Big3: Glen Davis wrócił do Bostonu. Zmiana lidera tabeli

0
zimbio.com
zimbio.com

Wielkimi krokami zbliżamy się do końca sezonu regularnego. Wczorajsza kolejka spotkań wyłoniła nam ostatnie dwa zespoły, które zobaczymy w fazie playoffs. Przy okazji doszło do zmiany na fotelu lidera ligowej tabeli.

Rozstrzygnięcie w kwestii czwartego miejsca w playoffs długo stało pod znakiem zapytania. W kluczowym starciu piątkowego wieczoru Tri-State musieli pokonać Killer 3’s, aby uzyskać awans, ale mecz długo nie układał się po ich myśli. Nate Robinson i spółka nie mogli odnaleźć swojego rytmu i jeszcze w drugiej połowie przegrywali 13 punktami.

Ewentualna przegrana z bezpośrednim rywalem o czwartą lokatę nieco skomplikowałaby układ tabeli. Wówczas decydujące mecze odbyłyby się za tydzień – gdyby Tri-State ulegli Trilogy, a Killer 3’s pokonaliby 3’s Company, to ekipa Charlesa Oakleya awansowałaby do playoffs. Tak się jednak nie stało, bo Tri-State w porę się ogarnęli i pokonali Killer 3’s. Tym samym przyszłotygodniowe mecze mogą nie zapewnić już większych emocji. Zmianie może ulec jedynie układ par, jakie zobaczymy w playoffs.

Na ten moment wygląda on następująco:

(1) Power vs. (4) Tri-State

(2) 3-Headed Monsters vs. (3) 3’s Company

Półfinały playoffs już 17 sierpnia w Dallas.

Tymczasem wizytę Big3 w Bostonie można chyba uznać za komercyjny sukces. Widownia w TD Garden dopisała, co chyba potwierdza tezę o tym, że jest to miasto zakochane w sporcie. O wielkich tradycjach Celtics nie trzeba nikomu przypominać. Chociaż w sumie, czemu nie. Michael Rapaport robił to wczoraj dość często przy okazji swoich rozmów z graczami i trenerami.

Jego wywiady, robione oczywiście za sprawą  “bezprecedensowego  dostępu” (wszelkie prawa do tej nazwy zastrzeżone przez Rapaporta) były zresztą miłym dodatkiem całej imprezy. Tematem przewodnim były m.in. wspomnienia dotyczące dawnej Boston Garden. Nie sposób było też nie zagadnąć byłych graczy Celtics, których nie zabrakło wczoraj na parkiecie. Fani na trybunach ponownie mogli zobaczyć w akcji członków mistrzowskiego składu z 2008 r. (Brian Scalabrine i Glen Davis) i pewnego wciąż bardzo skocznego Leprechauna (Nate Robinson).

Przy okazji rozmów Rapaporta z Juliusem Ervingiem czy Rickiem Barrym można było posłuchać starych dobrych anegdot związanych ze słynną Boston Garden. Jak powszechnie wiadomo Red Auerbach i jego ludzie imali się różnych metod, aby utrudniać życie drużynom przyjezdnym już od momentu wejścia do samej szatni. Zimna woda z pryszniców (czasem zdarzało się, że w ogóle nie jej nie było), lodowate zimno wpadające z otwartych na oścież okien czy też – tak dla równowagi – podkręcone na maksa grzejniki przy szczelnie zamkniętych szatniach były standardem bostońskiej gościnności.  Historie raczej dobrze znane tym, którzy pasjonują się przeszłością NBA, ale zawsze miło usłyszeć je po raz kolejny od kogoś, kto miał okazję tego doświadczyć na własnej skórze.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

24