Dniówka: Problemy Jazz. Coraz lepszy Fultz. Reddish najgorszym debiutantem?

4
fot. Stephen M. Dowell / Newspix.pl

Miami Heat są jak na razie jedyną drużyną, której w tym sezonie udało się pokonać gospodarzy w Milwaukee (zrobili to już w drugim meczu), a wczoraj zostali też pierwszą, która wygrała z obrońcami tytułu na ich parkiecie. Dzisiaj odwiedzą Boston, gdzie spróbują wyeliminować kolejną drużynę z grupy niepokonanych na własnym terenie (Boston Celtics są 7-0), do której zresztą Heat sami należą (8-0).

3w4b2b (15-5) Miami @ (14-5) Boston 1:30

Jimmy Butler nie trafił rzutu na zwycięstwo równo z końcową syreną czwartej kwarty, a chwilę wcześniej spudłował jeden z dwóch wolnych, który dałby gościom prowadzenie. Ale pierwszy wolny zatrzymał run Toronto Raptors i doprowadził do dogrywki, którą Jimmy przejął zdobywając pierwsze 8 punktów. Przypomniał jak potrafi być clutch, ale też jak dzięki niemu Heat przestali być jedną z najgorszych drużyn pod względem wizyt na linii. W zeszłym sezonie rzadko się tam dostawali (21.7), a do tego mieli najgorszą w lidze skuteczność (69.5%). Teraz zaliczyli duży skok i oddają średnio 25.9 rzutów wolnych, co plasuje ich na szóstym miejscu. 8.5 prób należy do Butlera (w poprzednich dwóch meczach trafił poniżej 29% z gry, ale 19 z 36 punktów zdobył z linii), do tego Bam Adebayo dokłada 5.7. Rok temu liderem Heat był Hassan Whiteside z ledwie 3.4 FTA.

Heat ponownie będą bez Gorana Dragica. Celtics najprawdopodobniej bez kontuzjowanego Marcusa Smarta, co oznacza, że ktoś inny będzie musiał zająć się pilnowaniem Butlera. Ale zobaczymy ile jemu i jego kolegom zostało sił po tej długie walce w Kanadzie.

W back-to-back będą także Los Angeles Lakers, którzy potwierdzili swoją siłę wygrywając pojedynek w Denver, a już dzisiaj jadą do Salt Lake City.

3w4b2b (18-3) LA Lakers @ 3w4 (12-9) Utah 3:00

Anthony Davis grał wczoraj mimo choroby i grał bardzo dobrze, dlatego nic nie wskazuje na to, żeby miał nie zagrać też w tym meczu.

Teoretycznie to kolejne trudne starcie przed liderami Zachodu, ale tylko jeśli na własnym parkiecie Utah Jazz odzyskają energię, bo dopiero co wrócili z fatalnej trasy wyjazdowej. Nie tylko przegrali aż cztery z pięciu meczów, zostali zupełnie rozbici w Indianie (-19), Toronto (-40 po pierwszej połowie) i Filadelfii (-19 po trzech kwartach). W sumie na wyjazdach mają bilans 4-8. Przed własną publicznością przegrali jak na razie tylko jeden z dziewięciu meczów, więc liczą teraz na przełamanie.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

24

KOMENTARZE