Wake-Up: Lakers trafili Denver w nos, thriller w San Antonio, takeover Jimmy’ego

20
fot. NBA League Pass

Europa po raz pierwszy w historii wzięła obydwie nagrody dla zawodników miesiąca. You’re welcome, NBA.

To był najlepszy wtorek w naszej ukochanej lidze od czasu pewnie pierwszego dnia sezonu. Aż trzy z czterech świetnie zapowiadających się meczów były w crunchtime: w dwóch były dogrywki, w jednej nawet dwie. Dowiedzieliśmy się jak dobrzy są Los Angeles Lakers, jak dobry jest Lonnie Walker IV, a Miami Heat w pełnym składzie pokazali, że potrafią wygrać nawet w hali obrońców tytułu.

Mamy też wreszcie dowód na to, że “James Harden zagrał najgorszy mecz jaki widziałem, w którym ktoś rzucił 50 punktów”. Rzucił 50, ale na skuteczności 29% z gry: najniższej w historii ligi dla meczów 50+. No ale inna rzecz, że przyjdzie Daryl Morey i opowie nam o eFG% (Harden oddał 20 trójek) i effective field-goal percentage. Zresztą, sporo do pogadania będzie po meczu Rockets w San Antonio. Gdyby tylko był to jedyny emocjonujący mecz ostatniej nocy. Wtorek był taki, że nawet Luka został przyćmiony.

Jest przepraszam za słowo ekscytująco. Wczoraj myślałem, że powoli zakradł się nam do sezonu mały marazm ale nic z tych rzeczy. Panowie! Panie! Jedziemy!

Do gier:

Detroit Pistons @ Cleveland Cavaliers 127:94 (62-46) B.Griffin 24 – C.Sexton 22
Orlando Magic @ Washington Wizards 127:120 (68-54) E.Fournier 31 – B.Beal 42
Dallas Mavericks @ New Orleans Pelicans 118:97 (59-53) L.Doncic 33/18z – B.Ingram 24
Miami Heat @ Toronto Raptors 121:110 OT (58-53) J.Butler 22/13/12 – N.Powell 23
Houston Rockets @ San Antonio Spurs 133:135 2OT (63-59) J.Harden 50 – L.Walker IV 28
Los Angeles Lakers @ Denver Nuggets 105:96 (60-49) L.James 25/9a – J.Murray 22
Portland Trail Blazers @ Los Angeles Clippers 97:117 (59-62) C.J. McCollum 20 – M.Harrell 26

1) Poznaliśmy najlepszych zawodników listopada i nie ma niespodzianek, słuszne moim zdaniem wybory, obaj koszykarze na swój sposób genialni:

2) W cieniu znakomicie zapowiadających się meczów wtorkowych fani Spurs w San Antonio otrzymali thriller z dwiema dogrywkami, w którym ich team pokonał znienawidzonego Jamesa Hardena i Houston Rockets 135:133. Spurs wrócili w drugiej połowie z 16 punktów straty i odnieśli swoje najlepsze w tym sezonie zwycięstwo. Mecz wygrał ofens wymuszony w ostatniej sekundzie przez DeMara DeRozana na wiadomo kim:

 

LeBron podałby do P.J’a Tuckera w prawym rogu w momencie, w którym wszedłby w pole trzech sekund – tak by Tucker zdążył rzucić.

Ale jak zwykle zwycięstwa Spurs pozostaną w cieniu, bo historią będzie ten viral z pierwszej kwarty, gdy jeden z kibiców krzyczy do Hardena “Nobody wants to see a free throw shooting contest” i Heezy odpowiada:

 

“Nobody wanna see fouls either. God damn it!”

Nigdy nie zaczynaj bić się na logikę z Rockets.

Albo historią staną się – już stają się – niezaliczone przez sędziów punkty po dunku Hardena:

Sędziowie sami przyznali się po meczu do błędu:

Tim MacMahon pisze nawet, że:

Na pewno.

Harden trafił wszystkie 24 rzuty wolne, zdobył 50 punktów, miał 9 zbiórek, 6 asyst i 4 przechwyty, ale spudłował też aż szesnaście trójek i Rockets zaliczyli tylko 22 asysty w swojej nanocyfrowejcośtam wersji koszykówki.

