Wake-Up: Powrót Celtics Basketball, będzie Game 6

10
fot. League Pass

Miami Heat jeszcze nie są w finale.

Boston Celtics pozostają w grze. Nie zamierzali jeszcze opuszczać kampusu w Orlando i uratowali się rozgrywając swoją zdecydowanie najlepszą połowę tej serii.

Miami @ Boston 108:121 (3-2) G.Dragić 23 – J.Tatum 31/ 10z

1) Zanim jednak Boston Celtics przypomnieli jak świetnie potrafią grać po obu stronach parkietu, początek spotkania mieli bardzo słaby. Zaczęli od spudłowania 11 z 12 pierwszych rzutów i popełnili 4 straty, co pozwoliło rywalom szybko uzyskać 12-punktowe prowadzenie. Pierwsza połowa przypominała poprzedni mecz, kiedy to Miami Heat grali z większą determinacją i kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Celtics momentami wyglądali jak sfrustrowana i rozbita drużyna, której brakuje już energii, żeby jeszcze powalczyć o przedłużenie serii. Na szczęście tak nie było. Nie zabrakło im serca i ducha walki.

Wszystko zmieniło się po przerwie. Zawodnicy Celtics wrócili na parkiet wiedząc, że zostały im ostatnie 24 minuty playoffów jeśli się nie poprawią i wreszcie zagrali jak przystało na zdesperowaną drużynę, która musi wygrać. Już w pierwszych minutach zanotowali run 20-3 i od tego momentu zupełnie przejęli mecz. Fantastycznie bronili, po czym przechodzili do kontrataków, ale też dobrze radzili sobie z rozpracowywaniem obrony strefowej i zdobyli w sumie 41 punktów w trzeciej kwarcie.

To była wreszcie ta koszykówka na jaką czekał Brad Stevens i powiedział to swoim zawodnikom tuż po zakończeniu kwarty:

“In all sincerity, first time I’ve seen Celtics basketball in the last few games.”

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

35

KOMENTARZE

  1. Noe rozumiem jak można zagrać tak fatalnie w obronie w pierwszej połowie, po czym niemal bezbłędnie w drugiej? Hayward zupełnie nie może odzyskać rytmu i masowo pudłuje z czystych pozycji zza łuku.

    Lubię to: 4
  2. Boston znakomita druga połowa. Fajnie radzili sobie ze strefą. Dużo pick & rolli i agresywnie atakowali kosz. Jayson Tatum dobrze wypada w tych elimination games :) Theis świetna robota na deskach, fajny pomysł Stevensa z wpuszczeniem Kantera w drugiej kwarcie, bardzo dobrą dał zmianę.

    W Miami na plus Dragić i Robinson. Zwłaszcza Dragić, bo bez niego w trzeciej kwarcie byłaby straszna lipa. Bamowi chyba jednak ten nadgarstek trochę przeszkadza w grze, zobaczymy jak będzie w Game 6.
    Mam wrażenie, że Butler zbyt pasywny i tak jak zostało to wspomniane w artykule po dobrym później nagle nie wiadomo dlaczego człowieka nie ma. Aczkolwiek wydaje mi się że na Game 6 będzie gotowy. Poza Herro ławka niewiele wnosi do gry.

    Do niedzieli!

    Lubię to: 4
    • Lawka Heat w tych PO to w sumie Herro i tyle. Cala rotacja Miami to w sumie 7 graczy, cala glebia ktora dzialala na ich korzysc w tym ”roku” teraz niestety mocno sie splycila.

      Lubię to: 3
  3. Dla moich oczu Boston ma po prostu lepszy zespół. Kwestia awansu siedzi tylko w ich głowach bo jak grają na normalnym poziome to wyglada to tak jak w drugiej połowie.
    Żadna tam przewaga Miami jeśli chodzi o ławkę bo jedni i drudzy grają w powiedzmy 7.
    Ponieważ kibicuje LA to trzymam jednak za Miami bo tam jest po prostu mniej talentu na przeciwstawienie się lakersom.
    Jeśli w Twoim zespole pierwsza opcja w ataku jest Dragić i prowadzisz w finale konferencji to świadczy tylko o tym jak dziwny jest ten sezon i cała konferencja wschodnia.

    Lubię to: 5
    • Myślę, że każdy kto śledzi tą serię zdaje sobie sprawę, że równie dobrze to Boston mógł przed dzisiejszym meczem prowadzić 3:1.W Heat jest więcej graczy, którzy mogą błysnąć ale to Celtics mają rasowych All Starów.Gdy Brown, Tatum i Kemba grają na swoim poziomie bardzo trudno pokonać ten zespół.W przypadku Miami zaś, dobry występ Adebayo, Dragica i Butlera to zazwyczaj za mało i potrzebują wspięcia się na wyżyny kogoś z trójki Herro, Robinson, Crowder.
      Uwielbiam Butlera, ale on musi w takiej serii jak ta zagrać jak superstar, rasowy lider.
      Tymczasem gra zrywami i przez większość czasu na parkiecie jest niewidoczny.Heat potrzebują kogoś kto będzie potrafił przejąć mecz tak jak w Celtics potrafi to Tatum czy Brown bo przy tak ciasnej obronie zadaniowcom gra się bardzo ciężko.

      Lubię to: 9