Flesz: Clippers po klęsce stawiają tylko dobre kroki

8
fot. newspix.pl

Wyjaśnienie: Tyronn Lue jest najlepszym przyjacielem Kevina Garnetta, Kevin Garnett to jeden z moich ulubionych graczy wszech czasów, więc chcąc nie chcąc Tyronn Lue będzie miał we Fleszu łatwiej. Będzie mu też łatwiej prowadzić Los Angeles Clippers niż któremukolwiek z innych kandydatów, dlatego że jako asystent Doca Riversa spędził z Clippers cały ostatni sezon.

Jest sobota – mamy przejebane – i zwykle tutaj w bardzo wczesnych godzinach porannych znajduję ciała ludzkie zwisające z balkonów, udręczone tym o czym Pilch napisał kilka książek. Ale nie tym razem. Tym razem w stresującej ciszy porannego październikowego zmroku Tim MacMahon w czwartkowym podcaście u Zacha Lowe’a spytał tak:

“Ale jednej rzeczy nie rozumiem… Jeśli problemem Clippers była kultura szatni, to jak przesunięcie Lue o jedno miejsce na ławce naprawi sprawy?”

Jovan Buha i Joe Vardon w czwartkowym tekście na “The Athletic” piszą o szczegółach negocjacji Clippers z dziesiątką kandydatów – o jednym tajemniczo piszą, że na końcu procesu ewaluacji został postawiony na równi z Lue – i dają te trzy zdania, które jeszcze w piątek rano wybrzmiewały w internecie:

“Gracze tacy jak Beverley, Montrezl Harrell i Lou Williams – trzon zespołu zanim dołączyli do niego Leonard i George – zjeżyli się, gdy pozwolono Leonardowi brać mecze wolnego i mieszkać w San Diego, co często sprawiało, że był spóźniony na odlot z lotniska. Klub także pozwolił Leonardowi dyktować Riversowi kiedy ten chce zejść z boiska”

Cokolwiek miałoby to znaczyć: obaj Williams i Harrell obśmiali ten raport w swoim social media. “Nie wiem nawet co to znaczy ‘jeżyć się’ (ang. bristle)” – pisał Lou, absolwent polonistyki na Uniwersytecie Czarnka.

To wyżej o Kawhi’u nie powinno szokować. Pamiętamy jak autystycznie Kawhi zachowywał się w sezonie 2017/18 w stosunku do swoich ojców i matek z San Antonio i że w następnym sezonie w Toronto pozwolono mu na wszystko tylko dlatego, że Clippers mieli swoich ludzi przez cały sezon w Toronto, a Kawhi miał przecież latem 2019 roku zostać wolnym agentem. Oczywiście, że pozwalano mu na wszystko.

Jest tendencja żeby obwiniać Riversa za to, że składał pokłony Kawhi’owi, zrodziła się nawet pasja, żeby w ogóle kazać zaraz Leonardowi grać po 82 mecze sezonu regularnego. Faktycznie to, że przez pierwszą połowę poprzedniego sezonu Leonard opuszczał co trzeci mecz nie pomagało budować zespołu, ale pamiętajmy o jednym, zajebiście istotnym fakcie: kłopoty Kawhi’a z mięśniem czworogłowym to rzecz chroniczna, rzecz którą trzeba masować, nadzorować i jej pilnować. To jest po postu kontuzja, z którą gra i przeciążenie mogłoby doprowadzić do przekleństwa. To nie jest “DNP-Rest” ani nawet “Load Management”.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

54

KOMENTARZE

  1. W lidze top gwiazdy nie rosna na krzaku. Clippers mieli szansę sprowadzić jednego z 5 najlepszych graczy ligi i byliby glupi gdyby nie skorzystali.
    Pytanie jednak czy dla team chemistry po prostu nie podziękować trójce Harrell, Sweat Lou i Beverley.

    Zwroccie uwagę na Dallas – po pol roku gry Luki po prostu pozbyli się całej pierwszej piątki. Sorry Harrison, sorry Wesley, sorry DeAndre, sorry Dennis – to zespol Luki. Dzięki za wszystko, jak będziecie grali w Dallas to wpadnijcie. Pozdrawiam, Mark

    Lubię to: 45
    • Nie no, super, jasne. Tylko Dallas odpadło w 1 rundzie, a nie o to chodzi w Clippers, żeby budować na 3 lata wprzód. Tu trzeba wygrać na wczoraj. Pewnie chętnie oddadzą Lou i Harrella, nie będzie żadnych sentymentów. Tylko popatrz jak są ograniczeni w swoich możliwościach wymian i na free agency. Co dostaną za 34-letniego Lou? Burgera i frytki w Maku? A za Harrella w sign&trade, po takich po w jego wykonaniu? Może wyszarpią za to jakichś weteranów na kiepskich kontraktach. A może są na nich po prostu skazani.
      Ciekawe, jakby rzucili się na Johna Walla, to byłoby zabawne.

      Lubię to: 0