Flesz: Gdzie Brooklyn Nets (s)są?

20
fot. AP Photo
fot. AP Photo

To był dziwnie spokojny wtorek w NBA. Rozegrano tylko trzy mecze – dwa dni po rozegraniu trzech meczów w niedzielę – ale obyło się bez ekscytująco zapowiadających się matchupów. Evan Turner złamał kości w dłoni, a C.J. McCollum w ostatnich sekundach pomógł Portland wygrać ważny i emocjonujący mecz w Dallas 114:113. Było zaskakująco bardzo dużo intensywności z obu stron w drugiej połowie wygranej Charlotte z Brooklynem 111:107, w której ci pierwsi próbowali – i nie mogli – odskoczyć tym drugim. Hornets bardzo potrzebowali tego zwycięstwa po powrocie z fatalnej trasy – było to czuć – i przerwali nie bez trudu passę 7 porażek. Z kolei w Houston zobaczyliśmy ile o tej porze potrafią znaczyć dla drużyn trzy dni przerwy i jeden porządny trening. Rockets w siedem minut na przełomie pierwszej/drugiej kwarty, po powrocie z timeoutu, zniszczyli Orlando intensywnością gry w obronie, leak-outami do kontr i oczywiście trójkami. Potem do końca kontrolowali pewne 128:104.

Chyba więc nie mogło być i może już nie być lepszego dnia w tym sezonie, aby zatrzymać się na chwilę w tej mniej kontrowersyjnej części Nowego Jorku. Przy organizacji, której właściciel blisko rok temu napisał w liście “Mea Culpa” i rozpoczął się proces przebudowy.

Ale czy na pewno będzie to przebudowa?


Historię każdy zna. We are Russians, we got money and we will destroy your little fancy league. Nie poszło… W pierwszym sezonie przebudowy, po niezłym starcie, (9-43) Brooklyn Nets przegrali 10 ostatnich meczów i 19 z 20 w tym roku kalendarzowym (miałem (nie)szczęście widzieć, jak byli super-hot w Nowym Orleanie, rzucając 143 punkty w jedynym swoim zwycięstwie. Nieszczęście, bo Pelicans…). Razem przegrali aż 21 z 22 ostatnich.

Nets grają szybką, całkiem przyjemną dla oka koszykówkę (104 posiadania, nr 1 tempo ligi) i jak pisałem już w grudniu – jest to analityczny sposób na tankowanie (…choć to tankowanie nic im nie daje), ale także historycznie dobry sposób, aby sprawić, żeby Pan i Pani Johnson przyszli z dziećmi na kolejny mecz. Tempo, więcej punktów itd. W dodatku hala prezentuje się znakomicie, jest nowoczesna i usytuowana w dobrym miejscu, w pępku świata.

Ale na papierze Nets już przed sezonem byli prawdopodobnie najmniej utalentowanym zespołem na przestrzeni ostatnich 20 lat. Typowałem, że wygrają 7 meczów – nie przewidziałem tempa i trójek, które pomagają wygrywać mecze znienacka. W dodatku sprowadzony przed sezonem Jeremy Lin – który miał być rozgrywającym i liderem tej drużyny koszykówki – z powodu kłopotów ze ścięgnem udowym zagrał dotychczas w tylko 12 z 52 spotkań.

Nets najprawdopodobniej skończą sezon 2016/17 z najgorszym bilansem w lidze. Niestety dla nich, ich I-rundowy wybór w silnym Drafcie 2017 – za sprawą wymiany z czerwca 2013 roku – trafi do Danny’ego Ainge’a i Bostonu. Celtics w najbliższym drafcie przysługuje prawo zamienienia się wyborami z Nets – z którego skorzystają.

Na domiar złego Nets w 2012 roku – pozyskując Joe Johnsona – oddali swój drugorundowy wybór w Drafcie 2017 do Atlanty Hawks. Rok później odkuli się, pozyskując drugorundowy wybór Bostonu – razem z Kevinem Garnettem, Paulem Piercem i Jasonem Terry’m – i ten wybór jest zastrzeżony na miejscach 31-45. Raczej więc na pewno trafi na Brooklyn. Będzie jednak zapewne w szóstej dziesiątce draftu (51-60), a nie wyborem #31, który mieliby w tym momencie Nets.

Kolejną szansą dla Nets na wybór w Drafcie 2017 będzie sytuacja, gdy Indiana Pacers wypadnie z play-offowej ósemki w Konferencji Wschodniej. Wówczas Nets przejmą drugorundowy wybór – pozyskany w zamian za Thaddeusa Younga – który w latach 2017-22 zastrzeżony jest na miejscach #45-60 (dziś to wybór #48). Pech dla nich, że Paul George jest fresh, Jeff Teague gra jak Teague z Atlanty, a Myles Turner robi defensywne postępy i Pacers wygrali 7 meczów z rzędu i obecnie myślą o przewadze parkietu, nie o samym awansowaniu do play-offów.

Realną szansą dla Nets na trzeci wybór w Drafcie 2017 będzie więc pozyskanie go innymi sposobami – poprzez wymianę w lutym albo w czerwcu, lub zakup drugorundowego wyboru za gotówkę w dniu draftu.

Na koniec powinni mieć minimum wybór 23-29 w I rundzie draftu (wybór Celtics) i jeden w drugiej.

Przypomnę tylko, że sytuacja Nets nie poprawi się w Drafcie 2018, tylko się pogorszy. Tym razem ich wybór I-rundowy idzie bezpośrednio do Celtics (bez zamieniania się pickami).

