Wake-Up: Embiid wrócił i Sixers awansowali na trzecie miejsce. Warriors przegrali z Suns. Latający Derrick Jones

4
fot. League Pass

W piątek Golden State Warriors stanęli na wysokości zadania i umocnili swoją pozycję lidera, pokonując drugą najlepszą drużynę Konferencji Zachodniej. Teraz natomiast znowu doznali kompromitującej porażki na własnym parkiecie, przegrywając z drugą najgorszą drużyną Zachodu. Przypomnieli, że są już znudzeni tym długim sezonem zasadniczym.

9 meczów rozegrano minionej nocy. Joel Embiid wrócił do gry i po raz pierwszy od przerwy na All-Star Weekend wyszedł na parkiet, pomagając Philadelphii 76ers przesunąć się na trzecią pozycję tabeli Wschodu. Houston Rockets pozostają najgorętszą drużyną NBA, przedłużając do ośmiu swoją serię zwycięstw. Ale musimy zacząć od tego cudeńka w wykonaniu Derricka Jonesa Juniora. Wiemy, że on potrafili polecieć… a teraz naprawdę ODLECIAŁ

Chicago @ Detroit 108:131 (Selden 18 – Griffin 28)
Toronto @ Miami 125:104 (Lowry 24 – Adebayo 19)
Indiana @ Philadelphia 89:106 (Bogdanović 18 – Embiid 33)
New Orleans @ Atlanta 116:128 (Jackson 23 – Huerter 27)
Orlando @ Memphis 97:105 (Vucević 26 – Conley 26)
Houston @ Dallas 94:93 (Gordon 26 – Doncić 19)
New York @ Minnesota 92:103 (Dotson 26 – Gibson 25)
Milwaukee @ San Antonio 114:121 (Antetokounmpo 27 – Aldridge 29)
Phoenix @ Golden State 115:111 (Booker 37 – Thompson 28)

1) Devin Booker rozegrał świetny mecz i w czwartej kwarcie poprowadził Suns. Zdobył 13 kolejnych punktów, po czym Kelly Oubre trafił tróję w transition, która przypieczętowała run 16-4 i na nieco ponad trzy minuty przed końcem goście wyszli na 11-punktowe prowadzenie. Na samym finiszu Stephen Curry jeszcze rzucał z daleka na remis, ale nieskutecznie, Booker zebrał piłkę i na linii odłożył mecz do zamrażarki. Suns przerwali serię aż 18 porażek z Warriors. To ich pierwsza wygrana z nimi od listopada 2014 roku, a zarazem dopiero pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie przeciwko rywalowi z Zachodu. To też ich już piąta wygrana w siedmiu ostatnich meczach.

Booker w czwartej kwarcie uzbierał 17 ze swoich 37 punktów, a do tego miał jeszcze 8 zbiórek i 11 asyst. Oubre dołożył 22 punkty. Deandre Ayton zanotował 18 punktów i 9 zbiórek.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

28

KOMENTARZE

  1. duma rozpiera mnie jak patrzę na Knicks, opanowali przegryw do perfekcji. I tylko jest zakaz zbliżania się do ich meczów – zrobiłem ten błąd w Londynie, gdzie oczy krwawiły, a w sobotę włączyłem mecz z Kings i ojesu, ale oni grają paździerz, nie ma nawet kawałka dobrego gracza, może ten Mitch. Ale DSJ nie bedzie z niego pozytku, taki Marbury 3.0 dla biedaków, pusty swag i tyle.

    Lubię to: 5
    • Ja byłem w MSG na meczu z Celtics w październiku. Przegrywali przez większość meczu, a później dogonili wynik. Dobra końcówka była… ale i tak przegrali. Momentami nawet im kibicowałem, żeby była dogrywka i dłuższy mecz. Nie wyszło. Jednak starali się wtedy chłopaki. Teraz domyślam się, że fatalnie się ich ogląda.

      Lubię to: 0