Flesz: Ariza rymuje się z Wizards

5
fot. newspix.pl

W maju 2014 roku, mimo braku przewagi parkietu, Washington Wizards z Trevorem Arizą w składzie zmietli w pierwszej rundzie Chicago Bulls, kończąc erę Toma Thibodeau. To były czasy, kiedy Wizards szli w górę.

Jeżeli w tej współczesnej kakofonii chcesz usłyszeć oddech dużego miasta, jest na to tylko jeden sposób. Wybierz się na spacer w niedzielę pomiędzy godzinami ósmą i dwunastą. Była 9:48, ósemka w opadającym śniegu pięła się w górę schematu tramwajów miasta Gdańsk. Docierała pod stocznię. Dziesięć lat temu, gdy noc nie podnosiła się jeszcze znad ulic, budziłem się o piątej i patrzyłem na Odrę. Obserwowałem z okna zapuszkowaną sardynkami szóstkę wiozącą ludzi na Gocław, w kierunku tej szczecińskiej, w stanie likwidacji. Trevor Ariza w niedzielę rano został przehandlowany z powrotem do Washington Wizards i ta informacja też wzbudziła obojętność.

Wizards pozyskali: Trevor Ariza
Suns pozyskali: Kelly Oubre Jr., Austin Rivers

“I just go into a quiet place and breathe, man.

Just being mindful is the only way I know how to get through any anxiety, any depression or anything like that.” – Kelly Oubre Jr., marzec 2018

Kelly Oubre Jr. to jedna z ofiar Katriny, przesiedleniec, 23-latek z dużym potencjałem, multipozycyjny wingman w typie linii aktualnie obowiązującej i interesujący człowiek, ale matka dała mu na imię “Kelly”. Otrzymał w Waszyngtonie wszystkie możliwe okazje. Był nawet czas, gdy pod nieobecność Johna Walla wyprasował kołnierzyk i poszedł do ciężkiej pracy. Ponad połowę minut rozgrywał jednak w swojej głowie i można tylko podejrzewać, że 32% skuteczności za trzy w karierze byłoby jeszcze niższe, gdyby nie grał z kimś takim jak Wall.

Austin Rivers robi tutaj za “a z drugiej strony”. Jest otrzaskany. Przeszedł wiele w samej NBA, Suns będą jednak już jego czwartym klubem od czasu, gdy wybrany został przez New Orleans Hornets z nr 10 draftu Anthony’ego Davisa. Przychodził do koledżu jako topowy gracz, ale po obiecującym roku w Duke szybko został ostrzelany. Zaledwie po dwóch miesiącach gry w NBA wskazywany był przez Kevina Peltona w post-hollingerowskim PER Diem jako “najgorszy gracz ligi”, z uwagi na historycznie słaby True Shooting. Miał dopiero 20 lat. John nigdy nie napisałby tak pretensjonalnego tekstu.

Gdy Rivers trafił do Clippers, ostrzelano go znowu, tym razem oczywiście nie z jego winy. W poprzednim sezonie rozpoczął jednak aż 59 meczów w piątce grającej wyraźnie ponad stan drużyny jego ojca. Przestano mówić o nepotyzmie. Można by powiedzieć, że młody coś udowodnił, tylko że nawet w sezonie 2017/18 nie on był graczem wygrywającym – to raczej Clippers wygrywali mimo jego obecności. Trudno przecież traktować poważnie combo-guarda, który trafia 64% rzutów wolnych w karierze, 54% w tym sezonie. Definicją współczesnego combo gracza powinna być efektywność, patrz E’Twaun Moore przed kontuzją kości piszczelowej.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

45

KOMENTARZE

  1. Muszę przyznać, że tego nie pojmuję. Siedzę sobie w Polsce, przeglądam internet w pracy, czytam o wymianie, i od razu myślę – po co ta wymiana PHX teraz? Po im tacy zawodnicy?

    Czytam dalej i wiem, że widzą i wiedzą to wszyscy. Że to zbędny ruch, który tylko na farcie może okazać się dobry. Czemu nie poczekali na rozgrywającego, żeby zacząć chociaż przypominać drużynę koszykówki?

    Przecież Ci ludzie, którzy pracują w tej Organizacji MUSZĄ chociaż trochę znać się na tej robocie. Muszą widzieć więcej, zarabiają dobry hajs, siedzą w tym latami… Mam więc nadzieję, że ktoś mądrzejszy ode mnie wytłumaczy mi tutaj po co to zrobili i co zyskali.

    Lubię to: 15
    • Podobno trener Kakaka jest zachwycony Meltonem, szczególnie jego obroną, więc można uznać że potrzeba na jedynce spadła na liście priorytetów w Arizonie, tym bardziej w obliczu straconego sezonu gdzie już poza piłeczkami w drafcie nie ma o co walczyć – lepiej ogrywać młodzież.

      Teraz powinni pójść za ciosem i wytransferować TJ Warrena i jemu podobnych, po co mają się męczyć kolejny sezon w drużynie bez perspektyw.

      Lubię to: 7