Między Rondem a Palmą (463): Kwiat Paczulii

28
fot. AFP Photo
fot. AFP Photo

Dziś na szczycie.

Rozmawiamy o zapachu Angeli Merkel i Beaty Szydło. zNYK odpowiada której z nich chciałby usiąść na kolanie. Ja tłumaczę się ze skasowanych tweetów. Głęboka zima.

Głęboki sezon… #FreeKnicksDiscussion czyli kolejne porcje tego samego – kryptyczne tweety Phila, zapieranie się.

Od 30 minuty jednak zajmujemy się czymś bardziej konkretnym – 30 drużyn i jedno pytanie “Budować czy Przebudowywać?”


__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

32

KOMENTARZE

  1. Przyprutam sie do Was, zwlaszcza do Macka :)

    Rozumiem, ze to jest zabawa w budowa/rozpierducha, ze Maciek musi wymyslac tematy “z dupy”, bo niewiele sie dzieje poza meczami, ze czlowiek troche za duzo czasu spedza przy fantasy etc.

    Ale! Kompletnie nie rozumiem tego fetyszu picku w drafcie. Np taka wymiana Brooka Lopeza za 10 pick w drafcie. Serio??? Jakie jest prawdopodobienstwo wyciagniecia z 10pickiem kogos kto bedzie lepszy od Brooka???

    Az sobie zrobilem excela z zestawieniem z ostatnich 5 draftow i pickow loteryjnych(miejsca 1-14). Spojrzmy ile wsrod tej utalentowanej mlodziezy jest graczy ZAPOWIADAJACYCH SIE(czyli nic pewnego) na pierwsza lub druga opcje w teamie

    2016
    NULL (mooooooooooooooooooooooooze Ben Simmons …ale watpie)

    2015
    KAT
    moooooooooze Porzingis
    moze Paco Booker

    2014(SUPER DRAFT!!! Drugi LeBron!!! Drugi Melo!!! Drugi Olajuwon!!! no coz…)
    Embiid

    2013
    CJ McCollum

    2012
    Anthony Davis
    powiedzmy Bradley Beal
    Dame Lillard
    mooooooze Drummond

    Na sile wychodzi 9 graczy przez 5 lat czyli MNIEJ NIZ 2 graczy per year (a i to tylko ze wzgledu na niesamowite “bogactwo” 2012)

    Wiec serio, nie wiem. Rozumiem, ze masz w temie gracza przez 3 lata za smiesznie maly hajs. Ale oni i tak graja ogony, albo w d-league i dopiero po paru latach zaczynaja cos robic ze swoim zyciem(vide mlody Hardaway).

    A ilu bylo po drodze przehajpowanych gosci w stylu: Wigginsa, Parkera, Dunna, Hielda, Hezonji, Okafora, D’Angelo, Mudiaya, Exuma, Gordona, Smarta, Randlea, Saricia, Oladipo, Zellera, Noela, Riversa, Barnesa, T. Robinsona, MKG

    Draft to jest OLBRZYMIA loteria.

    Lubię to: 24
    • Generalnie zgadzam się z ogólną tezą, że “Draft to jest OLBRZYMIA loteria”, to prawda, że nigdy nie masz pewności co wyrośnie z tych chłopaków, ale zapominasz o jednej kwestii.

      Odnośnie Lopeza w Nets musisz uwzględnić taką rzecz jak timeline, który działa na niekorzyść dwóch stron. Po pierwsze z perspektywy zespołu przez najbliższe lata nie mając żadnych picków nie jesteś w stanie dodać jakiegokolwiek talentu, a wartość transferowa zawodnika czy tego chcemy czy nie z czasem maleje (wiek, historia kontuzji), drużyna zatem stoi w miejscu nie robi postępów. Po drugie sam zawodnik jeśli ma jakąkolwiek ambicję, w pewnym momencie może dojść do wniosku, że marnuje swój prime na to czy drużyna wygra 9 czy 15 meczów w sezonie.

      Można podobnie odnieść się do większości zespołów, zaczyna się to wszystko od prostego pytania, co chcemy osiągnąć, co w dłuższym odstępie czasu jest naszym celem. Picki przez, że są loterią zawsze dają nadzieję takim drużynom będącym nigddzie jak Nets, że z przykładową trójką możesz wyciągnąc Jordana czy ostatnio Embidda, którzy odmienią Twoją organizację. Z 10 pickiem już trudniej o to, ale zawsze możesz trafić George’a, Butlera czy innego wybitnego grajka (ostatnio Booker), tyle, że jak słusznie zauważyłeś to jest loteria. Czasami jednak dochodzisz do tego miejsca, że musisz zaryzykować gorzej już nie będzie.

