Raport: buyout Grangera nie jest oczywisty

17
fot. Jonathan Bachman / Newspix.pl
fot. Jonathan Bachman / Newspix.pl

Danny Granger był podobno wściekły, kiedy dowiedział się, że został wytransferowany do Sixers. I nie chodziło tu raczej tylko o fakt, że wylądował w tankującej drużynie. Kiedy wrócił do gry pod koniec grudnia mówił, że chce zostać w Indianie chociaż do końca tego sezonu i razem z nimi walczyć o tytuł. Był w tym klubie od początku swojej kariery, był ważną częścią przebudowy i pierwszym gwiazdorem tych nowych Pacers, już bez Reggiego Millera. Spędził w Indianie 9 sezonów, przeszedł przez te wszystkie ciężkie lata, kiedy byli poza playoffs i teraz chciał też być częścią sukcesów. Niestety dla niego, Pacers zrobili ten kluczowy krok na przód i z drużyny playoffowej weszli do grupy contenderów, kiedy był kontuzjowany. Danny pomógł nie na parkiecie, ale przez swoją nieobecność, która przyspieszyła eksplozję talentu Paula George’a. Teraz musi opuścić Indianę. Pożegnanie było bardzo emocjonalne. Pacers rozpoczynają eksperyment z Evanem Turnerem, a jaka przyszłość czeka Grangera?

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułJulius Randle i Kentucky Wildcats – o czym mamy rozmawiać w marcu?
Następny artykułLA to najlepsze miejsce, żeby się pokazać. Teraz czas na Kenta i MarShona

17 KOMENTARZE

  1. Danny mam nadzieję, że będziesz mógł od płacić swoim bylym kolegą i jako zawodnik Miami rsucisz im game-winnera w meczu nr. 7 finalow konferencji, za kare, za to ze porzucili swoje ideały i potraktowali Cię jak gnojka. Mam nadzieję, ze będziesz mial okazję się im ” odwdzięczyć”. Oni przez swoja chorobę zwana komarem z Miami zatrudniają już wszystkich na oślep, ale to i tak nie przyniesie im sukcesu. Danny miejsce w Miami juz na Ciebie czeka i nowiutki pierścień !

    Lubię to: 0
  2. Nie zazdroszczę Danny’emu, Hinkie to twardy maderfaker…

    Kilka lat temu, gdy mielismy Branda, Iggiego i Holidaya deal za Grangera bylby marzeniem, dzisiaj ten lubiany przeze mnie zawodnik jest tylko wpisem do sallary cap, którym trzeba się możliwie najkorzystniej zająć… Wielka szkoda, ze nie mogl dokonczyc w Pacers tego co zaczął…

    Lubię to: 0
  3. vipmen zejdz na ziemie i otrząśnij się …. rozumie że jako psychofan heat masz trochę skrzywione spojrzenie na rzeczywistość ale nie odpływaj aż tak daleko ….

    Lubię to: 0
  4. Im dłużej myślę i czytam o tym transferze z tym większą niechęcią patrzę na organizację Pacers i Larryego Birda. Liga jest bezwzględna i GM-owie muszą być maderfakerami, żeby osiągnąć sukces.
    Z tej perspektywy inaczej już wygląda kontrakt Bryanta, bo sportowo to może on nie jest uzasadniony, ale Lakers przynajmniej hołdują wartościom, które w Indianie są obce.

    Lubię to: 0
  5. Tak, Lakers hołdują wartością , szczególnie wtedy kiedy próbują wydymać Gasola od x lat i wydymali Odoma , Lakers jedyne czemu hołdują to $$$ bo Bryant nawet kulawy przyniesie im więcej zysków niż każdy inny zawodnik ligi nie licząc Duranta i Jamesa. Bird zrobił to co zrobiło by 99 % GM mając taką możliwość , sprawił że Pacers bedą jeszcze mocniejsi i mają jeszcze większe szanse na tytuł….. ah ten zły Larry Bird….