Spurs popełnili 20 strat, ale pod nieobecność drugi mecz z rzędu kontuzjowanego LaMarcusa Aldridge’a, otrzymali najlepszy mecz sezonu od rozczarowującego w tym sezonie Bryna Forbesa – 25 PKT – i przede wszystkim być może breakout game od Lonnie’ego Walkera IV – career-high 28 punktów w 35 minut z ławki, w tym aż 19 w czwartej kwarcie i dogrywce. To właśnie najlepszy gracz ostatniej Ligi Letniej doprowadził w czwartej kwarcie do remisu, wyglądając przy tym jak bóg sportu:

 

Sporo niskich lineupów Spurs w tym meczu oczywiście, ale aż 41 minut Jakoba Poeltla i jego dwa kluczowe bloki przy penetracjach Hardena w ostatnich sekundach czwartej kwarty i pierwszej z dogrywek. Może to było to zwycięstwo, którego Spurs potrzebowali?

Może to już czas?

Spurs są 8-14.

Russell Westbrook spudłował 23 z 30 rzutów.

3) Całkiem niesamowite dla teamu ze średnią wieku 61,5 lat, żeby przy pierwszych ośmiu zbiórkach w tym meczu, przy każdej być szybszym do piłki. Za każdym razem, gdy oglądam Los Angeles Lakers jestem zdumiony intensywnością z jaką grają. Za każdym razem spodziewam się siwuutkiej pary, która reklamować będzie niemiecki preparat wzmacniający serce. Lakers wyszli tak intensywnie, że Nuggets nie byli w stanie skapitalizować ich aż sześciu strat już w pierwszej kwarcie. Niektóre z nich były jednak martwe jak pozamykane kopalnie, czy aut Kyle’a Kuzmy przy penetracji z rogu.

To jednak Lakers w tym sezonie zdobywają 18.2 punktów po stratach (6. miejsce w lidze), 17 w kontrataku (3. miejsce) i grają inspirującą, fizyczną koszykówkę, tę z często zasłużonymi pretensjami o brak gwizdków. Ze wszystkich drużyn ligi to na Lakers nie możesz chować swojego wysokiego, licząc że uniknie fauli czy battle royale na łokcie. To jest big-ball, nawet jeśli grany nieco szerzej i szybciej. Lakers wychodzą na parkiet, żeby dziabnąć gościa w nos.

To jest team, do którego łatwo się przytulić. To w rzeczy samej jest górniczy klub sportowy, żadni tam Clippers. Za każdym razem spodziewam się walijskich górników.

Lakers przynieśli to wszystko w worku po ziemniakach, odwinęli i umorusani pokazali Nuggets. Nuggets byli jak nie wiem czy chcemy mieć z tym coś wspólnego, czy łatwiej będzie zatrudnić norweskich aktorów do naszej reklamy trudu, znoju i piwa, gdy w tym czasie Paul Millsap przeżywał raz jeszcze swój koszmar z Atlanty w 49-60 do przerwy. Są tematy, których w domu Paula Millsapa się nie porusza i wiedzą o tym wszyscy.

Musisz jednak dbać o piłkę przeciwko Denver – ręce Nuggets stały się w tym sezonie rzeczą, gdy głowy i nogi zawodników są już w trzecim roku uprawiania agresywnego schematu obrony. Nuggets w mgnieniu oka wrócili się do tego meczu (64-64), ale ich schemat wysokiego “show” to jest pikuś dla LeBrona Jamesa, zwyczajna amatorka.

