Podsumowanie szalonego trade deadline

27
fot. nba.com
fot. nba.com

W poprzednich dwóch latach właściwie można było zapomnieć o co naprawdę chodzi z trade deadline, że to zamknięcie okienka transferowego i czas szalonych wymian. Było nudno, nic się nie działo i wydawało się, że trade deadline umiera… Na szczęście teraz  NBA nam to zrekompensowała. Już początek był obiecujący, kiedy Blazers szybko zrobili wymianę z Nuggets, potem nastała długa cisza i w końcu wielkie booom. To co działo się tuż przed godziną 21 i jeszcze długo po, to było istne szaleństwo. Woj rzucał bombę za bombą, Stein w końcu się obudził i zaczął ścigać się z nim na doniesienia o kolejnych wymianach, twitter eksplodował, większy serwer Szóstego Gracza nie wytrzymywał i trudno było się zorientować co się dzieje – kto, gdzie, jak, dlaczego? TRADE DEALDINE w najlepszym wydaniu. W sumie 17 drużyn wzięło udział w tych wymianach, a wytransferowano aż 39 zawodników, co jest nowym rekordem ligi i to aż o 10 lepszym od poprzedniego (deadline’owa średnia to 24).

Na początek dla przypomnienia wszystkie wymiany:

HEAT: Goran Dragic, Zoran Dragic
SUNS: John Salmons, Danny Granger, picki w pierwszej rundzie 2017 (chroniony w top-7) i 2021
PELICANS: Norris Cole, Shawne Williams, Justin Hamilton

PISTONS: Reggie Jackson
THUNDER: Enes Kanter, Kyle Singler, D.J. Augustin, Steve Novak
JAZZ: Kendrick Perkins, Grant Jerrett, przyszły pick w pierwszej rundzie od Thunder,  prawa do Tibora Pleissa, pick w drugiej rundzie od Pistons

SUNS: Brandon Knight, Marcus Thornton, Kendall Marshall, pick w pierwszej rundzie 2016 (z Cavs)
BUCKS: Michael Carter-Williams, Miles Plumlee, Tyler Ennis
CELTICS: Isaiah Thomas
SIXERS: pick w pierwszej rundzie 2015 (z Lakers, chroniony w top-5) od Suns

BLAZERS: Arron Afflalo, Alonzo Gee
NUGGETS: Thomas Robinson, Will Barton, Victor Claver, pick w pierwszej rundzie 2016 (chroniony w top-14)

WOLVES: Kevin Garnett
NETS: Thaddeus Young

ROCKETS: K.J. McDaniels
SXERS: Isaiah Canaan, pick w drugiej rundzie

KINGS: Andre Miller
WIZARDS: Ramon Sessions

PISTONS: Tayshaun Prince
CELTICS: Jonas Jerekbo, Luigi Datome

SIXERS: JaVale McGee, pick w pierwszej rundzie 2015 (z Thunder, chroniony w top-18), prawa do Chu Chu Maduabum
NUGGETS: prawa do Cenka Akyola

KNICKS: Alexey Shved, dwa picki w drugiej rundzie
ROCKETS: Pablo Prigioni

PELICANS: Ish Smith, chroniony pick w drugiej rundzie draftu 2015, prawda do Lataviousa Williamsa
THUNDER: chroniony pick w drugiej rundzie 2016

Phoenix Suns: Znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji, kiedy okazało się, że Goran Dragic chce odejść. Nie dość, że poinformował ich o tym na dwa dni przed trade deadline i mieli bardzo mało czasu, żeby zrobić wymianę, to jeszcze dał im krótką listę preferowanych drużyn, z których większość nie miała nic interesującego do oddania. Zostali postawieni pod ścianą przez agenta Billa Duffy’ego. Właściciel Suns Robert Sarver był wściekły na niego, tym bardziej, że wcześniej jako klub mieli z nim bardzo dobre relacje, bo jest on też przedstawicielem Steve’a Nasha. Dlatego też zdenerwowany Sarver podobno nie chciał się długo zgodzić na wymianę. Ale pewnie to był tylko blef, który miał poprawić nieco pozycję negocjacyjną jego drużyny. Ostatecznie oddali Dragica i biorąc pod uwagę warunki w jakich działali, udało im się zrobić całkiem dobry deal.

