Między Rondem a Palmą (355): Mamba Out

12

W dzisiejszym maglu.

Co za noc, co za noc… Kobe Bryant ukradł rzuty, noc, łzy, generacje. Mówimy o jego ostatnim meczu, zwolnieniach trenerów i małym rynku podaży.

Docieramy do playoffów i przerzucamy się wstępnymi typami – na sensacje. Pojawia się Messi… Jesteśmy on fire. Kończymy cicho.

[wpdm_file id=241]

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułOstatni mecz Kobiego
Następny artykułOdliczanie do 73: Misja wykonana. Warriors mają nowy rekord

12 KOMENTARZE

  1. Jeżeli chodzi o Minny (z punktu widzenia JVG albo Thibsa?) czy nie jest to najbardziej hot druzyna do trenowania? (Niski próg sukcesu w pierwszym sezonie – potencjalny contender za 3-4 lata)

    Czy Jeff Van Gundy albo Thibs nie zrobiłby z tej druzyny już teraz team playoffowy – 2017? I czy Minny powinni handlować pickiem, który jest TOP 5 i grać już o coś?

    Lubię to: 0
  2. Kobe? Top10? Hihi, ktoś tu się sprzedał! :D
    A na poważnie, to przeczytałem taką wypowiedź kogoś z twittera –
    Kobe jest w Twoim top10, dopóki nie zaczniesz wymieniać najlepszych w historii i po 15-20 dochodzisz do Kobasa..
    Sam jestem przeciwnikiem takich porównań, dziennikarze uwielbiają do nich wracać, bo to nośny temat, a jednocześnie jasnym jest że nie można udowodnić kto ma racje.. Kobe jako całkiem udana podróbka MJ, no fajnie, po czym można porównać statystycznie jakiego kicka dostał (jak i cała liga a w szczególności czołówka) po wprowadzeniu zakazu hand-checkingu, i wtedy dochodzisz do pytania-czy Kobe jakby pojawił się w lidze 10 lat wcześniej, to byłby kimś więcej niż all-starem?

    Lubię to: 0
  3. Lubie rozważania o top wszechczasów, porównywania, rozważania o to kto kiedy był najlepszym graczem w lidze. Fajnie się tego słucha i sam lubię o tym myśleć, mimo braku jakichś konstruktywnych wniosków.

    A no i Kobego mam gdzieś zaraz za TOP10. Nie daleko, ale jednak.

    Lubię to: 0