    Lubię to: 0
  6. Już o to pytałem, ale ponowię. Czy ktoś wie jak wygląda sprawa z kontraktami Philly?? Chodzi mi o to, że z tego co kojarzę to byli poniżej minimum salary cap. Mogą więc teraz robić buyouty jak są poniżej minimum ?( na Clarku zrobili). Jeżeli tak to jak się liczy wybajołtowany kontrakt?? wisi dalej u Philly? a co jeżeli zawodnik podpisze z innym klubem?? Nie łapię się w szczegółach CBA (polskiego też) więc jakby mi to ktoś przybliżył byłbym wdzięczny

    Lubię to: 0
      • a jak zawodnik podpisze z innym zespołem?? to jego kontrakty będą się liczyć w salaries zespołu który go zwolnił i w którym gra obecnie?? i jak to wygląda z rzeczywistymi pieniędzmi, tzn, eżeli Philly wybajołtuja Grangera a ten podpisze kontrakt z innym zespołem, to czy kasa, która mają zapłacić Grangerowi będzie pomniejszona o wartość tego kontraktu??

        Lubię to: 0
        • Wiesz to wygląda tak , jeśli podpisze nowy kontrakt to od niego i tak odejmuje się minimum dla weterana i to co zostanie dzieli się przez 2 i dopiero taki wynik jest zdejmowany z salary 76ers. Na dodatek wykupienie kontraktu odbiera zawodnikowi prawa Birda co sprawia że jego nowy kontrakt będzie limitowany

          Lubię to: 0
    • Sprawa jest dość skomplikowana i faktycznie przydałby się o tym artykuł.
      Najprostsza droga to ta w której Denny rezygnuje z części zarobków np. 50%.W salary 76ers zostaje wtedy 14 mln z jego kontraktu (a w rzeczywistości płacą mu około 2,5 mln).To wszystko oczywiście dopiero po zniknięciu z listy waivers. POtem #33 podpisuje nowy kontrakt za 1 mln i Philly maja o mln mniej w slalary czyli 13 mln.
      Ale jest kilka problematycznych pytań.
      Po 1 po 10 stycznia wszystkie kontrakty staja się gwarantowane i co teraz ? Czy można tak po prostu mieszać w kontrakcie Grangera ?
      Po 2 kiedyś obiło mi się o uszy, że można zrobić tylko jeden buyout rocznie. Czy to prawda ? Nie jestem pewien, ale jeżeli Clark poleciał to Danny zostaje na sing-and-trade.

      @Lanfaust Drużyna która podpisze Grangera musi mieć tylko tyle miejsca w salary, żeby zmieścić jego nowy kontrakt.

      Lubię to: 0
  7. Grangera rzeczywiście szkoda bo przez dobrych kilka lat to on był twarzą Indiany i mógł to w tym roku ładnie zwieńczyć pierścionkiem. Ale Birdowi też trudno się dziwić – widzi, że ma szansę na tytuł, którą ciężko będzie powtórzyć i robi co może żeby tą szansę wykorzystać.
    Jestem pewien, że Danny znajdzie sobie miejsce w tej lidze bo to zawodnik, który będzie pasował niemal do każdej drużyny a przydałby się praktycznie każdemu kontenderowi jako lider z ławki.

    Lubię to: 0
  8. Faktycznie Granger był w Pacers przez te wszystki chude lata, liderował im jeszcze 2 sezony temu, nie jego wina, że kontuzje pokrzyżowały plany tak Indianie jak i samemu Dannyemu. Z jednej strony szkoda gościa, że w najfajniejszym momencie go wykopują. Z drugiej to być może ostatnia szansa Indiany na tytuł – za rok mogą już nie mieć Lance’a, inne teamy (zwłaszcza na zachodzie) rosną w siłę… Jeśli Larry stwierdził, że ten ruch wzmocni team w tym sezonie, to ja jestem za.

    Lubię to: 0