Flesz: Chmury dopiero zbierają się nad Golden State Warriors

5
fot. newspix.pl

Przyzwyczailiśmy się już, że “Free Agency” nigdy się nie kończy.

Celnie ujął to w sobotę komentujący odejście Paula George’a burmistrz miasta Oklahoma City:

Gwiazdy są wolnymi agentami, nawet wtedy kiedy nie są. Myślę, że liga ma problem, który podniesiony zostanie przed najbliższym CBA przez coraz bardziej bezradnych właścicieli klubów.

Niewiele rzeczy już jednak w NBA dziwi, więc mnie nie dziwi specjalnie to, że od dwóch dni nie spotkałem się jeszcze z wytłuszczeniem faktu, że na przestrzeni 26 ostatnich miesięcy Paul George dwukrotnie zażądał wymiany z małego rynku, by trafić do dużego. Nie raz – dwa razy. Objął prowadzenie w tej wewnętrznej, dziś sterującej NBA bardziej niż draft i salary cap, Lidze Graczy.

Z powodu decyzji George’a od dwóch dni dyskutujemy o niczym innym tylko o przyszłości Russella Westbrooka – łatwiej może być OKC za część “pakietu Clippers” wyjąć Love’a, może nawet Beala, niż przehandlować Westbrooka dobrze; mogą go zdealować do Miami w chwilę za pół darmo, ale to raczej nie jest “Deal Prestie’ego” – a w tle mamy pozostałe aż cztery lata kontraktu Kevina Love’a w przebudowujących się Cleveland Cavaliers i tylko dwa lata umowy Bradley’a Beala w Wizards.

To druga warstwa Free Agency i w niej już jesteśmy. Trzecia – a zachowując definicję czasu powinna być to druga – to nadchodzący wolni agenci w 2020 roku. Słyszałeś już na pewno, że to nie będzie klasa porównywalna z tegoroczną. Zobaczymy czy po odejściu Kawhi’a Kyle Lowry, Marc Gasol i Serge Ibaka dograją ten sezon do końca w Toronto, zobaczymy czy Danilo Gallinari nie stanie się celem kontenderów i semi-kontenderów na Zachodzie (Denver, San Antonio, Portland; Denver właśnie pozyskało Jerami’a Granta), przekonamy się też czy nadchodzące miesiące i rozwój wydarzeń nie sprawią, że Mike Conley i wkrótce handlowany DeMar DeRozan wyoptują się z ostatniego roku swoich kontraktów. Ale po Anthony’m Davisie, który powinien za rok podpisać nowy kontrakt z Lakers, w wielu rankingach wolnych agentów 2020 na drugim miejscu widnieje nazwisko Draymonda Greena. I tu myślę, że Golden State Warriors mają na rękach potencjalny problem, który w to lato tylko powiększyli.


Wczoraj Warriors ogłosili sfinalizowanie wymiany sign-and-trade, w ramach której podpisali czteroletni kontrakt z D’Angelo Russellem. Możesz śmiać się ze słów właściciela klubu Joe Lacoba, ale był to przykład bycia “Light Years Ahead” – nie byli przecież nawet blisko posiadania cap space’u, a pozyskali 23-letniego, jakby nie patrzeć, All-Stara. Wczoraj jednak Warriors podpisali kontrakt z Russellem, który w przyszłym sezonie wg estymacji Basketball Insiders zarobi 27 mln dolarów. Draymond Green zarabiał będzie tymczasem niespełna 19.

Ramona Shelburne i Brian Windhorst z ESPN pisali jeszcze w zeszłym tygodniu:

“Tego lata Warriors mogą negocjować przedłużenie kontraktu z Draymondem Greenem, któremu pozostał tylko jeden rok umowy.

Green wyrażał w przeszłości zainteresowanie nową umową w Warriors i jest otwarty na nową umowę tego lata. Rozmowy mają odbywać się w dalszej części offeseasonu”

Przed rokiem też doszło do negocjacji w sprawie nowej umowy. Warriors zaoferowali Greenowi wtedy 72 mln dolarów za trzy lata, które weszłyby od sezonu 2020/21.  Green zrezygnował. Mówił potem:

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

34

KOMENTARZE

  1. Uwielbiam Draymonda ale nie dałbym mu maxa w 2020. Jeśli Warriors to zrobią to zabetonują sobie salary na najbliższe lata na skład, który nie będzie zły ale z każdym sezonem będzie miał coraz mniejsze szanse na tytuł. Powinni Russella przed trade deadline wymienić np na Covingtona i Teague (lub w dalszym handlu zamienić Teague na innego wingmana typu Crowder) lub w trójstronnej wymianie (może właśnie z udziałem Wolves) na Otto Pottera. Greena z bólem serca odpuścić po sezonie, przebiedować ten sezon 2020/21 i w lecie za dwa lata uderzać chociażby do Giannisa z maxem.

    Lubię to: 1
  2. Mówcie co chcecie, ale nie ma tej planecie zawodnika wartego prawie ćwierć miliarda dolarów. Sumy w tych Supermaxach to już jest jakiś totalny odlot.

    Lubię to: 57