Dniówka: Ceremonia Kobiego Bryanta. Jazz znowu bez Goberta

10
fot. Ed Crisostomo / Newspix.pl
fot. Ed Crisostomo / Newspix.pl

Przedświąteczny tydzień w NBA rozpocznie się od nocy Kobiego Bryanta.

20 lat spędził grając w barwach Los Angeles Lakers i teraz 20 miesięcy od pamiętnego #MAMBAOUT, gdy pożegnał się rzucając 60 punktów w swoim ostatnim meczu kariery, Kobe wróci na parkiet Staples Center w przerwie meczu z Golden State Warriors, aby zobaczyć swoje koszulki pod kopułą hali. Koszulki, ponieważ oba jego numery 8 i 24 zostaną zastrzeżone.

To będzie noc wypomnień, a już teraz warto sprawdzić chociażby @NBAHistory

(23-6) Golden State @ (10-17) LA Lakers 4:30

Wśród gości na ceremonii pojawią się Kareem Abdul-Jabbar, Elgin Baylor, Shaquille O’Neal, Gary Payton, Byron Scott, Derek Fisher i Rick Fox. Magic Johnson pewnie nie musi być tutaj wymieniany jako prezydent klubu. Natomiast największym nieobecnym będzie Phil Jackson, który nie był w stanie przyjechać do LA, ale jest w kontakcie z Kobim i już mu pogratulował, jak donosi Ramona Shelburne z ESPN.

Także Steve Kerr zapowiedział, że jego drużyna nie będzie w czasie przerwy odpoczywać w szatni i wezmą udział w tej uroczystości.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

29

KOMENTARZE

  1. Nim się wyleje fala hejtu na skuteczność i egoizm Bryanta, trzeba mu oddać, że dzięki jego grze wielu młodych chłopaków zaczęło grać w koszykówkę i tak jak kiedyś, każdy chciał być niczym Mike, tak później każdy chciał być niczym Kobe.
    Ja mogę tylko podziękować za te wszystkie zarwane i nieprzespane nocki, gdy człowiek oglądał mecz Lakersów i emocjonował się o 6/7 rano. Dobrze, że żyłem w czasach Jordana i Bryanta, no i mogłem być świadkiem tworzenia się legend :)

    Lubię to: 17
    • Większość kibiców pamięta forsowanie rzutów i średnią skuteczność z końcówki kariery a niewielu przypomina sobie lub nawet w ogóle wie, że ten chłopak był 12 x w All-Defensive Team, w tym 9 x w pierwszej piątce (!),
      tyle samo co np KG, który w obiegowej opinii uważany jest za wybitnego obrońcę.

      Lubię to: 32
    • Tak jest! Kobe był kotem, nie wiem na czym polega różnica w tych wsadach kiedyś i dzisiaj? Czemu te z lat 90 są tak zajebiste, czy teraz jest za dużo power a mniej finezji?
      #kiedyś było lepiej #jebać ciepanie za 3

      Lubię to: 9
  2. Z tymi seriami sprawa jest prosta – NBA składa się z dwóch lig, w jednej jest Warriors, Cavs, Boston, San Antonio (jeśli z Kawhiem), Rockets plus od czasu do czasu pokręcą się jacyś Raptors, a pozostali to taki dżemik.

    Dysproporcje klasowe jak w prawdziwym świecie :P

    Lubię to: 0