      Lubię to: 9
      • Tak, rozumiem.

        ALE z 10 pickiem masz jakis smieszny % szans na wyciagniecie Embiida czy Paco, za to masz ~95%(liczba z dupy :) szans na wyciagniecie gracza GORSZEGO niz Brook

        Lubię to: 0
        • Wybacz, ale czytam tak co napisałeś, i odnoszę wrażenie że ten Brook Lopez to musi być topowy center w NBA…
          Jeśli Lopez jest tak dobry, to czemu jego drużyna ma 9 zwycięstw?! Na cholerę Ci taka pierwsza czy druga opcja? Co to za komplement najlepiej punktujący w zdecydowanie najgorszym zespole w lidze?! Nets nim handlują już długo, o dziwo nikt się na niego nie rzucił, kim on jest w tej lidze? Ciut lepszy Greg Monroe?
          Wiggins, Parker, Gordon, Smart, Saric, Zeller, Barnes, MKG, każdego z wymienionych przez Ciebie z “może” bym wolał od Lopeza w swojej drużynie, i pewnie za 3 lata, gdy Nets dostaną swój 1rd pick do grania-każdy z nich ale i pewnie pozostali wymienieni przez Ciebie gracze będą lepszym fitem na przyszłość, niż 31-32 letni Brook Lopez.
          Gorszy niż Brook, dzyzys, dobry ofensywnie center, który słabo broni, słabo zbiera, w obronie go nie ustawisz na 4, ale ładne cyferki w ataku kręci więc jest super…

          Lubię to: 4
          • Ziom, zgadzam sie. Kilku z ww. zawodnikow rokuje lepiej niz Brook.

            Ale prosze o czytanie ze zrozumieniem.

            Moje pytanie brzmi:
            1) Jakie masz prawdopodobienstwo wyciagniecia jednego z ww. gosci z 10 pickiem?
            2) Dalej: jakie masz prawdopodobienstwo wyciagniecia goscia “tylko” o talencie Brooka z 10 pickiem?

            BTW wymieniasz Brooka na jednego z: Gordon, Smart, Saric, Zeller, MKG? Ja nie

            Lubię to: 0
        • ad tutaj bo brak miejsca na komentarz
          co do 1) i 2)
          Niech to będzie gość o talencie na miarę Lopeza, a może nawet gorszy – ale dasz mu minuty, i za 3 lata choćby z punktu widzenia transferu, jest więcej wart niż Lopez (choćby dlatego że Lopez albo odejdzie-i nie masz nic, albo go przepłacisz by został, i wtedy by trzeba by wręcz dopłacić).
          Co więcej, super że Lopez zaczął rzucać za 3, zdecydowanie poszerza to możliwości ofensywne, ale cała liga idzie w tą stronę, a on jest za słaby by kryć 4, ba, wrzucić go przeciwko zespołom grającym 4-1 czy 5-0 to jak oglądać odwirowanie z wyrzynaniem, matko, Kelly Olynyk wygląda lepiej od niego w defensywie i bardziej wpasowuje się w dzisiejszą grę (i 3 lata młodszy od Lopeza, taka ciekawostka: https://www.youtube.com/watch?v=aJdtTfbtzLI ).

          Gordon, Smart, Saric, Zeller, MKG – młodsi, lepiej rokujący, każdy z nich może być ważną częścią bardzo dobrego zespołu (Smart gra teraz ponad 30min w 2 zespole w konferencji), dla mnie Lopez nie jest aż tak dobrym ofensywnie graczem(by nadrabiać braki w defensywie plus zbiórki).

          Przyznam że Lopeza nie oglądam za często, widziałem go w meczach z Celtics + jakieś 5 innych w tym sezonie, i w zasadzie to jedyne co może pomóc Nets-bo o zgrozo wielu GM w tej lidze ogląda baaardzo mało meczów, i podpiera się tylko statami (bo jak inaczej wytłumaczyć sobie takiego ET w PTB, zobaczyli jak im w poprzednim sezonie trafił game winnera za 3-rzuca trójki w clutch, bierzemy?).

