A-Threeza na 30 punktów, 3-1 dla Wizards i to już prawie koniec

22
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Ostatnim razem, gdy Trevor Ariza był w roku kontraktowym trafił 48% trójek w playoffach 2009. W tym sezonie liderował NBA w celnych trójkach z rogów (81), w niedzielę wieczorem rzucił 30 punktów, miał 8 zbiórek i poprowadził Washington Wizards do trzeciego zwycięstwa w czterech meczach z Chicago Bulls, 98:89.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułTlen i azot pierwszego tygodnia PO
Następny artykułFlesz: Zwycięstwo Blazers na 3-1. Raptors i Warriors doprowadzili do remisu

22 KOMENTARZE

  1. Gortat walczył i robił wiele małych rzeczy, których nie odzwierciedlają statystyki, ale był diablo nieskuteczny i to akurat widać czarno na białym (6 na 18 z gry). Parę prostych layupów i kilka rzutów z mid-range aż prosiło się o wykorzystanie, zwłaszcza gdy Bulls dynamicznie odrabiali straty w czwartej kwarcie. Ale zwycięstwo pozostaje zwycięstwem.

    Lubię to: 0
    • Ale jak zajrzysz na sport.pl to i tak Gortat wygrał ten mecz. Trafiał, zatrzymywał pościgi Chicago… kurwa, Owczarek przeszedł samego siebie. Coś czuje, że gdybym ja jutro, z marszu zagrał w meczu playoffs to na niektórych portalach wyciągneliby takie statsy, że okazałbym sie najlepszym graczem na boisku.

      Lubię to: 0
      • To jest nasz narodowy kompleks, ale z drugiej strony są tego pozytywy: hype na Gortata może spowodować jakiś tam boom na koszykówkę w Polsce, a taki zastrzyk jest jak najbardziej wskazany, bo ten sport ciągle jest u nas traktowany po macoszemu. Summa summarum taka narracja absolutnie mi nie przeszkadza, bo ci bardziej zorientowani i tak wychwytują niuanse i mają pełny obraz, a laicy… Hm, oni w tym przypadku też mogą się okazać pożyteczni.

        Lubię to: 0
      • We wszystkich gównoserwisach, które wymieniacie opisują przynajmniej cokolwiek z gry Polaka. Na tym uber profesjonalnym portalu nie ma o nim zupełnie nic

        Nie czepiam się, ale na litość boską to nasz najlepszy w historii koszykarz, człowiek który właśnie walczy o 8-cyfrowe zarobki w skali roku i to w dolarach, fajnie by było żebyśmy jednak to doceniali i przyglądali mu się bliżej, nawet jeśli jest to „tak bardzo nieprofesjonalne”

        Wyluzujcie

        Lubię to: 0
  2. Z całym szacunkiem dla coacha T, ale kiszenie na boisku Boozera w trzeciej kwarcie, który niby broni, ale tak naprawdę łapie tylko głupie faule i jest dziurą w obronie, było idiotyczne. Maciek wspomniał o braku usprawnień w grze, ale wystarczyło wystawić Noah zamiast Boozera i byłoby już lepiej, a tak w trzeciej kwarcie był dramat dla Bulls…no i straty! Niewyobrażalna ich ilość, na takim poziomie nie do pomyślenia…

    Lubię to: 0
  3. Oj chłopcy, chłopcy… Jeszcze kilka dni temu niektórzy widzieli Thibsa jako COTY a teraz piszą, że nie wprowadza usprawnień. Żeby usprawniać to trzeba mieć czym.
    Coś jest w tym, co napisał Maciek, że Chicago po dobrym sezonie regularnym niemożliwie ssie w PO. Krótka ławka? Brak lidera? Boozer? Wszystkiego po trochu?

    Lubię to: 0
  4. Podczas oglądania meczu przypomniałem sobie Wizards sprzed dwóch lat, którzy byli pośmiewiskiem ligi(wtedy też moja dziewczyna zaczęła im kibicować jako największym sierotą w NBA) i muszę przyznać, że różnica jest olbrzymia. Ten zespół wczoraj grał naprawdę bardzo dobrze i było widać dojrzałość całej drużyny.

    Lubię to: 0
  5. Gortat niezle defensywnie, choc staty tego nie oddaja. W ofensywie moim zdaniem stracil naprawde dobra okazje. Z Nene raczej nie bedzie oddawal 18 rzutow na mecz, a do tego dzisiaj mial naprawde kilka fajnych pozycji, ktore przestrzelil. Poza tym jak na playoffy to jakies miekkie to sedziowanie. Te dwa faule Gortiego przy walce o zbiorke w 1 kwarcie chyba naciagane. No i ta seria Boozera w 3 kwarcie…

    Lubię to: 0
  6. Naszła mnie taka refleksja po tym, jak na Twitterze rzucił mi się w oczy Adrian Wojnarowski ze swoim: „Magic Johnson and his partners want to buy Clippers, sources tell Y!”. Przypadek? Nie sądzę. Rozmowa Sterlinga i jego kochanicy rozbija się w zasadzie o zdjęcie z Johnsonem, który od lat zna Sterlinga i – walę w ciemno – jego poglądy. Może to był sprytnie uknuty fortel mający na celu przejęcie Clippers? Czy to nie znamienne, że pierwszym, który próbuje się dorwać do koryta jest ten, od którego wszystko się zaczęło? Teoria spiskowa detected. Przemek, do boju!

    Lubię to: 0
  7. Dobry mecz Wizards – coraz bardziej wygladaja na druzyne zdolna powalczyc o cos wiecej niz awans do 2giej rundy PO. Na razie nikt nie musial robic statow po 40pts zeby osiagnac zwyciestwa nad Bulls, graja razem, widac chemie i Beal z Wallem zbieraja b.wazne doswiadczenie. Lubie Wizards, bo maja talent i widoki na przyszlosc, Witmann jest troche osrany momentami, ale to nienagorszy trener. Wall ma wg mnie potencjal na zostanie dobrym liderem druzyny, posiada pewnosc siebie i wydaje sie miec cechy przywodcze, ktore wg mnie z mlodych posiada jeszcze np A.Davis.
    Gortat faktycznie wydaje sie byc wspominany glownie jako okazja do przytoczenia anegdotki dot naszego dziwnego kraju, ale tez nikt go tutaj nie dissuje. Gortat moglby natomiast dostac troche wiecej uwagi, bo gra po prostu dobrze, pomimo troche subiektywnego podjescia (w koncu ”jedyny Polak w enbiej”). Mialem obawy, ze po lekkim hypowaniu Noah jako bestii pomalowanego, Gortat moze miec koszmary po tej serii, a tymczasem daje sobie rade co najmniej dobrze, tym bardziej podczas pauzy Nene.
    Bulls swietna druzyna, lubie oldschoolowego Toma T, ale w Chicago faktycznie brakuje graczy, nie ma kto zdobywac punktow a fakt, ze jeszcze sie nikt nie polozyl z kontuzjami to niesamowite. Ciekawe co stanie sie w Bulls po sezonie…

    Lubię to: 0
  8. To jeszcze nie koniec choć z 1-3 mało kto wychodził w histori. Jednak Bulls moga to nadal zrobić bowiem następny mecz w Chicago i mecz numer 6 będzie decydowac kto będzie ewntualnym faworytem w ewentualnym 7 meczu…Gortat faktycznie nie jest groźny w ataku ale w obronie jest lepszy niż DPOY Noah!!!

    Lubię to: 0