Jak Elgin Baylor ocalił Lakers i rozkochał w sobie Hollywood

1
AP Photo

Od śmierci Elgina Baylora minęły już dwa tygodnie, ale to wcale nie oznacza, że o nim zapomnieliśmy. Ojciec chrzestny Hang Time’u, właściwie człowiek, który jako pierwszy w lidze na dobre zaczął batalię z grawitacją zasłużył sobie na solidną „stypę”. W swoich czasach był najefektowniej grającym koszykarzem. W dużej mierze to również on przyczynił się do tego, że Lakers zostali przed laty przeniesieni właśnie do Los Angeles, a o bilety na ich mecze zaczęły walczyć największe gwiazdy Hollywood.

Żeby w pełni docenić wkład Elgina Gaya (to naprawdę jego drugie imię) Baylora w historię NBA lepiej będzie przynajmniej na chwilę odłożyć na bok jego dokonania – a raczej ich brak – w roli generalnego menadżera Clippers (o epizodzie jako główny trener nie mówiąc – bilans 86-135 jako coach New Orleans Jazz w drugiej połowie lat 70.).

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.

KOMENTARZE