4
  4. Clippers, pomimo zmęczenia byli w obu tych meczach do końca, teraz wracają do swojej hali.
    Pytanie tylko, czy to rzeczywiście “ich hala”?

    Problem z nimi jest taki, że kiedy Kawhi nie gra wielkiego meczu, to Morris, Jackson i reszta oddaje kontestowane rzuty przez ręce, a tak się nie wygra 4rech spotkań z bardzo dobrym przeciwnikiem jakim są Jazz (bez Conley’a gwoli sprawiedliwości).

    Inna sprawa, że tak jak wcześniej Luka, tak teraz Mitchell jedzie ich jak chce.

    Lubię to: 5