Przede wszystkim dostali z Miami Heat dwa picki w pierwszej rundzie. Co prawda trochę będą musieli na nie poczekać, ale mogą one okazać się bardzo cenne w przyszłości. Wybór w 2017 jest zastrzeżony w top-7, tak więc nadal może być w loterii, natomiast ten z 2021 jest zupełnie niechroniony. Oczywiście dostaną go dopiero za sześć lat, a do tego czasu wiele różnych rzeczy może się wydarzyć, ale tak odległe picki mogą być dużym stealem. Najlepszy przykład – w 1997 Grizlies pozyskali Otisa Thorpe’a z Pistons w zamian za pick w 2003… Thorpe rozegrał 47 meczów w barwach drużyny z Vancouver, a Pistons sześć lat później wybierali z drugim numerem.

Więcej i tak nie byli w stanie uzyskać, bo Heat nie mieli nic ciekawszego do zaproponowania, a Knicks i Lakers wolą poczekać zamiast tracić cokolwiek za gracza, którego mogą w wakacje podpisać jako wolnego agenta. Poza tym, Dragic może jest świetnym zawodnikiem i był kluczową postacią Suns, ale  nie jest w gronie największych gwiazd ligi, a do tego jest na kończącym się kontrakcie, więc jego wartość transferowa nie była też znowu taka wielka.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

0

KOMENTARZE

    • Dla mnie Miami to największa porażka. Przejęli grajka za cenne picki, któremu będą musieli zapłacić 100mln za 5 lat w wakacje żeby nie wyjść na durniów. Jakby nie wzrost Salary cap za 3-4 lata kontrakt Dragicia byłby jednym z najgorszych w lidze. Bosh jest stary, Wade się sypie i jeszcze okaże się,że pozbyli się swojego picku top 10. Lubię Miami,ale Pat oczadział chyba.

      Lubię to: 0
  1. Racja, ani Dragić ani Reggie Jackson nie są jakimiś super gwiazdorami, żeby nagle odmienić losy teamu o 180 stopni. Są dobrymi zawodnikami, ale moim zdaniem zbyt wysoko się sami cenią i media ich mocniej hypują niż ich realna wartość.

    Lubię to: 0
  2. Hinkie – dość tej przeginki. Czy zawodnicy, którzy mają wygrać dla Philly misia są już na świecie?

    czarno-białe foto Dragona, jakby zmarł, a przecie on właśnie zmartwychwstał :)

    Lubię to: 0
  3. Jaram się KG w Wolves!!! Chrzanię to całe biadolenie o tym jakim to cieniem samego siebie stał się Garnett… Thimbos i tak są w przebudowie, a ja za każdym rezem jak zobaczę Kevina w koszulce Minnesoty będe mógł uronić łezkę i powspominać czasy młodości… mojej i Kevina :D :D

    Lubię to: 0
        • Good point, ale i tak PTB mam piętro wyżej.
          Jestem ciekaw jak OKC pogodzi dla nich minuty, bo mają 15 solidnych zawodników którzy chcą i muszą grać. Ktoś musi sobie złamać charakter. Każdy przekonany o swojej nieomylności i “jedwabistości”, szkoda tylko, że na ławce siedzi Pan Bardzo Omylny i Mało Jedwabny.
          Ten deal Prestiego for real zaowocuje w przyszłym roku pod innym coachem. Wtedy “kompletność” będzie idealnym słowem do opisania OKC.
          PS. Jak to napisałem, to powoli się zastawiam, czy faktycznie Thunder nie wygrali tego okienka, ale patrząc przez pryzmat wyłącznie tego sezonu to wnoszę tak jak w petitum:)