          Lubię to: 1
        • Nawet w drugiej rundzie masz szansę na wyjęcie kogoś pokroju Millsapa, Gino, M.Gasola, z aktualniejszych chociażby Lord czy D.Green.
          A co dopiero z 10 numerem w pierwszej rundzie.
          Dobrzy grajkowie nie są tylko do 10 miejsca – tak dla przypomnienia ;)

          Lubię to: 0
          • Masz szanse ich wyjac i bez pickow i draftu. Tylko jak duza?

            Lubię to: 0
          • W przypadku o którym piszesz zapewne niedużą …. zdecydowanie jednak większą z pickami i draftem :)

            Lubię to: 0
    • Wydaje mi się, że trochę za wcześnie skreśliłeś kilku zawodników, przecież wielu z nich gra dopiero swój drugi (Hield i Sarić nawet pierwszy) sezon w NBA. Wg mnie to zagranie nie fair, szczególnie jeśli punktem odniesienia jest Brook Lopez, który nigdy nie był i nie będzie franchise playerem. Taki Okafor w niektórych klubach mógłby być nawet pierwszą opcją, co z tego że słabo broni i nie zbiera – dokładnie te same zarzuty można skierować pod adresem Brooka Lopeza. Kilku z nich też pominąłeś, bo jeśli jedynym kryterium jest bycie pierwszą lub drugą opcją to można wymienić nazwiska, które już teraz spełniają taką rolę.

      Zgodzę się z tym, że draft to loteria, ale w takiej wymianie chodzi też o to, żeby dać sobie więcej czasu na zbudowanie drużyny. Nikt nie da Nets gwarancji, że z pickiem z końca pierwszej dziesiątki wybiorą kogoś lepszego niż Brook Lopez, ale on ma już 29 lat i niczego dobrego w okół niego już nie zbudują.

      Lubię to: 3
      • 1) Serio wierzysz, ze Hield, Saric a nawet Okafor moga byc gdziekolwiek w NBA pierwsza lub druga opcja?

        2) Jesli kogos pominalem to smialo dopisuj.

        3) Wiecej czasu na zbudowanie Z CZEGO? Z picku nr 10? Jaka jest na to szansa? PHI mialo 4 graczy z top5 draftu: Noel(normalnie bylby spokojnie w top3), Okafor, Embiid(ktorego penwie by nie dostali gdyby nie kontuzja), Simmons i jeszcze genialny Saric. Jaka jest nadzieja na wybranie kogos lepszego TYLKO od Brooka z nr 10? Dla mnie to jest gambling w czystej postaci

        Lubię to: 0
        • 1) Tutaj chodziło mi głownie o to, że pominąłeś Wigginsa i Parkera, jeśli głównym kryterium ma być bycie jedną z głównych opcji ofensywnych. Zawodzą, szczególnie Wiggins, ale są drugimi opcjami w swoich drużynach i będą nimi w przyszłości o ile ich GMowie nie zmienią wizji zespołu.

          Wiem, że to bycie opcją ofensywną to nawiązanie do roli Brooka Lopeza, ale nie zawsze szuka się tego typu gracza. W przypadku Sarica wszyscy wiedzieli o tym, że takim zawodnikiem nie będzie, więc trudno tutaj mówić, że jest przehajpowany. Ma zupełnie inne zalety i ma szansę stać się przydatnym graczem (chociaż akurat w 76ers będzie 6th manem jeśli Simmons okaże się tym kim ma być).

          2) Z draftu 2015 przede wszystkim Myles Turner. Na ten moment, bo wielu zawodników z tego roku znalazło się w bardzo trudniej sytuacji i skreślanie ich w drugim sezonie gry jest niesprawiedliwe. To naprawdę była silna klasa draftu i jeszcze kilku z nich może się przełamać.

          Z 2014 Zach LaVine, który jest dużo lepszy niż wydawało się, że będzie. Z 2013 Adams, który może nie jest wybitnym graczem w ataku, ale na ten moment o wiele bardziej wolałbym mieć w zespole jego niż Brooka Lopeza. I może trochę kontrowersyjnie: KCP, który rozgrywa świetny sezon w Pistons.

          3) Oczywiście z takim pickiem masz bardzo małe szanse na wybór tzw. franchise playera, ale też nie jest to wykluczone. Wszystko zależy od tego jak silna będzie dana klasa draftu. Akurat Brook Lopez został wybrany z nr 10, podobnie Paul George. Masz rację, że to duże ryzyko, ale Nets postawili się w takiej sytuacji, że nie mają wyboru. Brook Lopez ma kontrakt tylko na ten i następny sezon, więc chyba lepiej zaryzykować i spróbować szczęścia w drafcie. Nic lepszego za niego nie dostaną, a trzymanie go nie ma sensu. Tak samo będą musieli ryzykować na rynku wolnych agentów.