Swój I-rundowy, wysoki (prawdopodobnie) wybór mieli będą Nets dopiero w Drafcie 2019. To 2,5 roku od teraz. To jeszcze całe sezony 2017/18 i 2018/19. Razem z tym sezonem – 194 mecze do rozegrania, zanim być może pojawi się pierwszy, poważny zbawca organizacji.


Tak, to dopiero pierwszy rok procesu. Kto oglądał ten wie, jak wyglądał drugi sezon Procesu w Filadelfii (sezon 2014/15 z defensywnym diabłem Nerlensem Noelem, ale i z 64 porażkami), czy trzeci sezon (2015/16: smutny Okafor i 72 porażki). Tamte sezony jako tako, w szerszej perspektywie, ratowała właśnie ta perspektywa… Że jest Noel, że jest Okafor, że tankujemy po Bena Simmonsa i że być może kiedyś wróci Joel Embiid. Co najważniejsze, 76ers MIELI swoje I-rundowe wybory w drafcie. Nets trzy kolejne ODDAJĄ (Jaylen Brown został wybrany przez Celtics z #3 Draftu 2016 – oryginalnie był to wybór Nets).

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

15

KOMENTARZE

  1. BRolo do Blazers za Evana Turnera, pick CLE, przyszłoroczny pick Blazers (+ ew. Plumlee, bo zapewne wtedy nie będą go chcieli podpisać lub inny filler)? Ma to chyba jako taki sens dla obu ekip.

    Lubię to: 1
  2. Wow – świetnie podsumowanie sytuacji Nets. Bardzo kompetentne.
    Tak sobie myśle, że czytam Maćka wlasciwie codziennie od wczesnych czasów Zawszepopierwsze a nawet pamietam jego zarliwe dyskusje w komentarzach na Ebaskecie… Przez ten caly okres widze jaki progress zrobil w pisaniu I jak caly czas doskonali swoja wiedze I pióro. To jest absolutnie nr 1 w Polsce jesli chodzi o NBA!!
    Gdyby tylko koszykówka w naszym kraju byla bardziej szanowana – Maciek pisałby do duzej ogólnopolskiej gazety I prawdopodobnie bylby dodatkowo ekspertem telewizyjnym. Mam nadzieje, ze ktos pozna sie w koncu na jego talencie…
    Ps. Zeby nie bylo, ze nie doceniam Adama I reszty redakcji 6 gracza. Wszyscy panowie robicie super robote – keep it up!!

    Lubię to: 55
    • Jakkolwiek wazelina z tego komentarza zalała ekran mojego telefonu :)

      Maciek nie mógłby pisać dla dużego dziennika ani występować w telewizji bo używa za dużo brzydkich wyrazów :)

      Lubię to: 9
      • nie, Maciek używa za duzo angielszczyzny, przez co robi się z tego ponglish momentami, ale im dłużej się to czyta, tym lepiej to wychodzi. Przez pierwszy okres 6g miałem rzyga, a teraz na to nie zwracam uwagi.
        Po przeciwnej stronie tęczny jest imć Wojciech Michałowicz, który spolszcza sformułowania koszykarskie i jest to taki dramat, ze mam ochote ciac sie czerstwa bułką,
        A finalnie – tak, mam nadzieję ze panowie MK/AS dozyja czasów az zostaną przejeci przez słowianską ESPN alboiInne Vertical i będą na bogato z wypasionych lokali opowiadać o koszykówce naszym rodakom edukując co to znaczy pick ‘n roll oraz jaką rolę odgrywa spacin tudzież 3w4 and b2b.
        Pozdrawiam redakcję

        Lubię to: 5
  3. Czy ktoś się orientuje jak to jest z tym handlowaniem pickami? Tak jak w tekście wspomniał Maciek, nie można handlować swoimi dwoma kolejnymi pickami w drafcie. Nets natomiast stracili swój poprzedni wybór (Jaylen Brown), w tym roku zamieniają się z Bostonem, a w następnym roku ich pick należy do Bostonu.
    W teorii oddali swoje 3 picki, ale czy nie jest tak, że ta zamiana picków działa w taki sposób jakby nie oddali swojego picku?
    Chyba że coś poplątałem i czegoś nie rozumiem. Jeśli ktoś da radę to proszę o wyjaśnienie.

    Lubię to: 1
    • Hmm, wczoraj właśnie zainstalowałem sobie NBA 2K14. Z jednej, bardzo prostej przyczyny – do tej gry zostały zrobione składy od 1977 roku do dzisiaj oraz tzw. Draft Class’y. Bardzo fajną sprawą jest pogranie sobie w tę grę jako GM i wybierać w drafcie zarówno największe gwiazdy (jak np Jordan, Malone, Olajuwon, Ewing, czy też trochę mniejsze jak np World B. Free…)

      Lubię to: 1
      • Chyba najlepsza część jak sięgam pamięcia, na pewno najwięcej grałem. I jedna z ostatnich, gdzie gracz offline mógł tyle samo, co osoba grająca online.

        Lubię to: 1
  4. Jest kilku młodych zawodników, którzy będą RFA w nadchodzącym off season i którym Nets mogą zaoferować nawet maksymalne kontrakty: Porter, KCP, Hardaway, Noel. Być może któregoś z nich uda im się przechwycić (Noela na bank jeśli zostanie w Filadelfii). Właściwie to nie mają wyjścia, to musi być ich drugi ruch zaraz po przehandlowaniu Brooka Lopeza.

    Lubię to: 3
  5. Co do Kilpatricka. To jest najlepsze w jego historii:
    “After the league granted the Timberwolves an extra roster spot due to excessive injuries, Minnesota signed Kilpatrick to a 10-day contract before Thursday’s battle for inferiority with the New York Knicks at Madison Square Garden, if only because the former University of Cincinnati standout was in nearby Delaware.”

    Lubię to: 1