Dniówka: Nikt nie wybierał tak źle w draftach jak Kings, ale to oni też wybrali Isaiaha Thomasa

6
fot. instagram
fot. instagram

Wizyta Boston Celtics w Sacramento jest idealnym pretekstem do kolejnej dyskusji o przyszłości DeMarcusa Cousinsa i spekulacji na temat potencjalnego transferu, o którym mówi się już od bardzo dawna, ale Vlade Divac postarał się, żeby to nie stało się głównym tematem. W ostatnim czasie spotkał się z liderem swojego zespołu, zapewniając go, żeby nie przejmował się plotkami i potem to samo powtórzył w rozmowie z Marcem Steinem z ESPN:

“Nie wymienimy DeMarcusa. Mamy nadzieję, że pozostanie tu na długo.”

Kings trzymają się planu, aby w wakacje podpisać z Cousinsem przedłużenie kontraktu. Nie zmienili zdania, mimo że od czasy gdy w styczniu pojawił się raport o tym, że zamierzają skorzystać z nowej opcji Designated Player, wypadli z pierwszej ósemki Zachodu i nie wydają się mieć wielkich szans na przerwanie swojej 10-letniej nieobecności w playoffach.

To oczywiście zrozumiałe, że nie chcą się pozbyć tak niesamowicie utalentowanego zawodnika jak Boogie, który w dodatku dopiero wchodzi w swój prime, ale cały czas pozostaje pytanie, czy to naprawdę ma dla nich sens? Czy ta nieudana współpraca może przynieść w końcu coś dobrego?

Cousins od siedmiu lat jest w Sacramento, w poprzednich dwóch sezonach był w All-NBA, a mimo tylko raz w jego karierze Kings przekroczyli poziom 30 zwycięstw. Nie są w stanie zbudować wokół niego silnej drużyny i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie coś miało się zmienić.

Krokiem w dobrą stronę było zatrudnienie Dave’a Joergera, dzięki czemu mają wreszcie trenera, który powinien utrzymać się dłużej na swoim stanowisku niż jego poprzednicy, ale to nadal za mało, bo na boisku DeMarcusowi brakuje wsparcia. A tego nie potrafią mu zapewnić i nawet nie mają za bardzo jak, ponieważ wolni agenci omijają Sacramento szerokim łukiem, nie mają też za bardzo czym handlować (i nie są w stanie zrobić żadnego transferu, mimo że od wakacji mówi się, że chcą wymienić kilku zawodników), natomiast ich wybory w drafcie to tylko kolejne niewypały, w dodatku pick w nadchodzącym naborze mogą stracić (jeśli będzie poza top-10 idzie do Bulls).

Poza tematem Kings dzisiaj jeszcze:
– rozmowy Pelicans z Sixers o Okaforze
– Phil krytykuje Melo
– LeBron vs. Paul George
– Burzliwe chwile Greena i KD
– Khris Middleton wraca do gry

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

16

KOMENTARZE

  1. Wszyscy uwielbiają mówić jaki Cousins to idiota, wielkie dziecko, GM go nie chcą (sam się na tym łapie)…
    Patrzę na tą listę, i aż brak słów… Już kij z tym że niewypały, wybieranie dwóch SG dwa drafty z rzędu?! Twój najlepszy zawodnik to C, więc bierzesz do niego innego C, by grać nim na PF, pomysł nie wypalił, więc w kolejnym drafcie wymieniasz numer 8 na dwa picki z którymi bierzesz… DWÓCH KOLEJNYCH CENTRÓW?! Przecież to jest jakiś rekord świata w niedojebaniu mózgowym!
    Biorąc pod uwagę temperament Kuzyna w takiej organizacji to się nie zdziwię jak do końca roku się pobije z którym sędzią.

    Lubię to: 28
  2. z drugiej strony, jak przyjrzeć się jak gracze, którzy zostali wybrani przez Kings bylo typowani w mockach to nie ma się co przypierdalać. To jest jednak draft i nie wiadomo co z tych ludzi będzie , z drugiej strony możemy wziąć Orlando i tak mamy gówno: 2013 – Oladipo 2014- Gordon 2015 – Heznonja 2016 – Sabonis. Żaden szału ni zrobił i jakoś nie widzę na to szans. Z 1 poszedł Bennetta, który miał być 100% gwiazdą, a okazał się mega dziadem. Draft to draft i trzeba mieć farta, a King dosyć, że go nie mają to jeszcze zarządzani są przez chujowy management.

    Lubię to: 11
    • Każdy z tej czwórki byłby wzmocnieniem w Sacto, o czymś to świadczy prawda?

      Orlando nie draftuje źle, za to wymiany robi takie że jacieprosze …… Dipo i Sabonis za rok Ibaki?

      Lubię to: 7
  3. A dla mnie to wygląda jakby Kuzyn znalazł sobie coś w czym się spełnia poza NBA. Podpisze suty kontrakt, który będzie skutecznie uciszał jego ambicje i tak przewegetuje w Sacto.

    Lubię to: 2