Wyślij drugiego obrońcę, a nawet gdy zawiśnie z piłką w powietrzu przeważnie znajdzie najlepszą przewagę 4-na-3, którą takim podaniem może uruchomić. Problem Nuggets w tym matchupie polegał będzie na tym, że 35-letni LeBron będzie najlepszym atletą na boisku, a wcześniej trzeba będzie uziemić Anthony’ego Davisa, zwalczyć JaVale’a McGee i nie dać się Dwightowi popychać. Jakby Mike Malone miał zostać zmuszony, by przywrócić te przez lata obsługujące Nuggets duety Jokić-Mason Plumlee, z których w tym roku dużo rzadziej korzysta. A nie, że Jokić ma pięć punktów w połowie trzeciej kwarty w czwartym meczu z rzędu. To misiaczku nie przejdzie, gdy dla takiego Rondo znajdowanie Davisa w powietrzu staje się ulubionym zajęciem. A bez wyfaulowanego centra lub centrów nawet Kyle Kuzma może stać się problemem. W którym dokładnie momencie Lakers zostali Clintem Eastwoodem NBA, he?

Można nazwać to big-ballem, choć to raczej stoi jedną nogą w poprzedniej dekadzie, a drugą w tej. Jest to permanentne podejmowanie wyborów życiowych takich jak “co zrobić po tym jak LeBron ze swoim switchem przeszedł się do post i przeszedł się po tym switchu, więc co zrobić teraz, gdy mija od linii?”

fot. NBA League Pass

Krótki lob do Howarda, dwa punkty. Co zrobić kiedy zaraz LeBron wchodzi do post z Willem Bartonem na ręce (z Williamem Billy Bartonem siedzącym mu na ręce jak mały ptaszek) i trzeba go podwoić bo idzie, gdy Dwight jest pod koszem? Dlatego tak istotne będzie dla Lakers to czy w połowie czwartej kwarty mieli będą siedem celnych trójek czy już dwanaście.

W ostatnich minutach mecz ugrzązł w egzekucji. Nuggets operowali pick-and-rollem Murray/Jokic, Lakers odpowiadali grą przez Davisa. 105:96. That was fun.

Po 25 punktów od Jamesa i schorowanego Davisa – który dostał nawet kroplówkę w przerwie, a w życiu nie było widać, że coś z nim nie tak. Nie ma usprawiedliwień! 9 asyst LeBrona, 13 punktów Dwighta z ławki, 11 i 6 asyst Rondo, 8 przechwytów, 5 bloków, za to tylko 7/24 za trzy. Nuggets trafili tylko 6 z 29 ale nie mieli i nie mają już w tym sezonie tak dobrych pozycji jak sezon temu, a Jokić – 4/12 FG, 13 PKT, 8 AST, 5 TO – chce najwyraźniej wyraźnie postawić na swoim i resztę kariery spędzić jako 35-letni Marc Gasol z Toronto.

Przed meczem Frank Vogel powiedział, że połowa szatni jest przeziębiona.

GKS!

4) Luka Doncić radził sobie z Jrue i już po trzech kwartach trafił pięć trójek, miał 33 punkty, aż 18 zbiórek i 5 asyst, a bardzo jego Dallas Mavericks wygrali czwarty wyjazdowy mecz w ciągu ostatniego tygodnia. We wtorek po przerwie zamietli Puszkarzy w Nowym Orleanie 118:97, mając pięć ze swoich aż 19 trójek od samego Setha Curry’ego i jeszcze sześć od ławki rezerwowych.

Pelicans zupełnie nie mieli dnia i trafili tylko 40% swoich rzutów. Lonzo Ball, J.J. Redick, Jrue Holiday i Brandon Ingram spudłowali aż 19 z 24 trójek.

“Luka is probably the best player in the NBA right now. It looks like nobody can stop him.” – Jeff Teague

5) Thriller ostatniej nocy mieliśmy też w Kanadzie, gdzie na plecach Jimmy’ego Butlera – 22 PKT, 13 ZB, 12 AST – Miami Heat odnieśli swoje najlepsze w tym sezonie zwycięstwo i pokonali Raptors w Toronto 121:110. Butler przejął grę w dogrywce, fruwając po parkiecie jakby jutro miał grać dla Lakers:

Sam mecz był bardzo dobry, być może nawet najlepszy ostatniej nocy. Bam Adebayo pokazał dlaczego jest raz: kandydatem do MIP, dwa: wciąż jednym z najbardziej niedocenianych centrów. W ataku może wyprowadzić piłkę, w obronie jest w stanie kryć każdą pozycję – był nominalnym obrońcą na Siakamie i zatrzymał go na 15 punktach z 14 rzutów – a przy tym jest jednym z dziesięciu najlepszych atletów biegających teraz w League Passie. 22 punkty Duncana Robinsona, czyli sześć kolejnych trójek, co jest chyba przyznasz mimo wszystko szalone.