          Lubię to: 1
          • Ok, faktycznie Wiggins i Parker sa drugimi opcjami (inna sprawa jak dlugo). Podswiadomie ich wywalilem, pewnie ze wzgledu na to jak zostali przehajpowani, a ja dalem sie na to nabrac :(((

            Powiedzmy, ze Turner tez sie tutaj lapie (lubie chlopaka!)

            Chociaz nie jestem przekonany do Parkera i Turnera – np. Maciek zwracal uwage, ze wiekszosc pkt Parkera jest asystowana.

            LaVine, Adams, KCP, moze i sa fajnymi graczami, ale poki co to tylko role players. Niestety obstawiam, ze Wiggins i Parker tez tam skoncza

            Lubię to: 1
    • Masz sporo racji, ale zobacz, po ilu sezonach Stephen Curry został TYM graczem. Cierpliwości. Z drugiej strony NCAA w tym polskim oglądaniu, rozmawianiu i wyciąganiu wniosków jest typem takiej fajnej, romantycznej ekscytacji, która później rozbija się brutalnie o rzeczywistość.

      Lubię to: 4
      • What???

        Po pierwsze: jakie szanse sa na wyciagniecie gracza pokroju 50% Stepha z 10 pickiem? Jaie sa szanse na wyciagniecie gracza o wartosci Brooka z 10 pickiem?

        Po drugie (chociaz to w ogole nie ma zadnego zwiazku)
        Steph Curry od pierwszego sezonu walil 17.5 pkt na 43% za 3

        Z perspektywy czasu, od poczatku byl kozakiem tylko:
        a) gral w gownianym teamie, byl under the radar
        b) to bylo CALA ERE temu – w sredniowieczu przed analityka, gdzie wszyscy uwazali trojki za ciekawostke a starterami byli m.in. Tayshaun Prince, a Rondo byl All Starem

        Lubię to: 0
        • Okej. Rozumiem, że jesteś typem, który zawsze ma rację więc kończę dyskusję :) Dodam, tylko że szansę na gracza pokroju Brooka, którego mocno przeceniasz są duże :)

          Lubię to: 3
    • Zgadzam się, choć Brook ma chyba kontrakt jeszcze tylko na 1,5 roku. Ja wiem, że Brooklyn mu się podoba itd., ale szansa, że ktoś inny go skusi po wygaśnięciu kontraktu jest wg mnie spora.

      Lubię to: 0
  2. Gdyby ktoś kto nie ogląda NBA odsłuchał ten podcast od 30 minuty doszedłby do wniosku, że 90 proc. zespołów w lidze ssie i potrzebna im jest przebudowa. :)

    Lubię to: 2
    • nie słuchałem to się wypowiem! Wydaje mi się, że w tych wszystkich rozważaniach dotyczących budowania drużyny uwzględnia się tylko kontekst mistrzostwa. I tu jest błąd! Jasne, że Toronto z takim składem, w tym momencie, nie ma szans na mistrzostwo. Jednak ma realne szanse na finał konferencji. I może być tak, że w gabinetach zarządców Raptors takie wyniki to cel. Trzeba cieszyć się tym co się ma. O ile zawodnicy obok hajsu walczą o pierścienie o tyle właściciele i managerowie mogą walczyć przede wszystkim o hajs. Wtedy solidnie ale stabilnie może okazać się celem samym w sobie.

      Lubię to: 11
      • @PeLe
        Właściciele i managerowie ZAWSZE walczą o ‘hajs’, mistrzostwo jest tylko wisieńką na torcie która może osłodzić absurdalne wydatki na zespół i bycie na minusie np. Cavs. (Ale pamiętajmy że Cavs to tylko zabawka, dodatek dla miliardera Dana Gilberta)To dlatego komisarzowi zależy żeby każdy zespół był na plusie a przynajmniej wychodził na zero. Marks, Engels czy Lenin byliby dumni z Silvera i jego zarządzania NBA ;)

        Lubię to: 1
        • Good point – najwazniejszy jest hajs.

          Tylko, to ze przekraczas salary cap nie oznacza jeszcze, ze przynosisz straty. Nie wierze, zeby ktorykolwiek z teamow nba w tym momencie byl NETTO rocznie na minusie(po zsumowaniu TV, reklam, gadzetow itp itd)

          Lubię to: 0