Przed sezonem 2018/19: Czy Markelle Fultz wreszcie przypomni, dlaczego był jedynką w drafcie?

5
fot. instagram.com/markellefultz
fot. instagram.com/markellefultz

Markelle Fultz był obok Kawhia Leonarda największą zagadką poprzedniego sezonu i dlatego też obaj będą jednym z głównych tematów, kiedy pod koniec września ruszą obozy przygotowawcze. Tym bardziej, że obu łączy również to, że w czasie wakacji właściwie nic się nie wyjaśniło jeśli chodzi o stan ich zdrowia. Przez cały offseason żaden z nich nie wypowiadał się publicznie, ani nie pojawił się w letnich rozgrywkach czy campach, a też nie dostaliśmy żadnych obszerniejszych materiałów wideo z workoutów. Głównie pojawiały się zdjęcia, jak Kawhia z wspólnego treningu z LeBronem i KD, czy to wyżej Fultza, które może sugerować, że jego jump shot wygląda już normalnie. Bo też kolejnym elementem wspólnym dla obu jest to, że inni wypowiadający się na ich temat dają dużo nadziei, przekonując, że na treningach prezentują się znakomicie.


To, co się stało z Fultzem w jego debiutanckim sezonie w NBA nadal pozostaje ogromną tajemnicą. Rozegrał w sumie zaledwie 17 meczów (plus 23 minuty w 3 spotkaniach playoffów) i zupełnie nie przypominał gracza, którym wszyscy tak zachwycali się przed draftem. A przecież nie był przypadkowym zawodnikiem wybranym z jedynką jak kilka lat temu Anthony Bennett, ani też surowym prospektem, który imponuje warunkami fizycznymi i dopiero ma nauczyć się koszykówki. Potwierdził swoją wartość na uczelni Washington i nikt nie miał wątpliwości co do jego potencjału. Przez większość ekspertów był uważany za kandydata na pierwszy pick, a nawet ci, którzy się z tym nie zgadzali, nadal mieli go w ścisłym gronie największych talentów. Dlatego oczekiwania były bardzo duże, ale kiedy przyszedł czas sezonu, Fultz nagle nie był sobą.

Wiadomo, że jeszcze przed draftem pracował ze swoim trenerem nad udoskonaleniem rzutu i już w trakcie Summer League dopatrywano się zmiany w jego jump shocie, ale wtedy jeszcze nie postrzegano tego jako coś niepokojącego, bo te rzuty wpadały (6/16 za trzy i średnio 16 punktów w trzech meczach). Potem spędził kolejne tygodnie ze swoim trenerem i dalej pracowali nad rzutem. Gdy wrócił na obóz przygotowawczy, jego rzutu już nie było, a pojawiały się doniesienia o kłopotach z barkiem. Ale co było pierwsze? Czy to kontuzja sprawiła, że zatracił swój rzut, czy praca nad poprawą rzutu przyczyniła się do urazu barku i utraty wiary w swój rzut? Na ile poważny był ten uraz pod względem fizycznym, a jak dużą rolę odegrały w tej sytuacji problemy mentalne?

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

34

KOMENTARZE