Wake-Up: Tytuł mistrza NBA w 2021 roku jest do wzięcia

21
fot. NBA League Pass

Donovan Mitchell nie przegrał jeszcze meczu w playoffach i Utah Jazz idą po tytuł.

Chris Paul, Joel Embiid i Brooklyn Nets też.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.

KOMENTARZE

  1. Przy całej mizerii Bucks – w ostatnich posiadaniach udało im się jednak odciąć gwiazdy od piłki. To jakoś warto docenić.

    Niemniej nie da się ukryć, że atak Bucks w końcówce 4 kwarty oparty o poldystans Middletona nie ma szans wygrać im serii. Mecz, może dwa – tak. Ale serii tak grając nie mają szans wygrać.

    Jrue mial być ta dodatkowa opcją i nadwyżka nad Bledsoe ale na razie jako kreator na piłce nie dodaje im potrzebnych punktów. Ten rzut z końcówki trochę go ratuje, bo do tamtej chwili mial 7 pkt na mizernej skuteczności.

    Lubię to: 12
  2. Obrona Jazz to przyjemność dla oczu. Widać, że Bogdanović to twardy chłopak wychowany na schaboszczakach i ma masę oraz mądrość, aby trzymać Leonarda z dala od obręczy, miał kilka fenomenalnym posiadań na skrzydłowym Clippers. Atak Jazz do końca trzeciej kwarty płynął. Oby tylko nic nie stało się Mitchellowi. Jeśli Conley wróci a Mitchell będzie w 100% zdrowy to nie widzę tutaj szans dla Clippers. Gobert zamknął paint, Kawhi wygląda jakby obrońcy Jazz wybili mu koszykówkę z głowy(do tego napewno dochodzi zmęczenie bo wyciągnął Clippers do II rundy właściwie sam), a Pandemiczny zagrał swój typowy mecz. Dla mnie finał NBA to będzie seria Jazz – Suns. Mam nadzieję, że Jazz nie odpuszczą i dobiją Clippers w STAPLES

    Lubię to: 17
  3. Zmierzamy do finałów konferencji gdzie zmierzą prawdopodobnie nr 1 i nr 2 zachodu, jak i nr 1 i nr 2 wschodu.

    What a shocker…

    To tylko pokazuje, że ten sezon będzie mieć prawilnego misia. Bez gwiazdek i innych chuji muji (chujów-mujów).

    Wydaję się, że Suns/Jazz powinni zmieść Philly lub Atlantę. Nets zmiotą każdego z Hardenem, ale lubię shooting Utah.

    Kibicuję Bucks, niestety. Ale Mike Brudzekołdrę, znów obkakuje się taktycznie. I niestety, shooting Bucks też niedomaga.

    Lubię to: 16
    • Jak oglądam Bucks to się zastanawiam czy Jrue albo Tucker zaraz nie podejdą do Buda i wobec jego bezradności sami nie zaczną go jechać. Niby wygrali, ale Bucks w ataku są jak „czy leci z nami pilot”.

      Lubię to: 5
  4. Clippers, pomimo zmęczenia byli w obu tych meczach do końca, teraz wracają do swojej hali.
    Pytanie tylko, czy to rzeczywiście „ich hala”?

    Problem z nimi jest taki, że kiedy Kawhi nie gra wielkiego meczu, to Morris, Jackson i reszta oddaje kontestowane rzuty przez ręce, a tak się nie wygra 4rech spotkań z bardzo dobrym przeciwnikiem jakim są Jazz (bez Conley’a gwoli sprawiedliwości).

    Inna sprawa, że tak jak wcześniej Luka, tak teraz Mitchell jedzie ich jak chce.

    Lubię to: 6