Flesz: 31-12 Raptors są dobrzy, ale jak dobrzy?

6
fot. AP Photo

Grają szybciej, ale kozłują więcej. Jeśli w drugiej połowie sezonu kilka z tych kozłów zamienią na podania, mogą wygrać Wschód.

Na pierwszy rzut oka nic się nie zmieniło, nawet jeśli zmieniło się wszystko, czyli najlepszy gracz i trener. Sezon po wygraniu 58 spotkań, (31-12) Toronto Raptors zaliczają kolejny fantastyczny rok, korzystając ze swojej wyjątkowej głębi składu i z tego, że z tej grupy młodych, wybranych nisko w drafcie, graczy musiał wyłonić się ktoś, kto co najmniej zahaczy o poziom All-Star w Konferencji Wschodniej.

Ale teraz dopiero też widzimy oś wewnętrznego sporu między Dwane’m Casey’em, a jego ofensywnym asystentem i teraz jego następcą w roli trenera Nickiem Nurse’m. Nie tylko Nurse chciał klucze do ataku, które otrzymał w 2017 roku, ale były też jeszcze inne elementy, które chciał uzyskać, a które widzimy dopiero teraz.

Naciskanie tempa (+2.0 posiadań)
Więcej otwartego/flow ataku (-1.1 efektywności)
Mniej struktury (-20 podań na mecz)

Raptors zaliczają dziwny sezon. Bill Parcells powiedział kiedyś, że jesteś tak dobry, jak twój bilans, i Raptors są dobrzy, ale jak na tyle przyjemności, ile przynosi im gra – co jest w gruncie rzeczy drugą najważniejszą kwestią w trenowaniu, i dowodem pracy Nurse’a – ta uproszczona struktura jest czymś, co i intryguje, i martwi. A precyzyjnie: martwi w kontekście tego, że Raptors nie są świetnie rzucającym z dystansu zespołem. Nie są nawet dobrzy. Trafiają tylko 34,4% swoich trójek. Gorzej z Top-10 ligi rzucają tylko, oczywiście, Thunder (32,3%).

W tylko 22 z tych 43 spotkań Raptors mieli na boisku razem Kawhi’a Leonarda i Kyle’a Lowry’ego, i nie są w tych minutach też zespołem elitarnym (+9.8 efektywności). Z drugiej strony, dlaczego mieliby być? Lowry nie jest graczem All-NBA formatu. Ale kiedy obaj grali w tych meczach razem – ostatniej nocy grali razem po raz pierwszy od miesiąca – było wrażenie, że są dwie drużyny Raptors: jedna ułożona pod Kawhi’a, i ta druga, ten zeszłoroczny zespół Raptors.


Po raz pierwszy w swojej karierze Kawhi Leonard jest wyzwolony. Został uwolniony jako koszykarz, i jeśli bycie wyswobodzonym ze struktur Gregga Popovicha jest tym, czego Kawhi chce, byłaby to znakomita informacja dla przyszłości Raptors. Bo jeżeli Kawhi podpisze w Toronto, dajmy na to, chociaż dwuletni kontrakt, to w dwóch kolejnych sezonach Raptors mieli będą w Toronto kontendera do mistrzostwa* (* gdy KD odejdzie z Warriors).

Leonard pracuje w pick-and-rollu już w 6-7 sekundzie akcji. Pracuje w izolacjach super-wcześnie…

fot. NBA League Pass

Gdy tylko chce:

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

29

KOMENTARZE

  1. Boję się ich, może przez te kolejne zawody w PO. Ta drużyna wygląda naprawdę dobrze ale niestety przy słabszych rywalach. Przy czołówce już tak dobrze nie jest. Pacers chyba im leżą, 76ers raczej też powinni przejść góra w 7 meczach ale Bucks i Celtics seria może skończyć się naprawdę szybko, porażką 1/2-4. Decydować może ten jeden pierwszy mecz i będzie po zawodach:/
    Dobrze, że nie grają na zachodzie, bo nawet jako ich fan uważałbym za sukces wygraną np. taka serię z OKC, Jazz czy Clippers.

    Lubię to: 5
    • Nie rozumiem Twojego braku wiary w Raptors. Celtics są dla nich potencjalnie najbardziej niewygodnym teamem, to fakt, ale naprawdę nie widziałbym jakichkolwiek szans w pojedynku z nimi Clippers, OKC czy Jazz.
      Jak już pisałem, Raptors to team wprost stworzony do, cytując klasyka, “zrzucenia z tej grzędy” Warriors. I bez wątpienia jest to najbardziej niewygodna drużyna w całej NBA dla Warriors. Ciąży na nich opinia z poprzednich p-o, ale to już kompletnie inna drużyna, inny trener, inny lider mający MVP finals, inny lider werbalny – Danny Green. Jest to drużyna która w maju i czerwcu będzie tylko jeszcze lepsza jeśli ominą ich kontuzje.

      Lubię to: 4
  2. Szybkie pytanie. Teza na końcu twierdzi, że Kawhi będzie krył Emblida? Świetny artykuł, ale szczerze wątpię, że Leonard będzie nominalnym obrońcą na Irvinga czy JoJo w ostatnich 3 minutach meczów w playoffach.

    Lubię to: 6
  3. Jeśli Ibaka utrzyma ten poziom dyspozycji fizycznej i nie opadnie z sił, to stawiam na Raptors w finale.
    Btw oglądając Toronto i Rockets trudno uwierzyć, że Russ i Durant z Hardenem i Ibaka nie zdobyli chociaż jednego pierścienia.

    Lubię to: 12