          Lubię to: 0
          • Trzeba oddać, że Portland też bardzo sensowny deal zrobiło – i dodatkowy plusik ode mnie za odwagę, żeby powiedzieć sobie, że jesteśmy for real tu i teraz, nie zbieramy picków na bliżej nieokreśloną przyszłość (jak np. Phoenix) tylko chcemy graczy, mamy “jedwabistego” Lillarda i smooth Aldridge’a, jest całkiem niezły na tle ligi back-up na PG, 3 równych, dobrych (ale chyba trochę zbyt podobnych do siebie boiskową charakterystką – to jedyny zarzut do dealu po Afflalo) grajków na SG-SF i pod koszem ta rotacja też jest wporzo w porównaniu z tym co bywało w PTB w poprzednich latach.

            Ja mam OKC wyżej z kolei dlatego chyba tylko, że po prostu widzę w nich realniejszego kontendera niż PTB – ale to rzeczywiście nie do końca oddaje tego jak kto wzmocnił się wczoraj, a jaka była siła zespołu na “moment zero”.

            Lubię to: 0
  4. raczej : Dragic-1/3Wade-1/2Deng-3/4Bosh-Whiteside.

    Wade to już nie Wade, Deng też mocna oberwał a Bosh to Bosh. Nie wiem czy tędy wiedzie droga MIA to odbudowy. Mi to wygląda na pchanie się w przeciętność, nawet na tym mizernym (ale lepszym od wczoraj) wschodzie.

    Lubię to: 0
    • Dziś rano Piotr Makulec donosił na Twitterze o problemach zdrowotnych Bosha, nie wiem jak pewna jest ta informacja, ale jeśli miałby mieć jakąś dłuższą przerwę to tym bardziej ten sezon dla Miami może być stracony, mimo udanych ruchów na rynku transferowym. Swoją drogą wie ktoś coś może dokładniej w tym temacie?

      Lubię to: 0
  5. @PrzEMO – tyle było w newsach:

    “Z powodu choroby na treningu Heat zabrakło Chrisa Bosha, który nie poleciał z drużyną w czwartek do Nowego Jorku, a obecnie przebywa w szpitalu w Miami i przechodzi badanie klatki piersiowej, na której ból skarżył się w trakcie weekendu.”

    Badanie klatki piersiowej, pobyt w szpitalu, choroba – to zawsze brzmi bardzo źle. “Kontuzja” to przy tym pryszcz. Mam nadzieję, na jakieś szybkie dementi, bo choć Bosha uważam za chilloutowego raptora i raczej kaczuszkę to życzę mu zdrowia. (eh, a mógł wrócić do Teksasu i grać w HOU, to był taki no-brainer!)

    Lubię to: 0
  6. Adaś, trochę wypaliłeś… “Na boisku jednak jego rola prawdopodobnie będzie sprowadzał się głównie do bycia maskotką dla kibiców.” – kto jak kto, ale Garnett będzie grał lub odchodził na własnych warunkach, z podniesionym czołem, mimo, że nie jest typem fochmistrza, który czegoś żąda. Nie prosił o transfer do Bostonu, nie prosił o transfer na Brooklyn, nie prosił też o wczorajszy transfer do ‘Soty. Nie oczekiwałbym, że zgodzi się na bycie “maskotką”. Moim zdaniem dokończy sezon i zasiądzie na ławce jako coach wysokich lub znajdzie grupę, która kupi Wolves od tego debila Taylora.

    -KG- -21- -TWolves- -95- -TrueStory- -Banner17- -Dziekuje- -Dobranoc- -2015-

    :*

    Lubię to: 0
  7. Fajnie będzie zobaczyć Prince’a w koszulce Pistons po raz kolejny.
    KG w Wolves będzie bezcenny…może jego obecność postawi na nogi Bennetta i będzie z niego jeszcze gracz.

    Lubię to: 0
  8. Bosh (chest) confirmed Friday morning that he has a blood clot in one of his lungs, NBA TV’s Jared Zwerling reports.

    Bosh will miss an extended period of time, quite possibly even the rest of this season. No timeline has been provided, but recovery from such a serious issue often takes upward of six months.

    Lubię to: 0