Do gry wrócił po tym meczu po długiej przerwie Kyle Lowry. Szukał rytmu – oddał aż 18 rzutów z gry i 11 wolnych w aż 41 minut gry – ale go nie znalazł, bo zdobył tylko 12 punktów (0/11 za 3), za to miał 11 asyst. W poprzednim meczu wrócił Serge Ibaka, więc Raptors są już w pełnym składzie.


__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

9

KOMENTARZE

  1. Maciek, nie wiem co bierzesz, ale bierz więcej. Akapity o Lakers i meczu z Nuggets są niesamowite. Czytać Ciebie i słuchać (Palma) to czysta przyjemność. Pozdro

    Lubię to: 55
  2. Ooo widzę Rockets oglądali transmisję z sejmu :) Panowie sędziowie anulować tą decyzję bo przegramy, no ale jak faktycznie jest coś na rzeczy to może i karnego Błaszczykowskiego z Portugalią powtórzą w końcu

    Lubię to: 16
    • Rockets do swojej petycji do marszałka Silvera powinni też dorzucić taśmę ostatniej akcji pierwszej połowy, gdzie sędziowie nie zauważyli błędu połowy i niesłusznie 2 punkty zdobyli. Także coś jakby się wyrównało

      Lubię to: 5
    • Myślę, że w 76ers by się tak nie rozwinął. Celem Filadelfii jest mistrzostwo, są pod presją wyników, muszą wygrywać.

      W Orlando Fultz ma czas, może grać w pierwszej piątce, oni i tak raczej zostaną na tym swoim 7-8 miejscu i zakończą sezon 0-4 z Bucks czy Heat.

      Z perspektywy 5-6 lat może będą żałować, ale myślę, że i dla nich i dla samego Fultza jest lepiej, że już go tam nie ma.

      Lubię to: 26
  3. Lonnie! Własnie się ostatnio zastanawiałem, co się z nim dzieje, że tak mało gra, mimo zajebistej Ligi Letniej i słabej formy Spurs, spodziewałem się, że dostanie szansę wcześniej.

    No i dwie, dla mnie przynajmniej, najlepsze linijki nocy:
    Harden spudłował też aż szesnaście trójek
    Russell Westbrook spudłował 23 z 30 rzutów
    Nic więcej nie potrzebuję, dziękuję, miłego dnia :)

    Lubię to: 11
  4. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek widział w koszulce Spurs tak dobrego atlety jak Lonnie. Chłopak był genialny wczoraj, więcej minut dla niego!

    Lubię to: 6
    • Oczywista oczywistość, ze za bardzo dobry mecz w nagrodę dostanie D.N.P vs KINGS😉 Osobiście również czekam na minuty dla Chimezie Metu kosztem (szkoda, ze obecnie ma kontuzje) Gay’a, który wygląda słabo, żeby nie powiedzieć fatalnie po obu stronach parkietu.
      BTW czy zamówiłeś już u dziadków tą koszulkę Forbes’a na gwiazdkę? 😁😁😁

      Lubię to: 4
  5. Czy nie sądzicie, że Harden wynosi już poziom wymuszania fauli na jeszcze kolejny level? Coraz częściej widać, że nawet jak przeciwnik stoi na wprost niego w pozycji to on po prostu w niego wbiega licząc, że kolejny raz sędziowie dadzą mu osobiste (patrz dzisiejszy mecz). W poprzednim sezonie kiedy w meczu z Bostonem po prostu odpychał Smarta też my to gwizdnęli i był wielce zdziwiony.
    Jak widać sędziowie chociaż zaczęli reagować w końcówkach i gwiżdżą mu chyba coraz więcej fauli ofensywnych kiedy w zbyt prosty sposób chce się uwolnić od przeciwnika.

    Lubię to: 6