Zion opowiada o Lonzo i Carmelo oraz poetyckim zacięciu

0

Zion Williamson rozgrywa fantastyczny sezon, o czym świadczą jego liczby i to, że został powołany do All-Star Game pierwszy raz w swojej karierze. Ostatnio był gościem w podkaście u swojego kolegi z drużyny, JJ’a Redicka, gdzie opowiedział o kilku interesujących kwestiach.

Na pierwszy ogień niech pójdzie rozwój Lonzo Balla. Reddick zaznaczył, że lekkie rozczarowanie osobą Zo może wiązać się z wysokimi oczekiwaniami, kiedy przychodził do NBA z college’u i kilkoma sprawami niezwiązanymi stricte z koszykówką. Jednak od pewnego czasu poukładał swoją grę i wygląda to zdecydowanie lepiej. Co na to Zion?

W pełni się zgadzam. Tak jak powiedziałeś – poprawił się pod względem rzutu za trzy, lepiej broni, ale też stał się liderem. Kibice widzą tylko jedną stronę, co dobrze odzwierciedlają media społecznościowe – Lonzo może zagrać pięć fenomenalnych spotkań, ale nagle przytrafi się mu słabszy występ i od razu staje w ogniu krytyki, ludzie zapominają o poprzednich świetnych spotkaniach. Biorą pod uwagę tylko jeden mecz

Następnie możemy dowiedzieć się, przeciwko komu miał najlepszą frajdę grając w swojej bardzo krótkiej przygodzie z NBA/kto zrobił na nim największe wrażenie.

Jest kilku zawodników, zacznę od Carmelo Anthony’ego, bo uwielbiałem oglądać go za małolata. Chciałem zagrać przeciwko niemu, żeby zobaczyć, jak kreuje sobie przestrzeń do rzutu. Inaczej wygląda to na taśmie, a zupełnie inaczej w rzeczywistości. (…) Dostałem instrukcję, że jeśli będzie markował wjazd pod kosz, to po prostu mu na to pozwól. Melo zaczął od jab stepu, obróciłem się, ale on nic z tym nie zrobił, wróciłem na pozycję. Następnie użył pump-fake’a, ja próbowałem skoczyć, a on znów wykonał jab step i rzucił. Pomyślałem sobie, że muszę to dodać do swojego arsenału. Kolejnym graczem jest Dame [Lillard]. Nawet jeśli go nie kryłem, to fenomenalnie ogląda się go, gdy seryjnie trafia. Można tutaj wrzucić też LeBrona Jamesa i Anthony’ego Davisa. W tym roku w obu spotkaniach przeciwko nam świetnie zagrał De’Aaron Fox

Redick skomentował to w ten sposób, że niektórzy zawodnicy są po prostu genialni i możesz jedynie próbować powstrzymać ich rzuty, utrudniać im życie jak tylko możesz, a oni i tak niektóre bardzo trudne próby trafią.

Tak, pomyślałem o tym, kiedy graliśmy przeciwko Los Angeles Clippers, a Paul George i Kawhi Leonard trafiali bardzo trudne rzuty. (…) Kiedy graliśmy przeciwko Portland Trail Blazers to nie było tak, że Lonzo źle bronił – po prostu Dame zdobywał niesamowicie trudne punkty

Jednak Zion to nie tylko wybitny koszykarz, ale też dobry… poeta.

Zaczęło się w szkole średniej. Byłem na kreatywnym pisaniu, bo musiałem zapisać się na jakieś zajęcia. Pisałem, żeby zaliczyć semestr, a nauczyciel od tego przedmiotu był naprawdę świetnym facetem. Pewnego dnia podszedł do mnie i chciał, żebym napisał coś, co będzie bardzo osobistego. W pierwszej chwili nie brałem tego na poważnie, więc nie przygotowałem się. Kazał mi napisać na kolejne zajęcia. Poszedłem do domu, skończyłem rozmawiać z trenerem, byłem zestresowany, bo nie wiedziałem, do którego college’u mam się udać. Pomyślałem, że napiszę o tym. Napisałem o dwóch ludziach. Pierwszy, który lata, robi wszystko świetnie, wszystko mu wychodzi, gdziekolwiek nie pójdzie, ludzie chcą sobie robić z nim zdjęcia. Drugi, który nie może nikomu odmówić, bo jeśli powie “tak” jednej osobie, to musi to samo powiedzieć też drugiej. Nie może nikogo faworyzować. Musi powiedzieć jednemu trenerowi, że wybiera właśnie jego szkołę i przy okazji zawieść pozostałych. Sprowadzało się to do pokazania plusów i minusów bycia na świeczniku w tak młodym wieku. (…) Nauczyciel powiedział, że to naprawdę dobry wiersz. Od tego czasu zdarzało mi się usiąść w pokoju i coś napisać. Zobaczyłem, że w ten sposób mogę wyrazić siebie bez otoczenia zewnętrznego

Pełna rozmowa poniżej. Poruszono w niej również szereg innych tematów, m.in. jak to jest być All-Starem, czy zwraca uwagę na rekordy, które pobija. Zion pomówił również o swoim rozwoju, negatywnych komentarzach w social mediach i zabrał nas do pierwszego występu w NBA, w którym zdarzyło się mu zdobyć 17 kolejnych punktów w meczu przeciwko San Antonio Spurs.

33