Wake-Up: Bucks nigdy nie wyjechali z Milwaukee, a jest już 0-2

30
fot. NBA League Pass

Nowy CP3 już w sprzedaży!

Druga runda playoffów potrafi być bardzo dziwnym miejscem. Po długiej serii lądujesz na początku kolejnej, czasem już bez noża na gardle, za to nagle z poczuciem, że już coś przecież wygrałeś, już coś przecież osiągnąłeś. Tu właśnie przydaje się mieć doświadczenie.

Philadelphia 76ers potrzebowali kwadransa czasu gry, by przy dwudziestu punktach straty rozpocząć w niedzielę mecz z Atlantą. Milwaukee Bucks tymczasem nie dojechali jeszcze do Brooklynu, w zasadzie to nie wyjechali z Wisconsin, w zasadzie to nie wsiedli nawet do samolotu, nie wyszli nawet z domów, a Khris Middleton nie opuścił jeszcze tego ciemnego miejsca, w którym śpi i nie widać wtedy jego twarzy. Bucks zaczynają od 0-2 z Kevinem Durantem i Kyrie’m Irvingiem, którzy obaj grają tak, jakby to coś dla nich znaczyło.

Doc Rivers:

“It’s really easy to take a breath after you win a series. In reality, that’s a time to really dig in even deeper. I think the 1st half just showed a little bit of that.”

Ruszył już też trzeci półfinał w naszej odświeżonej, ośmiozespołowej lidze, w której nikt nie zdobył tytułu aż od 1983 roku. To są nowe terytoria. Phoenix Suns obrócili w drugiej połowie mecz z Denver Nuggets i wygonili ich z hali.

Do gier. Jeszcze tylko Devin Booker uczy drużyny ze Wschodu jak się dojeżdża na drugą rundę playoffów:

 

Milwaukee @ Brooklyn 86:125 (0-2) G.Antetokounmpo 18/11z – K.Durant 32
Denver @ Phoenix 105:122 (0-1) N.Jokić 22/9z – C.Paul 22/11a

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

21

KOMENTARZE

  1. Giannis w ostatnich 30 meczach Playoffs zagrał trzykrotnie +40 min, głównie nie przekracza 35.
    Widać ciągle jest oszczedzany na RS.
    Już w pierwszej kwarcie, kiedy seria uciekała Bucks z rąk, Coach Bud, sądząc że nikt nie zauważy zamienia jednego Greka na drugiego podczas gdy Nash ciągle trzyma swoich liderów na parkiecie. (?)

    Wczoraj to już nie tylko Kyrie i KD, ale caly team Nets wyglądał jak ósmoklasiści którym przyszło zmierzyć się z drużyną z piątej klasy.
    Swag i nonszalancja pełną gębą.

    Choć jeśli ktoś chciałby sie doszukiwać wiekszej głębi poza oczywistą przewagą koszykarskiego rzemiosła, to Blake jest x-factorem tej serii.
    Gość oszukał całe Detroit, aby płacili mu za spokojne przygotowanie do mistrzowskiego run’u z innym teamem.

    Legendarnego atakowania Blaka i Kyriego w obronie jak nie było tak nie ma, a Giannis ciepie z dystansu jakby był drugim Joe Johnsonem.

    Komedia.

    Lubię to: 51
    • Po tym meczu Bucks powinni chyba zwolnić trenera już dziś. Zero obrony, zero usprawnień, zero wniosków, nie umie się nawet wkurzyć żeby poderwać zawodników. To najgorszy trener w PO.

      Lubię to: 19
    • Tak jak po pierwszym meczu myślałem: „spoko Bucks dadzą radę, Nets nie mają odpowiedzi na Lopeza i Giannisa pod koszem, wystarczy tylko odpowiednio rotacje zmodyfikować i grać dłużej Giannisem”, tak teraz: „ja prdl, znowu to samo”. Na następne PO będą mieli usprawnienia.
      Widać, że Nash umie grać w PO. Ale mimo całej mojej sympatii do niego mam nadzieję, że Nets nie wygrają misia. To nie ten model budowy drużyny.

      Lubię to: 14
      • nwm co Nash konkretnie robi w tym teamie, ale sądzę, że wiele jest jego zasługi w tym, gdzie teraz są bkn. to serio nie musiało się udać! no i jeszcze się nie udało, ale myślę, że ludzie chcą dla niego grać.

        Lubię to: 7
  2. Czy Mike Budenholzer nie powinien być trenerem tylko RS ? na Playoffy mógłby go zastępować ktoś taki jak Greg Popovich czy S.Van Gundy.
    Ta sama płyta. Jak nie z Hawks, to teraz z Bucks.
    Trochę tak jak reprezentacja Polski w piłce. W eliminacjach świetna, w turnieju lipa.

    Lubię to: 17
    • Kto się śmiał ten się śmiał.
      :)
      Na pewno też od samego początku nie śmiali się bukmacherzy.

      Ale spokojnie, nie takie serie się obracały.
      Strata Hardena to OGROMNY cios dla tej drużyny.
      Za mało się o tym mówi, że Nets stracili swojego najlepszego rozgrywającego.

      Lubię to: 9
      • Historycznie rzecz biorąc Bucks powinni wygrać Game 3.
        Harden będzie jeszcze potrzebny w tej rywalizacji.

        To niesamowite, że robią to co robią bez Brody, Spencera, Greena i Jordana.

        Lubię to: 7
        • Jednym z powodów jest to, że po wielkiemu cichu KD to Top3 najlepszych graczy tych playoffs do tej pory.
          Chłopak gra po obu stronach, jest niesamowity.

          Lubię to: 10
          • Ja bym powiedział, że KD to nawet najlepszy gracz tych play-off, a gdybym miał wybrać pierwszą piątkę:
            Young – Booker – Leonard – Durant – Jokić.

            Lubię to: 8
  3. Blake na jedynce w Top(tylko 5 ale zawsze coś)#uśmiech od rana.
    Czasami trzeba powiedzieć “a nie mówiłem”.Pisałem po pierwszym meczu że jest po serii i jest.Jeśli ktoś wierzy że Bucks są w stanie to obrócic to zazdroszczę wiary.Współczuję Milwaukee bo mamy wiele ze soba wspólnego,głównie wyprawy na ryby.

    Lubię to: 7
  4. Obawiam się, że Nets powiozą greckie kozły 4-1. I będzie po wielkiej serii. Z jednej strony szacun dla Nets, można ich nie lubić ale mają umiejętności, skill, doświadczenie i są na razie bezwzględni. I nie wiem czy całą winę mozna zrzucić na trenera Bucks. Pewnie macie racje co do jego błędów. Ale tak po prawdzie. Pierwszy Grek jest tak jednostronny, fajny w obronie, przynajmniej tak chce wyglądać. W ataku jednostronny, przewidywalny, fizyczny ze słabym rzutem. Nawet z półdystansu. Wszyscy w około robią mu krzywdę robiąc z niego boga koszykówki. Może kiedyś, choć wątpię. Nie ma tego czegoś, to co ma, to warunki fizyczne i to co się na umiał. A że późno zaczął to nie wiele jeszcze umie i nie wiem czy może to nadrobić. Rola lidera go po prostu przerasta, nie wystarczy 4 razy zrobić szkatułę i groźną mine. Trochę mi go szkoda bo chyba miły gość. Dopóki w Bucks nie będzie gracza pokroju Duranta, Hardena, Lillarda itp. To Antek zobaczy pierścień jak mu brat pokaże. Na chwilę obecną to jest kapitalne opcja nr 2 w bardzo dobrym zespole.

    Lubię to: 11